Ksiądz zakażony koronawirusem. Sanepid: byłeś na mszy? Spowiadałeś się? Zgłoś się natychmiast

TVN24 | Łódź

Autor:
bż/gp
Źródło:
TVN24 Łódź
Wezwanie do modlitwy w intencji ustania epidemii. Dzwony zabiły w ŁodziTVN24
wideo 2/4
TVN24Wezwanie do modlitwy w intencji ustania epidemii. Dzwony zabiły w Łodzi

- Osób objętych kwarantanną będzie dużo, pewnie to będzie liczba trzycyfrowa - mówi w rozmowie z tvn24.pl Stanisław Jaślikowski, powiatowy inspektor sanitarny w Zamościu. Informuje, że u jednego z duchownych, którzy pełnili posługę w Łabuniach pod Zamościem potwierdzono zakażenie koronawirusem.

KORONAWIRUS W POLSCE. RAPORT TVN24.PL

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Chory jest 42-letni wikariusz z parafii w Łabuniach. Jak informuje kuria zamojsko-lubaczowska do szpitala trafił 24 marca. Wcześniej przez kilka dni prowadził msze święte i spowiadał wiernych. "Jego stan jest dość poważny. Proboszcz tej parafii oraz inni księża i świeccy, z którymi zakażony ksiądz miał ostatnio kontakt, zostali poddani kwarantannie" - informuje w komunikacie umieszczonym na stronie kurii jej rzecznik, ks. Michał Maciołek.  Kwarantanna teraz czeka też wiernych, którzy mieli styczność z duchownym. - Prosimy o kontakt wszystkie osoby, które od 13 do 17 marca uczestniczyły w mszy świętej w parafii w Łabuniach, oraz te, które 15 marca były na mszy w kościele w Majdanie Ruszowskim. Zgłosić się muszą też ci, którzy dzień wcześniej uczestniczyli w spowiedzi w Żdanowie - wylicza Stanisław Jaślikowski, powiatowy inspektor sanitarny w Zamościu.

Hostia z ręki do ręki, spowiedź tylko za folią. Księża grupą szczególnie zagrożoną. "Jesteśmy na pierwszej linii frontu"

Telefony się grzeją

Zamojski sanepid szacuje, że kwarantanną może być objęta bardzo duża grupa. - Pięć telefonów w naszej stacji dzwoni niemal non stop. Być może będzie to liczba trzycyfrowa - mówi Stanisław Jaślikowski. Podkreśla przy tym, że nie wszyscy uczestnicy mszy będą musieli być izolowani. - Każdorazowo robimy wywiad epidemiologiczny i oceniamy, jakie jest ryzyko zakażenia. Jeżeli ktoś w czasie mszy stał na przykład przy drzwiach do kościoła i nie zbliżał się do duchownego, to ryzyko zakażenia jest niewielkie. W takiej sytuacji polecamy jedynie prewencyjne ograniczenie kontaktu z innymi - mówi rozmówca tvn24.pl. Zupełnie inaczej ma się jednak sprawa z tymi, którzy się spowiadali 42-letniemu wikariuszowi, albo mieli z nim bezpośredni kontakt. - Takie osoby muszą być odizolowane na 14 dni od chwili, w której nastąpiło narażenie na zakażenie - informuje Jaślikowski. I dodaje, że wszyscy objęci kwarantanną będą poddani testom weryfikującym, czy mają oni kornawirusa. - Będą one wykonywane najwcześniej sześć dni od momentu narażenia na zakażenie - mówi inspektor sanitarny w Zamościu.

Całej gminy nie da się odizolować

Zamojski sanepid mówi, że większość kontaktujących się z inspekcją sanitarną wiernych to mieszkańcy gminy Łabunie, najczęściej mający domy jednorodzinne. - Kwarantanną zostają objęci tylko ci, którzy byli narażeni, czyli w tym wypadku uczestnicy mszy świętej prowadzonej przez zakażonego duchownego. Rodziny wiernych nie będą objęte kwarantanną. Zamiast tego zalecamy ograniczenie kontaktów do minimum - dodaje Stanisław Jaślikowski. Skąd taka decyzja? Inspektor sanitarny tłumaczy, że wtedy kwarantanną trzeba by było objąć niemal całą gminę. A to oznaczałoby paraliż w funkcjonowaniu okolicznych miejscowości.

Zamojska inspekcja sanitarna czeka na kontakt pod numerami telefonów: 84 639 36 91 wew, 260; 606 535 497; 535 043 969; 882 494 972; 664 597 946 oraz 84 627 10 59.

Infolinia NFZ dotycząca koronawirusaKancelaria Prezesa Rady Ministrów

Autor:bż/gp

Źródło: TVN24 Łódź

Źródło zdjęcia głównego: Google Street View