Oscary 2026 zapamiętamy jako jedną z najciekawszych ceremonii wręczenia Nagród Akademii Filmowej ostatnich lat. Nie tylko z powodu werdyktu, którego niewielu odważyłoby się przewidzieć. Do ostatniego momentu trwała zacięta rywalizacja pomiędzy głównymi faworytami - filmami "Jedna bitwa po drugiej" oraz "Grzesznicy". A że w kategorii "najlepszy film" amerykańska Akademia Filmowa korzysta z głosowania preferencyjnego, a nie większościowego, to naprawdę wszystko mogło się wydarzyć. Tylko w ostatniej dekadzie kilkukrotnie wygrywały filmy "z drugiego" lub "trzeciego" miejsca.
SPRAWDŹ PEŁNĄ LISTĘ NAGRODZONYCH I NOMINOWANYCH DO OSCARÓW 2026.
Wielki sukces filmu "Jedna bitwa po drugiej"
Chociaż film Ryana Cooglera "Grzesznicy" zdobył najwięcej nominacji - rekordowe 16 - to najwięcej statuetek zgarnęło dzieło Paula Thomasa Andersona "Jedna bitwa po drugiej", do którego trafiło 13 nominacji. "Jedną bitwę po drugiej" nagrodzono sześcioma Oscarami, w tym w kategorii najlepszy film. Sam Anderson zdobył łącznie trzy statuetki za najlepszy film, reżyserię oraz scenariusz. Ponadto akademicy nagrodzili film za montaż i casting, a Sean Penn otrzymał nagrodę za najlepszą rolę drugoplanową.
- Napisałem ten film dla moich dzieci, aby przeprosić za bałagan, jaki pozostawiliśmy na świecie, który przekazujemy w ich ręce. Ale także z nadzieją, że to one bedą pokoleniem - mam nadzieję - które przyniesie nam trochę zdrowego rozsądku oraz przyzwoitości - stwierdził Anderson, odbierając nagrodę za scenariusz.
CZYTAJ RECENZJĘ FILMU "JEDNA BITWA PO DRUGIEJ".
Historyczne zwycięstwa
Autumn Durald Arkapaw, autorka zdjęć do filmu "Grzesznicy" została pierwszą w historii kobietą nagrodzoną w kategorii najlepsze zdjęcia. Artystka była dopiero czwartą kobietą nominowaną w tej kategorii. Jednocześnie, Durald Arkapaw jest pierwszą nagrodzoną czarnoskórą kobietą w tej kategorii.
W oscarowej historii zapisała się również Cassandra Kulukundis - reżyserka castingu do filmu "Jedna bitwa po drugiej". Kulukundis jest pierwszą zwyciężczynią w kategorii najlepszy casting, która na oscarowej liście pojawiła się w tym roku.
Jessie Buckley, która nagrodzona została w kategorii najlepsza aktorka za wybitną rolę w filmie "Hamnet", została jednocześnie pierwszą Irlandką, która wygrała w tej kategorii. Ponadto jest drugą Irlandką docenioną w kategoriach aktorskich. Pierwszą aktorką z Irlandii, docenioną w kategorii najlepsza aktorka w roli drugoplanowej była Brenda Fricker, która nagrodzona została w 1990 za postać w filmie "Moja lewa stopa" w reżyserii Jima Sheridana.
Przerwane przemowy
Organizatorzy zapowiadali, że tegoroczna ceremonia nie będzie trwać dłużej niż trzy godziny i 40 minut. Chyba za wszelką cenę chcieli słowa dotrzymać. Dwukrotnie w mało elegancki sposób przerwane zostały przemowy nagrodzonych. Za pierwszym razem muzyka zaczęła rozbrzmiewać coraz głośniej, gdy za nagrodę dziękowali twórcy krótkiego metrażu "Dwie osoby wymieniające się śliną". Udało im się jednak dokończyć przemowę.
Mniej szczęścia mieli twórcy piosenki "Golden" z filmu "Kpopowe łowczynie demonów". Pomimo wyraźnych próśb w gestykulacji, zostali zagłuszeni, a mikrofon został im wyłączony.
Oscar dla Polaka
Współtwórca krótkiej animacji "The Girl Who Cried Pearls" - Maciek Szczerbowski - po raz pierwszy nominowany był do Oscara w 2008 roku. Wówczas miał szansę na Nagrodę Akademii Filmowej za "Madame Tutli-Putli", którą rownież stworzył z Chrisem Lavisem. Jednak Akademia nagrodziła "Piotrusia i wilka" - krótką animację zrealizowaną w łódzkiej wytwórni Se-ma-for.
18 lat po "Madame Tutli-Putli" duet wygrał Oscara za swój najnowszy projekt. To również pierwszy Oscar dla Polaka od 2015 roku, gdy akademicy docenili "Idę" w reżyserii Pawła Pawlikowskiego w kategorii najlepszy film międzynarodowy (wówczas kategoria nazywała się najlepszy film nieanglojęzyczny).
Pierwszy remis od lat
Aktor i komik Kumail Nanjiani w pewnym momencie pojawił się na scenie, żeby ogłosić zwycięski tytuł w kategorii najlepszy krótkometrażowy film aktorski. Po prezentacji nominowanych Nanjiani ogłosił, że jest remis - nagrodzone zostały dwa filmy: "The Singers" oraz "Dwie osoby wymieniające się śliną".
To pierwsza tego typu sytuacja od 2013 roku, gdy w kategorii najlepszy montaż dźwięku nagrodzono twórców dwóch tytułów - "Skyfall" oraz "Wróg numer 1". Ogólnie, w historii Oscarów to siódmy remis. Wcześniejsze przypadki to:
- 1932 - najlepszy aktor: Wallace Beery "Mistrz" oraz Fredric March "Doktor Jekyll i pan Hyde",
- 1950 - najlepszy krótkometrażowy film dokumentalny: "The March of Time, Vol. 15, No. 12: A Chance to Live" oraz "So Much for So Little",
- 1969 - najlepsza aktorka: Katharine Hepburn "Lew w zimie" i Barbra Streisand "Zabawna dziewczyna",
- 1995 - najlepszy aktorski film krótkometrażowy - "Franz Kafka’s It’s a Wonderful Life" oraz "Trevor",
- 2013 - najlepszy montaż dźwięku: "Skyfall" oraz "Wróg numer 1".
Kolejny świetny występ prowadzącego
Po świetnym debiucie w roli prowadzącego oscarową ceremonię w ubiegłym roku, Conan O'Brien udowodnił i tym razem, że jest idealnie "skrojony" do tego zadania. O'Brien otworzył całą galę, wcielając się w postać Amy Madigan z filmu "Zniknięcia", za którą aktorka zdobyła później Oscara. Znalazło się tu wszystko, czego moglibyśmy oczekiwać od tego typu występów: inteligentne dowcipy z nominowanych gwiazd i filmów, różne przytyki do współczesności, numer muzyczny, po "operowy" występ z udziałem Josha Grobana, który był bezpośrednim komentarzem do co najmniej konrowersyjnej wypowiedzi Timothee Chalameta o "żywotności" opery i baletu. - Środki bezpieczeństwa są zaostrzone. Są obawy o ataki ze strony środowisk baletu i opery - powiedział O’Brien.
Zresztą nawiązań do tej wypowiedzi gwiazdora "Wielkiego Marty'ego" pojawiało się więcej w trakcie całej ceremonii. O’Brien, przedstawiając skład orkiestry, powiedział, że jeden z muzyków będzie przygrywać paletkami pingpongowymi na instrumencie perkusyjnym, wyglądającym jak ludzkie pośladki.
Kopalnia memów
O'Brien nie był jedyną "wiralową" postacią tegorocznej ceremonii, chociaż z pewnością przyczynił się do wysypu najróżniejszych treści, na jakie przez kilka najbliższych dni będziemy trafiać w portalach społecznościowych. Zresztą, witając nominowanego za rolę w filmie "Jedna bitwa po drugiej", powiedział, że aktor ma na swoim koncie wiele wspaniałych filmów i legendarnych memów. Dlatego też prowadzący postanowił stworzyć kolejny. Wówczas zobaczyliśmy kadr z DiCaprio i napisem: "TFW You Didn't Agree to This" ("to uczucie, kiedy się na to nie zgodziłeś").
Kolejny "wiralowy moment" zawdzięczamy byłej redaktorce naczelnej magazynu "Vogue" - Annie Wintour, która wspólnie z Anne Hathaway wręczały Oscara w kategorii najlepsze kostiumy. Hathaway w pewnym momencie zapytała: "jak oceniasz moją dzisiejszą suknię?", na co Wintour odpowiedziała... "a nominowani w tej kategorii są…".
Świetnie poradziły sobie gwiazdy kultowej już komedii "Druhny": Kristen Wiig, Maya Rudoplh, Mellssa McCarthy, Rose Byrne oraz Ellie Kemper, które spotkały się na scenie w 15. rocznicę od premiery filmu. Aktorki dostarczyły serię dowcipów prezentując nominowanych w kategoriach najlepsza muzyka oraz najlepszy dźwięk. Gwiazdy "Druhen" w pewnym momencie otrzymały kartki z notatkami, rzekomo pochodzącymi z widowni.
W sieci popularność zdobywa również Kieran Culkin. Aktor miał wręczyć w tym roku Oscara za najlepszą rolę drugoplanową. Po otworzeniu koperty, powiedział, że nagrodzony został Sean Penn, który był nieobecny w trakcie ceremonii. - Sean Penn nie mógł być dzisiaj z nami albo nie chciał, więc odbiorę nagrodę w jego imieniu - stwierdził Culkin.
Tego typu świetnych, memicznych momentów było jeszcze sporo. Na przykład, gdy na scenie pojawił się ubiegłoroczny zdobywca Oscara w kategorii najlepszy aktor - Adrien Brody. O'Brien zapowiedział go jako tego, który dzielnie walczył, aby gala w 2025 roku nie trwała zbyt krótko. Brody wówczas dostarczył najdłuższą przemowę oscarową w historii - trwała pięć minut i 40 sekund. Aktor w tym roku wyszedł na scenę i wyciągnął plik najróżniejszych notatek, a w pewnym momencie zaczęła grać muzyka, a Brody powiedział: "Poczekajcie, mam coś ważnego do powiedzenia. Nominowani w kategorii najlepszy aktor są...".
Redagował Adam Michejda
Źródło: TVN24+
Źródło zdjęcia głównego: CHRIS TORRES/EPA/PAP