Poczdamski Instytut Badań nad Wpływem Klimatu (PIK) przeanalizował dane dotyczące wzrostu światowej temperatury. Po uwzględnieniu znanych naturalnych czynników, wpływających na temperaturę na Ziemi, zespół naukowców pod przewodnictwem Stefana Rahmstorfa po raz pierwszy zaobserwował istotne statystycznie przyspieszenie trendu ocieplenia.
W ostatniej dekadzie Ziemia ocieplała się szybciej niż wcześniej
Jak wynika z ustaleń naukowców, w ostatnich 10 latach nasza planeta ociepliła się o 0,35 stopnia Celsjusza. Dla porównania w latach 1970-2015 ocieplenie to postępowało ze średnią wartością nieco poniżej 0,2 st. C. Tym samym w ostatniej dekadzie Ziemia zanotowała 75-procentowy wzrost względem poprzednich dekad. Skala tego zjawiska była największa od czasu rozpoczęcia prowadzenia pomiarów w 1880 roku.
- Uważamy, że jesteśmy pierwszymi [naukowcami - red.], którzy zaobserwowali statystycznie istotne przyspieszenie [globalnego ocieplenia - red.] - powiedział Stefan Rahmstorf, szef działu analiz systemu ziemskiego w PIK. Dodał, że inne niedawne badanie - którego współautorem był James Hansen, ostrzegający przed skutkiem zmian klimatu od lat 80. XX wieku - również wykazało, że globalne ocieplenie przyspiesza, ale nie przeprowadzono w nim testu istotności statystycznej.
Ryzyko przekroczenia limitu 1,5 stopnia ocieplenia przed 2030 rokiem
W swoim badaniu zespół Rahmstorfa odfiltrował wpływ naturalnych czynników wpływających na temperaturę na Ziemi, takich jak zjawisko El Nino, wybuchy wulkanów czy cykl aktywności słonecznej. Wykorzystał dane z pięciu dużych, uznanych zbiorów: NASA, amerykańskiej Narodowej Agencji ds. Oceanów i Atmosfery (NOAA), brytyjskiego HadCRUT, kalifornijskiego instytutu Berkeley Earth oraz ERA5 od Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych (ECMWF).
W badaniu naukowcy nie pochylili się nad konkretnymi przyczynami obserwowanego przyspieszenia. Według autorów wzrost tempa ocieplenia zasadniczo mieści się jednak w zakresie obecnych modeli klimatycznych.
- Jeśli tempo ocieplenia z ostatnich 10 lat się utrzyma, doprowadzi to do długoterminowego przekroczenia progu 1,5 stopnia Celsjusza, określonego w porozumieniu paryskim przed 2030 rokiem. Szybkość dalszego ocieplania się Ziemi ostatecznie zależy od tego, jak szybko zredukujemy globalną emisję dwutlenku węgla z paliw kopalnych do zera - podsumował Rahmstorf.
Wspomniane porozumienie paryskie to międzynarodowy traktat z 2015 roku, zobowiązujący sygnatariuszy do walki ze zmianami klimatu. Jednym z jego postanowień jest ograniczenie globalnego ocieplenia znacznie poniżej 2 st. C, a docelowo do 1,5 st. C względem epoki przedindustrialnej w celu ograniczenia ryzyka i szkód związanych ze zmianami klimatu.
Opracował Krzysztof Posytek
Źródło: Phys, CNN
Źródło zdjęcia głównego: JOHN CETRINO/PAP/EPA