Od kilku dni w Hiszpanii panuje niebezpieczna pogoda. W środę nad Wyspy Kanaryjskie dotarła burza Regina, przynosząc silny wiatr, który na północnym wybrzeżu momentami przekraczał 100 kilometrów na godzinę.
Strażacy szukają kierowcy furgonetki
W kolejnych dniach groźna aura nawiedziła inne rejony kraju. W piątek hiszpańska agencja meteorologiczna AEMET wydała ostrzeżenia na wschodzie i na północy. Miejscami miały one pomarańczowy kolor.
Tak było w Katalonii. W okolicach miasta Girona, zgodnie z prognozami, miejscami w piątek miało spaść do 100 litrów na metr kwadratowy, co może doprowadzić do podtopień. Obrona cywilna rozpoczęła przygotowania i poprosiła mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności.
Katalońska gazeta "El Periodico" poinformowała, że w miejscowości Llinars del Valles strażacy poszukują kierowcy furgonetki, która została znaleziona w rzece Giola. W okolicach miasta Ripoll intensywny deszcz doprowadził do osuwiska, które uwięziło kierowcę w aucie. Strażakom udało się go uratować.
Niebezpieczna pogoda będzie trwać
Na południowo-wschodnim wybrzeżu w piątek większym zagrożeniem od opadów był silny wiatr. Wiał z prędkością do 60-70 kilometrów na godzinę, powodując wysokie fale. AEMET ostrzegało, że w okolicach Murcji i Alicante mogą mieć one wysokość do czterech metrów.
Jak przekazał rzecznik AEMET Ruben del Campo, pogoda w wielu regionach Hiszpanii będzie niebezpieczna także w sobotę. Największe ulewy są spodziewane we wschodniej Katalonii, północnej Walencji i Kantabrii. Aura ma się poprawić w niedzielę, choć na północy nadal ma mocno padać.
Opracował Krzysztof Posytek
Źródło: El Pais, El Periodico, ENEX
Źródło zdjęcia głównego: bomberscat/x.com