Kierwiński stwierdził, że zatrzymany mógł też uczestniczyć w przestępstwach w Polsce w 2022 roku. Chodziło o kontakty ze zorganizowaną grupą przestępczą.
Zdementował pojawiające się wcześniej informacje, jakoby zatrzymany mężczyzna był tylko kierowcą właściwego zabójcy.
Badają, czy wynajęły go obce służby
Natomiast minister Tomasz Siemioniak, koordynator służb specjalnych, powiedział, że intensywnie badany jest wątek udziału obcych państw i obcych służb.
- Może to być taki sposób działania, że obce służby wynajmują przestępców do różnych działań. Mieliśmy z tym do czynienia w ubiegłych latach. Wprawdzie nie dotyczyło to morderstw, ale dotyczyło pobić na zlecenie - stwierdził Siemioniak.
Zatrzymano go w hostelu
Mężczyzna ma 36 lat. Posługuje się gruzińskim paszportem. Zatrzymano go w jednym z hosteli w Piastowie w okolicach Warszawy.
Na pytanie, jak służbom udało się ustalić miejsce pobytu podejrzanego, Tomasz Siemoniak odparł, że były to "kwestie monitoringu, środków łączności i zeznań świadków".
Będą analizować jego powiązania
- Chodzi nam o to, aby wykryć wszystkich sprawców, wykryć mocodawców, którzy to niewątpliwie zlecali. Natomiast hipoteza dotycząca tego, kto może za tym stać, jest dość oczywista i wynika z tego, jaką działalność prowadził zamordowany obywatel Rosji. Był krytykiem Putina, Kadyrowa. Na tym polegała jego działalność - stwierdził.
Dodał, że przesłuchanie głównego podejrzanego, analiza jego środków łączności i powiązań przyniesie odpowiedzi na te pytania. - Na tym etapie śledczy zakładają bardzo dużo różnych hipotez - podkreślał.
Natomiast Marcin Kierwiński poinformował, że w hostelu przebywali też inni cudzoziemcy. Zatrzymano osiem osób, sprawdzana jest legalność ich pobytu w Polsce. Minister dziękował też lokalnej społeczności, której informacje pomogły policji w pracy.
Próbował uciekać. Policja o szczegółach zatrzymania
Generalny inspektor Marek Boroń, Komendant Główny Policji, pytany o szczegóły zatrzymania podejrzanego, powiedział, że służby weszły do wszystkich pomieszczeń w hostelu.
- Nie była możliwa ucieczka, a taka próba tej osoby była - zaznaczył.
Podkreślał też, że zatrzymania dokonano w taki sposób, aby wszyscy, którzy przebywali w hostelu, byli zabezpieczeni i aby nikomu nic się nie stało. Zapytany, czy mężczyzna przygotowywał się do opuszczenia Polski, odparł, że na razie za wcześnie, aby o tym mówić.
- Zbieramy materiał dowodowy i wiemy, jak to jest ważne, żeby ustalić jego związki z osobami, które są na terenie Polski. Mamy świadomość tego, że na pewno nie działał sam - mówił komendant.
Zginął rosyjski artysta
Do zabójstwa doszło w poniedziałek około godziny 9.30-9.45 na chodniku na jednym z osiedli w Białej Podlaskiej.
Zginął 44-letni obywatel Federacji Rosyjskiej Robert Kuzowkow, który w przestrzeni medialnej występował jako Siemion Skriepiecki. Prowadził działalność artystyczną, w której wyrażał krytykę wobec aktualnych poczynań władz Federacji Rosyjskiej.
Do ofiary podszedł nieznany dotąd mężczyzna, który oddał trzy strzały z broni krótkiej. Gdy pokrzywdzony upadł na ziemię, mężczyzna podszedł do niego i oddał jeszcze dwa strzały z bliskiej odległości. Oględziny zwłok wykazały łącznie siedem ran postrzałowych (w obrębie głowy, klatki piersiowej oraz pleców), dokładnie pięć ran wlotowych i dwie wylotowe.
Zatrzymano dwóch Białorusinów. Zostali zwolnieni do domu
Na miejscu zbrodni - podała prokuratura - zabezpieczono mienie ofiary, jak telefon komórkowy i pieniądze oraz liczne ślady kryminalistyczne, w tym pięć łusek oraz pocisk kalibru 9 mm LUGER GEC.
W okolicach konsulatu Republiki Białoruś w Białej Podlaskiej policja zatrzymała dwóch Białorusinów w wieku ok. 33-37 lat. Śledczy weryfikowali ich udział i związek ze zdarzeniem. Ostatecznie okazało się, że nie mają związku ze sprawą. Zostali zwolnieni do domu.
Siemion Skriepiecki przez lata krytykował on przede wszystkim Władimira Putina i rosyjski reżim.