Do zdarzenia doszło w ostatnią sobotę po południu na Piazza della Signoria we Florencji. 28-letnia kobieta zeznała, że zachęcona przez znajomych przeskoczyła przez barierki otaczające fontannę i wspięła po nogach koni, by sprostać "przedmałżeńskiemu wyzwaniu". Celem było "dotknięcie części intymnych" Neptuna - podaje włoski dziennik "Corriere Della Sera".
Incydent został przerwany przez straż miejską. Inspekcja przeprowadzona przez specjalistów z florenckiego urzędu wykazała, że "żart" spowodował "drobne, lecz znaczące uszkodzenia" rzeźby. Straty wyceniono na około 5 tys. euro (ponad 21 tys. zł). Kobietę, której presonaliów nie ujawniono, oskarżono o zniszczenie zabytku i trafi przed sąd - pisze włoski dziennik.
Kolejny incydent na słynnej fontannie
Fontanna z XVI wieku to dzieło rzeźbiarza Bartolomeo Ammannatiego. Rzymski bóg wód, chmur i deszczu jest jej centralną częścią - stoi na rydwanie, który ciągną cztery rumaki.
To nie pierwsza próba wejścia na posąg. Media przypominają, że kamery monitoringu zainstalowano po incydencie z 2005 roku, kiedy to turysta wspiął się na fontannę, łamiąc Neptunowi jedną z rąk i uszkadzając rydwan. W 2023 roku niemiecki turysta wspiął się na Neptuna, by zrobić sobie z nim zdjęcie. Również doprowadził do niewielkich uszkodzeń.
Redagował AM