Dodaj nas do listy preferowanych źródeł w Google, aby nasze materiały częściej pojawiały się w Twoich wynikach wyszukiwania.
W czasie COVID-19 Ministerstwo Zdrowia w rządzie PiS zapłaciło Poczcie Polskiej blisko 30 milionów złotych za wysyłkę i zwroty tysięcy pulsoksymetrów, które nigdy nie trafiły do pacjentów - ujawnia Patryk Michalski, autor programu "News Michalskiego" w TVN24+. Raport Krajowej Administracji Skarbowej wykazał, że ponad 370 tysięcy przesyłek krążyło bez odbioru i w końcu wróciło do magazynu. Zdaniem audytorów ani resort zdrowia, ani poczta nie nadzorowały właściwie programu, co skutkowało "bezcelowym i nieoszczędnym wydatkowaniem środków publicznych".Artykuł dostępny w subskrypcji
Program Domowej Opieki Medycznej (DOM) w czasie pandemii COVID-19 polegał na zdalnym monitorowaniu stanu zdrowia osób mierzących się z wirusem. Wówczas Ministerstwo Zdrowia i Poczta Polska zawarły umowę na przesyłkę do wskazanych osób pulsoksymetrów, czyli urządzeń, które wraz ze specjalną aplikację miały służyć do zdalnego monitorowania parametrów życiowych pacjentów. Resort informował wówczas, że "zadaniem programu był nie tylko wzrost ich bezpieczeństwa, ale również usprawnienie pracy lekarzy Podstawowej Opieki Zdrowotnej".