tak jest

Adwokat o Michale Moskalu i spotkaniu z Przemysławem Kralem. "Stał się ofiarą własnej fantazji"

Michał Moskal
Siemiątkowski o Moskalu: stał się ofiarą własnej fantazji
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Rafał Guz/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Wyjechał na niecałą dobę, wrócił... To jest jakaś niezrozumiała historia - ocenił w programie "Tak jest" w TVN24 profesor Tomasz Siemiątkowski, komentując spotkanie posła PiS Michała Moskala z szefem Zondacrypto Przemysławem Kralem. Adwokat powiedział, że ocena sprawy Moskala to "rola prokuratury". Mówił również o tym, czy poszkodowani przez Zondacrypto mają szansę na odzyskanie swoich pieniędzy.

Prof. Tomasz Siemiątkowski w "Tak jest" w TVN24 komentował ustalenia "Superwizjera" i Wirtualnej Polski w sprawie posła PiS Michała Moskala. To on wraz z byłym funkcjonariuszem CBA Arturem Chodzińskim spotkał się w sierpniu 2025 roku na hiszpańskiej Ibizie z prezesem Zondacrypto Przemysławem Kralem. - Pozycja pana Moskala jest bardzo niedobra - ocenił Siemiątkowski.

- Powiedziałbym, że ten młody człowiek stał się ofiarą własnej fantazji. Nie przesądzam jako prawnik, ale wyjechał na niecałą dobę, wrócił... To jest jakaś niezrozumiała historia - powiedział Siemiątkowski.

Prawnik o spotkaniu Michała Moskala z Przemysławem Kralem

Adwokat przypomniał, że Moskal później "napisał pismo do przewodniczącego KNF-u w takim tonie, wedle treści medialnych, mało eleganckim". Siemiątkowski powiedział też, że jeśli Moskal po spotkaniu z Kralem złożył poprawki do rządowego projektu ustawy o kryptoaktywach, to "dzisiaj jest to rola prokuratury". Zawiadomienie w tej sprawie zapowiedzieli Jacek Karnowski i Borys Budka.

- Jeżeli pan Bóg nad nim czuwał i nie było żadnej w związku z tym korzyści majątkowej ani osobistej, to chwała Bogu z jego punktu widzenia, że się nic nie stało. Jeżeli prokuratura ustali, że jakąkolwiek korzyść z tego odniósł, to możemy zadawać publicznie pytanie o to, czy nie nastąpiło tu przestępstwo korupcji - stwierdził.

Czy poszkodowani w sprawie Zondacrypto mogą odzyskać pieniądze?

Siemiątkowski, kierownik Katedry Prawa Gospodarczego SGGH, był też pytany o to, czy poszkodowani przez giełdę Zondacrypto mają szansę na odzyskanie swoich pieniędzy. - Ja się wypowiadałem kilka miesięcy temu na ten temat i niestety, ale na ówczesny czas mówiłem, że jest to dla mnie mało prawdopodobne - powiedział.

Zaznaczył jednak, że "z tyłu głowy miał coś, co być może w tej chwili zachodzi". Powiedział, że wciąż nie wiemy, do jakiej części majątku firmy Kral ma dostęp. - Natomiast z tych informacji, które mamy z mediów, ten majątek, który przekazał do dyspozycji prokuratury, jest ponoć ogromny - mówił adwokat.

- Jeżeli tak jest, to jest szansa. Mówimy o 2,4 miliarda złotych - powiedział. Zaznaczył jednak, że "część poszkodowanych na pewno, z uwagi na to, że inwestowała środki, które nie są dla nich najwygodniejsze, pewnie nie zgłasza się jako poszkodowani". - Z tego, co słyszymy, ten majątek ma wystarczyć na pokrycie szkód tych osób, które zgłosiły się już do prokuratury - dodał.

OGLĄDAJ: Prof. Tomasz Siemiątkowski o Michale Moskalu: stał się chyba ofiarą własnej fantazji
pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Czytaj także: