Informację o zatrzymaniu w środę wieczorem popularnej piosenkarki przekazały nazajutrz amerykańskie media. Rzecznik prasowy kalifornijskiej policji drogowej potwierdził w rozmowie z CNN, że gwiazda została zatrzymana ze względu na podejrzenie jazdy w stanie nietrzeźwości. W czwartek rano opuściła areszt.
W środę przed godz. 21 czasu miejscowego policja odebrała zgłoszenie o "niebezpiecznej jeździe" czarnego BMW, które poruszało się z "dużą prędkością" - poinformowały służby w komunikacie wydanym w czwartek wieczorem. Samochód jechał na południe autostradą US-101 i został zatrzymany w pobliżu zjazdu na Westlake Boulevard w hrabstwie Ventura.
Spears była jedyną osobą w samochodzie. Zatrzymana poddała się badaniu na trzeźwość, a policja wciąż czeka na jego wyniki. Jej pojazd został odholowany.
Komentarz przedstawiciela Spears
Przedstawiciel piosenkarki skomentował sprawę w rozmowie z CNN. Jak stwierdził, sytuacji "nie da się w żaden sposób usprawiedliwić". Zapewnił, że gwiazda podejmie właściwe działania i będzie przestrzegać prawa. "Miejmy nadzieję, że to będzie pierwszy krok w stronę długo oczekiwanej zmiany, która musi nastąpić w jej życiu" - dodał. Wyraził też nadzieję, że piosenkarka "otrzyma pomoc i wsparcie, których potrzebuje w tym trudnym czasie".
Przedstawiciel artystki poinformował również, że jej synowie "będą spędzać z nią czas". "Jej bliscy opracują od dawna potrzebny plan, który zapewni jej sukces i dobre samopoczucie" - dodał.
Britney Spears miała już w przeszłości w konflikty z prawem. W 2007 roku została oskarżona o ucieczkę z miejsca stłuczki. Skarga została jednak oddalona po tym, jak piosenkarka zapłaciła odszkodowanie. W 2008 roku kuratelę nad zmagającą się z trudnościami psychicznymi i uzależnieniami artystką objął ojciec, Jamie Spears. Amerykanka pozostawała ubezwłasnowolniona do 2021 roku.
Opracował Maciej Wacławik / am
Źródło: CNN, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Dave Starbuck/DPA/PAP