To jeden z najbardziej wyjątkowych obrazów Van Gogha. Kiedyś sprzedano go za mniej niż dolara

Autor:
pb//am
Źródło:
The Art Newspaper
Nieznany autoportret van Gogha został odnaleziony w Szkocji. "To było absolutnie porywające"
Nieznany autoportret van Gogha został odnaleziony w Szkocji. "To było absolutnie porywające"The National Galleries of Scotland
wideo 2/4
The National Galleries of ScotlandNieznany autoportret van Gogha został odnaleziony w Szkocji. "To było absolutnie porywające"

Obraz "Plaża w Scheveningen przy dobrej pogodzie" Vincenta Van Gogha został w ostatnich tygodniach sprzedany w Nowym Jorku za niemal 3 miliony dolarów. To jedno z czterdziestu dzieł, które artysta porzucił, gdy wyjechał z rodzinnego domu. W przeszłości kupiono je za mniej niż jednego dolara.

Obraz został sprzedany 14 listopada na aukcji w domu handlowym Sotheby’s w Nowym Jorku. Jego cena osiągnęła 2,8 mln dolarów. To jedno z najbardziej wyjątkowych dzieł Van Gogha, ponieważ powstało nie w pracowni, a na plaży. Potwierdzają to drobinki piasku, osadzone w farbie. "Poszedłem dziś rano na plażę i właśnie wróciłem z dość dużym namalowanym studium piasku, morza i nieba, kilku łodzi rybackich i mężczyzn na plaży. Jest w nim jeszcze piasek z wydm" - napisał malarz do swojego brata Theo w sierpniu 1882 roku. Obraz ten to również pierwszy pejzaż wykonany przez Van Gogha za pomocą farb olejnych. 

"Plaża w Scheveningen przy dobrej pogodzie", Vincent Van GoghSotheby's

ZOBACZ TEŻ: Największa aukcja dzieł sztuki w historii. Obrazy, m.in. van Gogha, Klimta i Moneta, sprzedano za 1,5 miliarda dolarów

Van Gogh porzucił 40 obrazów

Historię "Plaży w Scheveningen przy dobrej pogodzie" opisuje magazyn "The Art Newspaper". To jeden z co najmniej czterdziestu obrazów, które Van Gogh porzucił w rodzinnym domu w Nuenen w południowej Holandii przed tym, jak w listopadzie 1885 roku wyruszył do Antwerpii, a później Paryża. Rok później jego matka z siostrą przeprowadziły się do Bredy, a obrazy umieściły w skrzyni i opiekę nad nimi zleciły tamtejszemu stolarzowi.

Van Gogh nie zapomniał jednak o swoich dziełach. W 1888 roku pisał do siostry Wil, że "może warto byłoby uratować jeszcze cokolwiek dobrego z tych moich śmieci, które, jak mówi Theo, nadal leżą gdzieś na strychu w Bredzie". Dwa lata później, w liście do matki i siostry, ponownie pytał o obrazy: "Czy przypadkiem nie macie jakiś moich starych opracowań i rysunków? Nawet jeśli same w sobie nie są dobre, mogą odświeżyć moją pamięć i dostarczyć informacji dla nowych prac… Ale nie jest to aż tak ważne, abyście spędzały dużo czasu na ich szukaniu". 

Jego listy pozostały jednak bez odpowiedzi, a kobiety ponownie zmieniły miejsce zamieszkania i przeprowadziły się do Leiden. Obrazy pozostały natomiast w Bredzie, a trzy miesiące po napisaniu drugiego listu Van Gogh już nie żył. 

ZOBACZ TEŻ: Słynny obraz przypisywany Janowi Vermeerowi tak naprawdę namalował ktoś inny, uważają badacze

Obrazy sprzedano za mniej niż dolara

Przez wiele lat rodzina artysty nie interesowała się pozostawionymi u stolarza obrazami, aż do 1903 roku, kiedy to zwrócono się do niego w tej sprawie. Jak się okazało, mężczyzna sprzedał dzieła rok wcześniej lokalnemu handlarzowi Johannesowi Couvreurowi. Ten potwierdził, że kupił co najmniej 40 obrazów za łączną kwotę jednego guldena, co wówczas odpowiadało około 50 centom. Następnie obraz trafił do właściciela sklepu odzieżowego w Bredzie, a potem sprzedano go po raz kolejny, handlarzowi dzieł sztuki z Rotterdamu Christiaanowi Oldenzeelowi. Dopiero w jego rękach dzieła Van Gogha zdobyły uznanie, zorganizował nawet ich wystawę.  

Oldenzeel szybko sprzedał jednak "Plażę w Scheveningen przy dobrej pogodzie" i obraz ten później przez wiele lat był własnością holenderskich kolekcjonerów. W 2010 roku dzieło trafiło do USA

Autor:pb//am

Źródło: The Art Newspaper

Źródło zdjęcia głównego: Sotheby's

Pozostałe wiadomości