Zmienili granice parku narodowego dla zakonu. NIK uważa, że bezprawnie

Źródło:
tvn24.pl
Świętokrzyski Park Narodowy
Świętokrzyski Park Narodowygoogle earth
wideo 2/4
Świętokrzyski Park Narodowygoogle earth

Zmiana granic Świętokrzyskiego Parku Narodowego była - zdaniem Najwyższej Izby Kontroli - niezgodna z prawem. Chodzi o wyłączenie z parku trzech działek na Świętym Krzyżu, o których pozyskanie stara się zakon oblatów. Kontrolerzy wnioskują o cofnięcie zmian, które ich zdaniem naruszają ustawę o ochronie przyrody. Jak jednak wynika z przesłanych nam przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska odpowiedzi, resort nie prowadzi w tej sprawie żadnych działań. Posłowie Lewicy zapowiadają zawiadomienie prokuratury.

10 grudnia 2021 roku Rada Ministrów podjęła decyzję o usunięciu ze Świętokrzyskiego Parku Narodowego (ŚPN) trzech działek, leżących na tyłach klasztoru zakonu oblatów. Teren ten wciąż należy do Skarbu Państwa, jednak zakonnicy chcą przejąć nad nim kontrolę. Pomocna w tym jest zmiana granic parku, dokonana przez rząd.

Rządowe rozporządzenie spotkało się z protestami organizacji pozarządowych, ale też ekspertów z Polskiej Akademii Nauk i Rady Naukowej ŚPN. Sprawa otarła się także o Watykan.

Sprawie przyjrzała się Najwyższa Izba Kontroli. Wyniki kontroli nie pozostawiają na rządowym rozporządzeniu suchej nitki. "Stanowiło to naruszenie art. 10 ust. 1a ustawy o ochronie przyrody" - stwierdzili kontrolerzy NIK i zawnioskowali o cofnięcie zmian.

Likwidacja lub zmniejszenie obszaru parku narodowego następuje wyłącznie w razie bezpowrotnej utraty wartości przyrodniczych i kulturowych jego obszaru.

Klasztor oblatów na Świętym KrzyżuShutterstock

NIK: rozporządzenie niezgodne z ustawą

Spór dotyczący trzech działek o łącznej powierzchni 1,3 hektara, należących do Skarbu Państwa, mieszczących się na Łysej Górze, nazywanej też Łyścem. Szczyt znany jest również jako Święty Krzyż - ze względu na znajdujące się w tym miejscu najstarsze polskie sanktuarium, w którym przechowywane są relikwie Krzyża Świętego. Mieszkają tam zakonnicy Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, starający się o zakup - z 99-procentową bonifikatą - spornych działek.

Od 2 lutego tego roku obszar znajdujący się z tyłu klasztoru nie jest już częścią Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Wyrwa w samym środku chronionego obszaru powstała w wyniku rozporządzenia Rady Ministrów, zmieniającego granice parku. Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli - nielegalnie, bo nie wykazano bezpowrotnej utraty wartości przyrodniczych i kulturowych tego obszaru. Potwierdza to także wpis budynków dawnego klasztoru benedyktynów do rejestru zabytków oraz ustanowienie na tym obszarze pomnika kultury.

Stanowiło to naruszenie art. 10 ust. 1a ustawy o ochronie przyrody, zgodnie z którym likwidacja lub zmniejszenie obszaru parku narodowego następuje wyłącznie w razie bezpowrotnej utraty wartości przyrodniczych i kulturowych jego obszaru.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska zaznacza, że o zmniejszeniu parku narodowego nie ma mowy, bo w zamian włączono w jego obszar 62,5 hektara innych terenów.

Najwyższa Izba Kontroli wykazała też szereg innych nieprawidłowości. Między innymi trwające dwa dni konsultacje społeczne, w dodatku skierowane tylko do wybranych organizacji. Konsultacje zostały powtórzone dopiero po tym, jak sprawą zainteresowała się NIK.

W wystąpieniach pokontrolnych NIK zawnioskowała do premiera o cofnięcie decyzji.

Oderwany fragment Świętokrzyskiego Parku NarodowegoNajwyższa Izba Kontroli
Oderwany fragment Świętokrzyskiego Parku NarodowegoNajwyższa Izba Kontroli

Kancelaria premiera odsyła do ministerstwa. Ministerstwo: nie prowadzimy prac legislacyjnych

Na początku października skierowaliśmy do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów pytania o reakcję na wniosek NIK. Po kilku dniach KPRM odesłało nas do Ministerstwa Klimatu i Środowiska (MKiŚ). Miesiąc później resort odpowiedział: "MKiŚ nie prowadzi prac legislacyjnych w tym zakresie".

"Wyłączone z obszaru Parku nieruchomości są zlokalizowane w otoczeniu budynków oraz budowli na Świętym Krzyżu. Wyłączone zostały wyłącznie działki zagospodarowane, o dużym stopniu przekształceń antropogenicznych" - poinformowało nas ministerstwo w odpowiedzi na pytanie o to, dlaczego w ogóle podjęto decyzję o wyłączeniu spornych działek z terenu parku.

Do wniosków kontrolerów nie odniosły się ani Ministerstwo Klimatu, ani Kancelaria Prezesa Rady Ministra. Premier Mateusz Morawiecki - jak twierdzi rzecznik prasowy NIK Łukasz Pawelski - nie odpowiedział również kontrolerom, którzy wnioskowali do niego o zmianę rozporządzenia.

Klasztor oblatów z lotu ptakaarchiwum TVN24

Posłowie zapowiadają zawiadomienie prokuratury

Z prośbą o wyjaśnienia po raporcie NIK do Ministerstwa Klimatu i Środowiska zwrócili się również posłowie Lewicy Anita Sowińska i Andrzej Szejna. Wiceszefowa resortu Małgorzata Golińska przyznaje w odpowiedzi, że ponowne włączenie działek do ŚPN "wydaje się niewłaściwe" ze względu na "konieczność" udostępniania tego obszaru "między innymi dla celów kultu religijnego".

Wiceminister Golińska uważa też, że "przywrócenie dawnej wartości" przyrodniczej tym gruntom musiałoby oznaczać, że z terenu przestaną korzystać ludzie.

Protest "Nie róbcie z nas jeleni" w Warszawie przeciwko planom Ministerstwa Klimatu i Środowiska wyłączenia Łysej Góry ze Świętokrzyskiego Parku Narodowego
Protest "Nie róbcie z nas jeleni" w Warszawie przeciwko planom Ministerstwa Klimatu i Środowiska wyłączenia Łysej Góry ze Świętokrzyskiego Parku Narodowegoarchiwum TVN24

- Taka odpowiedź jest niedopuszczalna. W wielu miejscach w parkach narodowych człowiek wprowadza zmiany, ale nie wnioskuje się o to, by odmawiać im tej szczególnej formy ochrony - ocenia w rozmowie z tvn24.pl posłanka Sowińska. - Raport NIK wykazał, że mieliśmy rację, że wyłączenie szczytu Łyśca z granic parku było nieuprawnione. Z wyników kontroli wynika, że mogło dojść do przestępstwa - uważa. Polityk zapowiada złożenie w tej sprawie zawiadomienia do prokuratury.

Według parlamentarzystki Lewicy działanie rządu to "bardzo niebezpieczny precedens". - To wprost psucie prawa. Zgodnie z takim postępowaniem można sobie wyobrazić, że każdy lobbysta mógłby w centrum parku narodowego wybudować hotel albo wyciąg narciarski.

Naukowiec z PAN: groźny precedens, niezgodny z duchem ustawy o ochronie przyrody

Profesor Jan Urban z Instytutu Ochrony Przyrody PAN, członek Rady Naukowej ŚPN, nie ma wątpliwości, że rozporządzenie Rady Ministrów zmieniające granicę parku narodowego to "groźny precedens, całkowicie niezgodny z duchem ustawy o ochronie przyrody".

- Nie można szatkować obszarów chronionych i zamieniać jednych na drugie. Gdyby uznać to za zgodne z prawem, z Tatrzańskiego Parku Narodowego można by było wykroić Kasprowy Wierch, by całkowicie przeznaczyć jego stoki na użytek narciarzy, w zamian włączając do parku Puszczę Niepołomicką pod Krakowem, byle tylko obszar włączany do Parku nie był mniejszy niż wyłączany - komentuje profesor. Jego zdaniem dołączony do ŚPN 60-hektarowy Las Grzegorzowicki to "przyrodniczo zupełnie inny teren". - Występują tam zbiorowiska drzew powszechne w Polsce i jednocześnie zupełnie nietypowe dla głównej części parku. Cenniejsze od nich są tam odsłonięcia geologiczne, ale również one są zupełnie nietypowe dla Świętokrzyskiego Parku Narodowego - powiedział nam Urban.

Nie tylko on sprzeciwia się rządowej decyzji. Jeszcze przed wejściem w życie rozporządzenia aktywiści ze stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot napisali w tej sprawie do papieża Franciszka. W liście podkreślali, że "do realizacji swoich planów biznesowych ojcowie oblaci wykorzystują wpływ na polskie władze".

Spór o Świętokrzyski Park Narodowy. Aktywiści wystosowali list do papieża Franciszka (materiał z 16.11.2021)
Spór o Świętokrzyski Park Narodowy. Aktywiści wystosowali list do papieża Franciszka Fakty TVN, Renata Kijowska

- To teren unikalny historycznie, kulturowo, nie tylko dla chrześcijan, ale także dla Słowiańszczyzny, dla polskiej historii. To była święta góra, jeszcze zanim pojawiło się tutaj chrześcijaństwo. Łysiec jest miejscem zupełnie unikalnym. I z tego powodu, że jest to miejsce bezcenne, zakonnikom bardzo zależy na uzyskaniu go dla siebie, podczas gdy ono nigdy do nich nie należało - podkreśla w rozmowie z tvn24.pl Łukasz Misiuna, wiceprezes ekologicznego stowarzyszenia MOST.

Aktywista dodaje, że na tym terenie występuje kilkadziesiąt gatunków roślin i zwierząt zagrożonych wymarciem lub uznawanych za bardzo rzadkie. - Przestrzeń wokół klasztoru pełni ważną funkcję ekologiczną. Znajduje się w bezpośredniej bliskości boru, a żyjące tam zwierzęta nie zważają na granice parku. One tamtędy przechodzą na drugą stronę lasu - podkreśla Misiuna.

Protest odbył się w listopadzie 2021 roku
Protest pt. Nie róbcie z nas jeleni" w Warszawie przeciwko planom Ministerstwa Klimatu i Środowiska wyłączenia Łysej Góry ze Świętokrzyskiego Parku NarodowegoProtest odbył się w listopadzie 2021 rokuarchiwum TVN24

Oblaci: chcemy, by procedura była przeprowadzona zgodnie z prawem

Oblaci nie ukrywają, że są zainteresowani zakupem działek, które zostały wyłączone ze Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Koordynator medialny Polskiej Prowincji Oblatów ojciec Paweł Gomulak, podkreśla w rozmowie z tvn24.pl, że zakon "nieprzerwanie od upadku komunizmu w Polsce walczy o reintegrację zabudowań klasztornych, które zostały wybudowane jako jedna całość". - Apelujemy w tej sprawie do kolejnych rządów od ponad 30 lat. Mamy nadzieję, że doczekamy się tej sprawiedliwości dziejowej - zaznacza duchowny.

Jednak według profesora Jana Urbana "ten teren nie należał do oblatów w okresie historycznego funkcjonowania klasztoru do XIX wieku". - Od lat 30. ubiegłego wieku do zakonu należy jedynie fragment klasztoru, z kościołem i ogrodem przyklasztornym - mówi naukowiec.

Wniosek o sprzedaż nieruchomości należących do Skarbu Państwa z 99-procentową bonifikatą oblaci wysłali do starostwa powiatowego w Kielcach. Jak poinformowała nas rzeczniczka starostwa Agnieszka Madetko, wniosek ten "znajduje się w stadium analizy pod kątem możliwości jego realizacji".

Pytany o wyniki kontroli ojciec Gomulak zaznacza, że "ustalenia Najwyższej Izby Kontroli to kwestia pomiędzy NIK a ministerstwem". - Zależy nam na tym, żeby cała procedura została przeprowadzona zgodnie z prawem. Nie jesteśmy jednak kompetentni do oceny legalności ścieżki proceduralnej - podkreśla oblat.

Spowiedź, wystawy i spotkania na Świętym Krzyżu

Po co zakonnikom oderwane od ŚPN działki? Chodzi przede wszystkim, jak mówi ojciec Gomulak, o posługę pielgrzymom. Podaje przykład spowiedzi, która przez brak innego, odpowiedniego miejsca odbywa się na krużgankach. - To uciążliwe zarówno dla pielgrzymów, jak i turystów, również tych niewierzących, którzy przyjechali zwiedzić to miejsce - podkreśla duchowny. Nowa część klasztoru miałaby służyć również jako miejsce wystaw, sympozjów i innych spotkań.

Aktualnie w jednym z budynków dawnego opactwa benedyktynów działa Muzeum Przyrodnicze ŚPN. To najnowsze skrzydło klasztoru, wybudowane na przełomie XVII i XVIII wieku. W planach jest budowa nowego centrum.

Duchowni zapewniają, że chcą zaopiekować się oderwanym od parku narodowego terenem. - To wciąż obszar ochrony krajobrazowej, niczego nowego nie będziemy tam budować. Co więcej, zamierzamy wyremontować znajdujące się tam budynki, które popadają w ruinę. Znajdujące się tam Muzeum Przyrodnicze mogłoby wciąż funkcjonować do czasu budowy jego nowej siedziby - deklaruje Gomulak. I dodaje, że "oblaci są na Świętym Krzyżu po to, aby to miejsce zachować i się nim opiekować".

Jak dowiedzieliśmy się od wojewódzkiego konserwatora zabytków, urząd nie ma na razie informacji o żadnych zmianach, które miałyby w najbliższym czasie być wprowadzane w zabytkach leżących na Łyścu. Jeszcze w tym roku ma tam jednak odbyć się kontrola Świętego Krzyża jako pomnika historii, "która obejmie także obiekty i teren wyłączony ze Świętokrzyskiego Parku Narodowego" - poinformowała nas Joanna Modras, świętokrzyski wojewódzki konserwator zabytków.

Tymczasem zdaniem członka Rady Naukowej ŚPN "zasady ochrony tego terenu w otulinie są tak mało restrykcyjne, że pozwalają na działania wywołujące szkody w samym sercu parku". - Zarządzający tym terenem, czyli pewnie w przyszłości oblaci, w samym środku Świętokrzyskiego Parku Narodowego będą mogli robić, co im się żywnie podoba - uważa prof. Urban.

Autorka/Autor:Bartłomiej Plewnia

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: archiwum TVN24

Pozostałe wiadomości

Spodziewamy się, że tego lata dojdzie do wielkiej rosyjskiej ofensywy - ostrzega w rozmowie z BBC były szef brytyjskiego Dowództwa Sił Połączonych generał Richard Barrons. BBC przedstawia trzy możliwe kierunki głównych rosyjskich działań, a jednocześnie zauważa, że "strategiczny cel Rosji w tym roku może nie dotyczyć terytorium".

Rosja szykuje "wielką ofensywę" w Ukrainie. "Strategiczny cel w tym roku może nie dotyczyć terytorium"

Rosja szykuje "wielką ofensywę" w Ukrainie. "Strategiczny cel w tym roku może nie dotyczyć terytorium"

Źródło:
BBC, PAP

Irańscy Strażnicy Rewolucji przejęli statek MSC Aries należący, jak twierdzą, do firmy izraelskiego biznesmena. - Iran poniesie konsekwencje za podjęcie wyboru o dalszym eskalowaniu sytuacji - oznajmił rzecznik izraelskiej armii.

Irańczycy przejęli statek "związany z Izraelem". Izraelska armia: będą konsekwencje

Irańczycy przejęli statek "związany z Izraelem". Izraelska armia: będą konsekwencje

Źródło:
PAP

W centrum handlowym w Sydney doszło do ataku nożownika. W wyniku incydentu sześć osób zginęło, a kilka, w tym małe dziecko, zostało rannych. W tym czasie w galerii zakupy z córką robiła pani Joanna. "Nagle ludzie zaczęli krzyczeć, a obsługa nawoływać do ucieczki".

