Mariusz Duda opuszcza zespół Riverside. "Jestem zmęczony udawaniem"

Zespół Riverside, Mariusz Duda, 2008 rok
"Życie nas ociosało i jesteśmy teraz trochę kalecy"
Źródło: tvn24
"Chciałbym oficjalnie ogłosić, że po 25 latach kończy się moja przygoda z Riverside" - napisał w mediach społecznościowych Mariusz Duda, wokalista i basista jednej z najpopularniejszych polskich grup na świecie.

Riverside to zespół wyjątkowy na naszej scenie muzycznej. Od momentu powstania w 2001 roku nagrali osiem płyt studyjnych, zagrali niezliczoną ilość koncertów i podbili serca fanów nie tylko w Polsce. Od początku frontmanem grupy jest Mariusz Duda - wokalista, basista i autor tekstów. A właściwie był, bo w czwartek po południu ogłosił w mediach społecznościowych rozstanie z Riverside po ćwierć wieku wspólnej działalności.

Mariusz Duda o powodach rozstania z Riverside

Jak podkreślił na początku wpisu, jest dumny z tego, co udało się zespołowi osiągnąć. "A najbardziej dumny jestem z tego, jak fantastycznych i niezwykle lojalnych fanów udało się wokół siebie zebrać. Dziękuję Wam za wszystko" - napisał.

Potem opisał powody decyzji. "Niestety, obecna sytuacja panująca w zespole nie pozwala mi już realizować w nim mojej głównej pasji, jaką jest tworzenie nowej muzyki. A to zawsze był mój główny życiowy cel i priorytet. Poza tym jestem zmęczony udawaniem i kreowaniem na siłę uśmiechniętego zespołowego wizerunku, który w ostatnich latach nie miał nic wspólnego z rzeczywistością" - napisał Duda.

Jak dodał, opis sytuacji w grupie przemycał w swoich tekstach. Teraz cieszy się, że może powiedzieć o tych emocjach na głos.

"Bez wdawania się w szczegóły, chciałbym więc ogłosić, że mimo iż z większością muzyków Riverside wciąż żyję w zgodzie, to od tej pory, przez najbliższe lata koncentruję się przede wszystkim na swojej twórczości w Lunatic Soul (drugi zespół Dudy) i projektach pobocznych". To na nie artysta chce przekierować "swoją kreatywną energię".

Co się stanie z Riverside?

"A co dalej z Riverside? Otóż nie widzę żadnej możliwości, by zespół dalej działał w dotychczasowym składzie. A wznowienie działalności w innym składzie byłoby sprawą mocno skomplikowaną" - twierdzi we wpisie.

Mariusz Duda z zespołem Riverside, 2013 rok
Mariusz Duda z zespołem Riverside, 2013 rok
Źródło: Kamil Gozdan / Agencja Wyborcza.pl

"Jestem w stanie zrozumieć smutek i rozczarowanie. Ale nie widzę nic złego w tym, by w pewnym momencie życia zwyczajnie zacząć myśleć przede wszystkim o swoich własnych potrzebach i nie dawać się więcej wykorzystywać innym. W świecie, w którym każdy udaje kogoś innego, warto w końcu być sobą i otaczać się przede wszystkim ludźmi, którzy są Ci bliscy i życzliwi" - pisze muzyk.

Na koniec dziękuje fanom za wsparcie i zrozumienie. "I kłaniam się nisko tym, którzy wciąż będą chcieli towarzyszyć mi w moich przyszłych muzycznych planach" - pisze Mariusz Duda.

Czytaj także: