Do wycieku danych - jak informuje dyrekcja szpitala w przesłanym tvn24.pl oświadczeniu - doszło 21 listopada 2025 roku, a incydent został zgłoszony do Urzędu Ochrony Danych Osobowych w ciągu 72 godzin. Informacje, które wyciekły miały obejmować dane identyfikacyjne pracowników - numer PESEL, informacje o zatrudnieniu i wynagrodzeniu, w sumie 1347 osób. Dlaczego szpital poinformował pracowników o zdarzeniu dopiero w połowie lutego? Bo - jak czytamy w oświadczeniu "czas powiadomienia o zdarzeniu wynikał z rekomendacji UODO do końca lutego tego roku, z uwagi na skalę zdarzenia i konieczność przeprowadzenia analizy zakresu wyciekłych danych".
Nieumyślny błąd pracownika
Jak poinformował nas w przesłanym oświadczeniu dyrektor szpitala Wiesław Chudzik, "dane wypłynęły w wyniku nieumyślnego błędu pracownika". Wobec pracownika szpital wyciągnął konsekwencje dyscyplinarne. A w dziale, w którym doszło do incydentu, zostało przeprowadzone szkolenie. Placówka podkreśliła, że postępowanie wyjaśniające nadal trwa. Na obecnym etapie nie ma dowodów na dalsze wykorzystanie ujawnionych danych. O sprawie jako pierwszy poinformował portal epiotrkow.pl
Autorka/Autor: Piotr Krysztofiak/PKoz
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Samodzielny Szpital Wojewódzki im. Mikołaja Kopernika w Piotrkowie Trybunalskim