"Słyszałyśmy krzyki z piętra wyżej". Relacja Polki z Sydney

"Słyszałyśmy krzyki z piętra wyżej". Relacja Polki z Sydney

Źródło:
Kontakt 24

85-letnia Christine Jenneiahn zastrzeliła włamywacza, który wtargnął do jej domu w stanie Idaho i groził śmiercią. Kobieta zdołała się obronić, mimo że 39-letni mężczyzna zaatakował ją, gdy spała, i przykuł kajdankami do krzesła. "To, że Christine przeżyła to spotkanie, jest naprawdę niesamowite. Jej hart ducha, determinacja i wola życia wydają się być tym, co uratowało ją tej nocy" - stwierdził prokurator hrabstwa Bingham.

Włamywacz przykuł 85-latkę do krzesła, ta zdołała go zastrzelić. "Heroiczny akt samoobrony"

Włamywacz przykuł 85-latkę do krzesła, ta zdołała go zastrzelić. "Heroiczny akt samoobrony"

Źródło:
ABC News

Ponad 200 km/h na godzinę jechał kierowca, którego na S7 w okolicach Pasłęka (woj. warmińsko-mazurskie), zatrzymali policjanci z Elbląga. W rozmowie z funkcjonariuszami 36-latek wyjaśnił, że się spieszył. Mężczyzna został ukarany mandatem i punktami karnymi.

205 km/h na liczniku. Zabawne tłumaczenie kierowcy. Nagranie

205 km/h na liczniku. Zabawne tłumaczenie kierowcy. Nagranie

Źródło:
tvn24.pl

Do śródmiejskiej policji wpłynęło zawiadomienie dotyczące incydentu przy pomniku na placu Piłsudskiego, który miał miejsce w 14. rocznicę katastrofy smoleńskiej. Prezes Prawa i Sprawiedliwości zabrał wówczas nie swój wieniec. Policjanci upomnieli Jarosława Kaczyńskiego, według nich zatrzymanie polityka nie było konieczne. Właściciel wieńca Zbigniew Komosa potwierdza, że złożył zawiadomienie, które dotyczy zniszczenia mienia za ponad 800 złotych. Dodatkowo złożył skargę na bierność policjantów.

Jarosław Kaczyński zabrał nie swój wieniec. Jest zawiadomienie

Jarosław Kaczyński zabrał nie swój wieniec. Jest zawiadomienie

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W centrum handlowym w Sydney doszło w sobotę do ataku nożownika. Mężczyzna śmiertelnie ranił sześć osób, kilka innych, w tym dziecko, zostało rannych. Napastnik został zastrzelony przez funkcjonariuszy - podała miejscowa policja, cytowana przez agencję Reutera. Z obiektu ewakuowano setki osób.

Atak nożownika w zatłoczonym centrum handlowym. "Wyglądał, jakby wpadł w szał zabijania"

Atak nożownika w zatłoczonym centrum handlowym. "Wyglądał, jakby wpadł w szał zabijania"

Źródło:
PAP, Reuters, BBC, ABC News

W Antalyi na południu Turcji doszło do tragicznego wypadku kolejki linowej. Jedna osoba zginęła, a 10 zostało rannych - podaje agencja Anatolia. Tureckie media donoszą, że wśród poszkodowanych jest dwoje dzieci. Trwa akcja ratunkowa z udziałem m.in. śmigłowców.

Tragiczny wypadek kolejki linowej. Wagonik uderzył w słup, ludzie wypadli na skały

Tragiczny wypadek kolejki linowej. Wagonik uderzył w słup, ludzie wypadli na skały

Źródło:
PAP, Reuters

W czasie piątkowych obrad Sejmu kamery zarejestrowały, jak prezes PiS Jarosław Kaczyński czyta książkę - "Polskę naszych marzeń", której sam jest autorem. "Czytał z narastającym zdumieniem" - skomentował w sobotę premier Donald Tusk.

