Łódź

Łódź

Od dziewięciu miesięcy do 12 lat więzienia grozi Kamilowi Durczokowi. Śledczy z Piotrkowa Trybunalskiego oskarżyli go o sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Znany dziennikarz w lipcu ubiegłego roku doprowadził do kolizji, mając w organizmie 2,6 promila alkoholu. Śledztwo wykazało, że był też pod wpływem leków uspokajających o charakterze psychoaktywnym.

Było ich trzech, w dniu zbrodni byli w drugiej klasie liceum, mieli po 17 i 18 lat. Na wagarach mieli odwiedzić znajomą jednego z nich, 27-letnią Agnieszkę. Dziewczyna została brutalnie zgwałcona i zabita. Na jej ciele, głównie klatce piersiowej i szyi, było 25 ran po ciosach nożem. Po jedenastu latach od koszmaru, do którego doszło w Sokółce na Podlasiu, proces dwóch oskarżonych ruszył od nowa.

Od początku czerwca z powodu koronawirusa w Polsce zmarło 270 osób. 50 odeszło w szpitalu w Zgierzu (woj. łódzkie). W ostatnich dwóch tygodniach statystyki zgonów wyraźnie się pogorszyły. - W ostatnim czasie dość duża liczba ognisk w województwie łódzkim spowodowała, że przyjmowaliśmy pacjentów w bardzo poważnych stanach. Łącznie z tymi, którzy wymagali opieki paliatywnej - zaznacza dyrektor szpitala.