TVN24 | Kultura i styl

"Wyszłam z tego cudem. Miałam pięć procent szans na przeżycie". Sharon Stone balansowała na granicy śmierci

TVN24 | Kultura i styl

Autor:
Justyna
Kobus
Źródło:
Yahoo, IndieWire, tvn24.pl
"Sharon, podoba ci się w Polsce?" "Uwielbiam ją"
"Sharon, podoba ci się w Polsce?" "Uwielbiam ją"tvn24
wideo 2/5
tvn24"Sharon, podoba ci się w Polsce?" "Uwielbiam ją". Sharon Stone w polskim Sejmie [materiał z 2013 roku]

Ma za sobą ciężki udar krwotoczny, z którego wychodziła siedem lat, ale świat wciąż woli słuchać o jej przeżyciach z planu "Nagiego instynktu". W autobiografii "The Beauty of Living Twice" Sharon Stone zarzuca reżyserowi filmu oszustwo i pisze wprost: molestowanie seksualne i przemoc wobec kobiet to codzienność w Hollywood. Książka, która już jest sensacją, pojawi się w księgarniach w USA 30 marca.

Jest prawdziwą wojowniczką, choć los jej nie oszczędzał. Opublikowane w "Vanity Fair" fragmenty autobiografii Sharon Stone pokazują to dobitnie.

Wspomnienia gwiazdy otwiera opis jej długiego pobytu w szpitalu, gdzie walczyła z udarem krwotocznym mózgu. To bliskie spotkanie ze śmiercią i jego następstwa są punktem wyjścia do refleksji nad własnym życiem, ale również nad mrocznym obliczem Hollywood.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

okładka biografii Sharon Stone "The Beauty of Living Twice" mat.prasowe

"Pięć procent szans na przeżycie"

Życie Sharon Stone jest dowodem na to, że uroda i sława wcale nie są gwarancją szczęścia. Traumatyczne dzieciństwo, dwa nieudane małżeństwa i poważna choroba w wieku zaledwie 43 lat, w 2001 roku. "Ciężki udar i dziewięciodniowy krwotok mózgowy, który na zawsze zmienił moje życie" - pisze Stone. Patrząc na wciąż zachwycającą urodą i seksapilem aktorkę, trudno jej uwierzyć, kiedy przyznaje: "Wyszłam z tego cudem. Miałam pięć procent szans na przeżycie".

Nie widziała na lewe oko i nie słyszała na ucho, przez długie miesiące nie czuła lewej nogi. Z trudem przychodziło jej mówienie. Nauczenie się od nowa czytania i pisania zajęło jej trzy lata. Potem w następstwie udaru pojawił się guz mózgu. Jej - jak sądziła, kochający mąż - nie wspierał jej w chorobie, a porzucił dla innej kobiety, gdy znów walczyła o życie.

Siłę odnalazła w swoich dzieciach, choć i o nie - jak pisze - musiała walczyć z byłym mężem.

Sharon StoneGetty Images Europe

Ale Sharon Stone nie ma złudzeń, że bardziej od stanu jej zdrowia przyszłych czytelników interesują pikantne detale zza kulis hollywoodzkiego światka. Nie ukrywa, że odważyła się opowiedzieć o swoich doświadczeniach za sprawą ruchu #MeToo demaskującego sprawców seksualnej przemocy.

Kłamstwo Paula Verhoevena. "Nic nie będzie widać"

Gwiazda "Nagiego instynktu" pisze w swojej książce, że stawiający pierwsze kroki w tej tak zwanej fabryce snów młodzi ludzie często stają się ofiarami molestowania seksualnego, przemocy i mobbingu.

Wszyscy jej miłośnicy pamiętają "Nagi instynkt" Paula Verhoevena, gdzie wcieliła się w pozbawioną zahamowań, niebezpieczną Catherine Tramell podejrzaną w sprawie o morderstwo. Film uczynił ją jedną z największych femme fatale drugiej połowy XX wieku. Jej ekranowy partner, Michael Douglas, długo jednak nie chciał z nią grać. Sharon Stone wyznała, że dopiero gdy kolejne aktorki odrzucały odważny scenariusz, w końcu na nią przystał. Od tej pory są przyjaciółmi.

Ale na planie nie było różowo. Aktorka przyznaje, że była o krok od załamania psychicznego po tym, co zaszło podczas pracy nad słynną sceną bez bielizny. Paul Verhoeven miał poprosić w trakcie zdjęć, by zdjęła białe figi, "bo odbijają światło kamery" i zapewnić, że na ekranie "nic nie będzie widać". Po obejrzeniu zmontowanego filmu, ku jej przerażeniu, okazało się, że "wszystko widać bardzo dokładnie". Oburzona Stone najpierw spoliczkowała Verhoevena, a potem zadzwoniła do prawnika. Ten poinformował ją, że może wstrzymać premierę, bo to, co zrobił reżyser, było wbrew prawu. 

Ostatecznie, po długim namyśle, zgodziła się na obecność tej sceny w filmie. "Faktycznie wzbogaciła tę historię i moją postać. Tylko dlatego to zrobiłam, choć mnie oszukano" - pisze w autobiografii.

"Nagi instynkt" Paula Verhoevena. Film, który wiele kosztował Sharon Stone
"Nagi instynkt" Paula Verhoevena. Film, który wiele kosztował Sharon StoneLionsGate

Gwiazda przywołuje też wiele sytuacji podchodzących pod molestowanie i przemoc seksualną. Przytacza na przykład rozmowę z jednym z producentów, którego nazwiska nie ujawnia.

"Zasugerował mi, bym poszła do łóżka z filmowym partnerem, dzięki czemu mieliśmy uzyskać lepszą chemię na ekranie. Gdy odmówiłam, zostałam uznana za trudną we współpracy" - wyznaje. Wspomina także sytuację, gdy inny reżyser zerwał z nią kontrakt po tym, jak odmówiła "siadania mu na kolanach, w trakcie przerw na planie".

"Brutalnie szczera, niepokojąca, stawiająca ważne pytania"

Stone dodaje, że takie sytuacje były codziennością dla młodych aktorek w Hollywood. Podkreśla, jak bardzo wdzięczna jest kobietom, które powołując ruch #MeToo, sprawiły, że dziś to już przeszłość. Dowodem na to jest choćby obecność na planie podczas scen erotycznych tak zwanych koordynatorek do spraw intymności, które dbają o komfort psychiczny aktorek.

"Brutalnie szczera, niepokojąca, stawiająca ważne pytania" - piszą pierwsi recenzenci o autobiografii aktorki, która w ręce czytelników trafi 30 marca. Książką "The Beauty of Living Twice" zachwyca się między innymi Oprah Winfrey. Ukazanie się tej publikacji może wywołać burzliwą dyskusję.

Autor:Justyna Kobus

Źródło: Yahoo, IndieWire, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Getty Images Europe

Pozostałe wiadomości