Dwa konie wpadły do rowu na bagnach

Konie ugrzęzły w rowie
Stulno. Dwa konie na utknęły w rowie. Do akcji ruszyli strażacy
Źródło: KP PSP Włodawa 
Dwa konie wpadły do rowu na bagnistym terenie. Na miejsce wysłano 16 strażaków. Pomógł też sąsiad, który przyjechał ładowarką teleskopową. Akcja była bardzo wymagająca.

Właściciel stada koni zauważył we wtorkowy poranek, że brakuje dwóch zwierząt. Okazało się, że ugrzęzły w rowie na łące. Około godz. 6.30 zawiadomił służby.

- W okolicach jest bardzo dużo torfów, teren jest podmokły - mówi starszy kapitan Michał Tychoniewicz z Komendy Powiatowej PSP we Włodawie.

Konie ugrzęzły w rowie
Konie ugrzęzły w rowie
Źródło: KP PSP Włodawa

Zabezpieczyli dopływy, ułatwili dostęp do koni

Na miejsce wysłano dwa zastępy z KP PSP we Włodawie oraz po jednym z OSP Wola Uhruska i OSP Zbereże. Łącznie 16 strażaków.

"W pierwszym etapie zabezpieczono dwa dopływy rowu, w którym znajdowały się zwierzęta, aby zamknąć dopływ mułu i wody, a tym samym ułatwić dostęp do koni" – czytamy w poście na profilu facebookowym KP PSP we Włodawie.

Na pomoc ruszyli strażacy
Na pomoc ruszyli strażacy
Źródło: KP PSP Włodawa

Pomógł sąsiad

- Najtrudniej było założyć pod zwierzętami zawiesi. Gdy udało się to zrobić, zaczęliśmy delikatnie je wyciągać przy pomocy ładowarki teleskopowej, którą przyjechał jeden z sąsiadów właściciela koni – opowiada strażak.

Konie zaraz znalazły się na brzegu. Jeden od razu dołączył do reszty stada. Drugi był nieco wycieńczony. Został okryty kocami i słomą. Na szczęcie nic mu się nie stało. Na miejscu był też lekarz weterynarii.

Najtrudniej było założyć zawiesia
Najtrudniej było założyć zawiesia
Źródło: KP PSP Włodawa

W zeszłym roku wyciągali konia ze studni

"Cała akcja wymagała koordynacji i współdziałania wielu osób, aby wykonać ją sprawnie i bez uszczerbku na życiu zwierząt. Sukces nie byłby możliwy, gdyby nie bezinteresowna pomoc właściciela ładowarki, który dobrowolnie użył własnego sprzętu do uratowania konie, za co szczególnie dziękujemy" – napisali strażacy na Facebooku.

Starszy kapitan Tychoniewicz mówi nam, że ostatnia tego typu akcja miała miejsce w zeszłym roku. Wtedy trzeba było wyciągnąć konia, który wpadł do studni. Zwierzę również wtedy zostało uratowane.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: