Dlaczego "wygrany" Cenckiewicz odchodzi? O co chodzi w tej prawnej telenoweli

Nawrocki i Cenckiewicz
Nawrocki i Cenckiewicz
Źródło: PAP/Radek Pietruszka
Kwestia dostępu Sławomira Cenckiewicza do informacji niejawnych była problemem przez cały okres jego szefowania BBN. Krótko po wyroku, który - jak twierdzi - był jego "zwycięstwem", zdecydował się na rezygnację. A to tylko fragment prawnej telenoweli, która ciągnie się latami. Wyjaśniamy, skąd się wzięła.
Artykuł dostępny w subskrypcji

Pierwotnie tekst opublikowaliśmy 13 lutego po tym, jak pojawiły się kontrowersje związane z uczestnictwem Sławomira Cenckiewicza w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego i przyznaniu mu jednorazowego dostępu do informacji niejawnych.

Pod koniec lipca 2024 roku Służba Kontrwywiadu Wojskowego odebrała Sławomirowi Cenckiewiczowi poświadczenie bezpieczeństwa, które jest wymagane przy dostępie do dokumentów niejawnych. Po skardze Cenckiewicza sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który 17 czerwca 2025 roku tę decyzję uchylił. 5 sierpnia ubiegłego roku kancelaria premiera wniosła do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargi kasacyjne od wyroku WSA.

15 kwietnia Naczelny Sąd Administracyjny oddalił tę skargę. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński tłumaczył wówczas, że wyrok NSA nie oznacza dla Cenckiewicza, że "automatycznie odzyskał on dostęp do informacji niejawnych". Dodał, że "w okresie od wydania wyroków NSA do dnia zakończenia kontrolnego postępowania sprawdzającego szef BBN nie posiada dostępu do informacji niejawnych i nie ma prawa posługiwać się wydanymi mu poświadczeniami bezpieczeństwa".

Wcześniej, jeszcze przed decyzją NSA, Służba Kontrwywiadu Wojskowego informowała, że postępowanie odwoławcze w przedmiocie cofnięcia Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa nie zostało formalnie zakończone, "decyzje nie są prawomocne" i w związku z tym "osoba, której postępowanie dotyczy, nie może posługiwać się poświadczeniami bezpieczeństwa, które są przedmiotem pozostającego w toku postępowania".

Kłopotliwa ankieta

Inną sprawą jest to, dlaczego Cenckiewicz takie poświadczenie bezpieczeństwa utracił.

Czytaj także: