Edward, Dominic i Aldo Cascio oraz ich siostra Marie-Nicole Porte złożyli 27 lutego w sądzie okręgowym w Kalifornii pozew, w którym oskarżają zmarłego w 2009 roku Michaela Jacksona o "molestowanie, podawanie narkotyków, gwałt i napaść seksualną" - podaje NBC News. Dochodzić do tego miało w latach 90.
W dokumencie sądowym wymieniono spadkobierców piosenkarza oraz firmę Michael Jackson Company. Rodzeństwo domaga się odszkodowania finansowego za "zaniedbanie, umyślne spowodowanie cierpienia psychicznego, naruszenie umowy i oszustwo", a także stwierdzenia, że podpisana przez nich wcześniejsza ugoda "może zostać unieważniona".
Rodzeństwo podpisało ugodę, teraz chce jej unieważnienia
Ojciec rodzeństwa Cascio miał poznać Michaela Jacksona, gdy pracował w luksusowym hotelu, w którym ten często się zatrzymywał. W pozwie napisano, że gwiazdor zdobył zaufanie rodziny i zaczął wykorzystywać seksualnie każde z rodzeństwa, gdy byli oni siedmio-, ośmioletnimi dziećmi. Dorośli już ludzie twierdzą, że byli "urabiani i poddawani praniu mózgu", a Jackson wykorzystał do tego "swój majątek, status celebryty oraz sieć pracowników i doradców".
Według adwokata dopiero w 2019 roku, po ukazaniu się filmu "Leaving Neverland" [dokument koncentruje się na dwóch mężczyznach, Wade Robsonie i Jamesie Safechucku, którzy twierdzą, że byli molestowani seksualnie w dzieciństwie przez Jacksona - red.] członkowie rodziny Cascio uświadomili sobie, że ze strony piosenkarza doświadczyli "przemocy", że "była ona czymś złym" i że "zostali skrzywdzeni".
W pozwie oskarża się Jacksona o "wkradanie się" do rodziny Cascio - kupowanie drogich prezentów czy zapraszanie do wspólnych podróży po świecie, podczas których dzieci miały być wykorzystywane i narażone na pokazywanie pornografii.
"Składał deklaracje przywiązania i twierdził, że kocha każde z rodzeństwa", stwierdzono w pozwie. Według "Los Angeles Times" w dokumencie tym pojawiają się zarzuty, że jeden z chłopców miał być wykorzystany w domach Eltona Johna w Wielkiej Brytanii i Elizabeth Taylor w Szwajcarii. Do incydentów miało dochodzić również na ranczu Jacksona w hrabstwie Santa Barbara, Neverland. Według relacji dziennika Jackson zachęcał dzieci do "ekstremalnych aktów seksualnych", a pokazywanie pornografii miało je "znieczulić".
"Powiedział im, żeby trzymali się z dala od terapeutów i unikali kobiet, o których mówił, że są 'złe', 'podstępne', 'kłamliwe' i potrafią 'wyczuć' coś seksualnego", cytuje pozew "Los Angeles Times". Rodzeństwo Cascio, jak pisze z kolei "Rolling Stone", przez lata określało się w wywiadach jako "druga rodzina" Jacksona.
- Nie tylko domagają się godziwego odszkodowania za ponad dekadę znęcania się nad całą rodziną, ale mają nadzieję, że ich pozew ośmieli inne ofiary do ujawnienia się i przerwania milczenia - podkreśla adwokat rodzeństwa.
Już jednak w 2019 Jackson Estate zaoferowało rodzinie Cascio 690 tysięcy dolarów odszkodowania "za lata, w których Jackson znęcał się nad każdym z nich". Umowa zawierała klauzulę o zakazie zniesławiania i wiążącym arbitrażu - miało to uniemożliwić rodzeństwu zgłoszenie zarzutów na policję lub wejście na drogę sądową ze spadkobiercami muzyka.
Miesiąc temu rodzeństwo stawiło się przed sądem w Beverly Hills, domagając się unieważnienia tego, co nazwali "rzekomą ugodą".
- [Rodzeństwo Cascio - red.] odrzuca nieudolne próby kontrolowania i uciszania za pomocą finansów - napisał teraz adwokat rodziny Howard King w pozwie federalnym. "Lata prania mózgu przez Jacksona uniemożliwiły powodom szukanie pomocy za jego życia i wiele lat później" - argumentował.
Prawnik spadkobierców: to desperacka próba
Marty Singer, prawnik spadkobierców Jacksona, skrytykował pozew, nazywając go "desperacką próbą zdobycia pieniędzy przez kolejnych członków rodziny Cascio". Przypomniał, że "rodzina przez ponad 25 lat stanowczo broniła Michaela Jacksona, potwierdzając jego niewinność".
Zauważył, że w książce "Mój przyjaciel Michael" z 2011 roku, napisanej przez przyjaciela i menedżera artysty Franka Cascio [starszy brat rodzeństwa, który nie jest powodem w tej sprawie - red.] znalazło się oświadczenie rodziny, w którym zapewniono, że "Michael nigdy nie skrzywdził żadnego z nich ani nikogo innego". Frank Casio pisał, że "Miłość Michaela do dzieci była niewinna i źle rozumiana".
W lipcu 2025 roku sam Frank Cascio został oskarżony przez spadkobierców Michaela Jacksona o "sfabrykowanie szokujących oskarżeń o molestowanie dziecka", "próbę szantażu" i "próbę wymuszenia 213 milionów dolarów" w zamian za nieujawnianie rzekomych kompromitujących informacji o zmarłym artyście. W sprawie nie zapadł wyrok, jest w fazie sporów proceduralnych.
Według magazynu "Billboard" pomimo że Jackson zmarł pozostawiając 500 milionów długu, to jego spadkobiercy zarobili od tego czasu ponad trzy miliardy dolarów dzięki korzystnym umowom na wykorzystanie własności intelektualnej.
W 2005 roku Michael Jackson został uniewinniony ze wszystkich zarzutów molestowania dzieci. W 2013 roku został jednak pośmiertnie oskarżony o molestowanie seksualne przez choreografa Wade'a Robsona. Wcześniej ten zaprzeczał, by był wykorzystywany seksualnie przez artystę.
Opracowała Ewa Żebrowska / az
Źródło: NBC News, People, USA Today, Los Angeles Times, Rolling Stone, Billboard
Źródło zdjęcia głównego: Jim Ruyman/Getty Images