- Pożar został opanowany, trwa dogaszanie ognia - powiedział mł. bryg. Rafał Melnyk z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Olsztynie. Dodał, że strażacy i leśnicy będą jeszcze na miejscu przez kilka godzin dozorować, czy obszar jest bezpieczny.
Ogień pojawił się w młodym lesie po tym, jak drzewo spadło na linię wysokiego napięcia. Pożar szybko się rozprzestrzeniał, bo wieje silny wiatr, a ściółka jest bardzo sucha. Na dużej części powierzchni ogień zniszczył drzewa, a na pozostałej pożar rozchodził się po ściółce - wyjaśnił strażak.
70 strażaków, którzy przyjechali do gaszenia ognia z okolicznych powiatów, wspierały dwa samoloty dromader, które wystartowały z Gryźlin i Białegostoku oraz helikopter z Rostek. Maszyny były zadysponowane przez Lasy Państwowe. Wykonały w sumie 43 zrzuty wody na płonący obszar.
W lasach Warmii i Mazur jest bardzo sucho. Obowiązuje trzeci, najwyższy stopień zagrożenia pożarowego. Nie ma ograniczeń czy zakazu wstępu do lasu.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: KW PSP Olsztyn