Jarosław Kaczyński czyta w Sejmie własną książkę. Tusk komentuje

Jarosław Kaczyński czyta w Sejmie własną książkę. Tusk komentuje

Aktualizacja:
Źródło:
TVN24

W miejscowości Goryń (woj. warmińsko-mazurskie) psy ścigały łosia. Zwierzę złamało nogę i utknęło w grzęzawisku. Weterynarz musiał je uśmiercić, ponieważ nie byłoby w stanie dalej funkcjonować w swoim naturalnym środowisku. Właściciel psów poniesie konsekwencje.

Psy ścigały łosia. Tragiczny finał

Psy ścigały łosia. Tragiczny finał

Źródło:
tvn24.pl

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła postępowania w sprawie ceny wódek w Lidlu, Biedronce i w Kauflandzie – poinformował jej rzecznik prasowy prok. Szymon Banna. To konsekwencja zawiadomienia przez Jana Śpiewaka Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Urząd zgłosił sprawę do prokuratury. Jak tłumaczy rzeczniczka UOKiK-u, działania sieci "mogą stanowić zakazaną prawnie promocję napojów alkoholowych".

Wódka za mniej niż 10 złotych. Prokuratura wszczyna postępowania

Wódka za mniej niż 10 złotych. Prokuratura wszczyna postępowania

Źródło:
PAP

- To bardzo bolesna inicjatywa, która miała cel wychowawczy - skomentowała na łamach La Repubblica" adwokatka Federica Viotto. Chodzi o historię mieszkańca Turynu, który wystąpił na drogę sądową przeciwko swojemu 30-letniemu synowi. Mężczyzna nie pracował i nie chciał wyprowadzić się z domu. Sąd przyznał rację ojcu i nakazał młodemu mężczyźnie opuścić dom w ciągu trzech miesięcy.

Ojciec miał dość 30-latka bez pracy. Poszedł do sądu

Ojciec miał dość 30-latka bez pracy. Poszedł do sądu

Źródło:
PAP
"Brak mobilizacji przeciwko PiS-owi". Kto naprawdę wygrał wybory samorządowe?

"Brak mobilizacji przeciwko PiS-owi". Kto naprawdę wygrał wybory samorządowe?

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Najbardziej zależy mi na tym, żeby powalczyć o przekonanie do projektu dekryminalizacji aborcji - powiedziała w "Jeden na jeden" w TVN24 wiceprzewodnicząca klubu Lewicy Dorota Olko. W piątek została powołana komisja nadzwyczajna, która zajmie się czterema projektami w sprawie aborcji. - Mam nadzieję, że jest szansa na to, żeby pracować nad jakimiś propozycjami rozwiązań. Nie wiem, czy to będzie jeden projekt, może to będą dwa projekty - mówiła.

Olko: Skłamałabym, gdybym powiedziała, że jestem pełna entuzjazmu. To krok do przodu

Olko: Skłamałabym, gdybym powiedziała, że jestem pełna entuzjazmu. To krok do przodu

Źródło:
TVN24

Łukasz Mejza (klub PiS) z mównicy sejmowej powiedział, że to on był "głównym sprawcą" imprezy w hotelu sejmowym, na którą skarżyli się mieszkańcy. Mówił, że jest "oburzony" krytyką za przywracanie tradycji, polegającej na "na wspólnym, chóralnym śpiewaniu polskich patriotycznych piosenek, przeplatanych nieco bardziej humorystyczno-biesiadnym repertuarem".

Łukasz Mejza "głównym sprawcą" imprezy w hotelu sejmowym. "Przywracamy najlepsze tradycje"

Łukasz Mejza "głównym sprawcą" imprezy w hotelu sejmowym. "Przywracamy najlepsze tradycje"

Źródło:
tvn24.pl

Główny Inspektorat Sanitarny w piątek opublikował ostrzeżenia przed trzema partiami herbat różnych marek. W dwóch przypadkach stwierdzono przekroczenie najwyższego dopuszczalnego poziomu alkaloidów pirolizydynowych, a w jednym przekroczenie najwyższego dopuszczalnego poziomu pozostałości pestycydu - antrachinonu.

Ostrzeżenie przed partią herbaty. Wycofanie "w trybie pilnym"

Ostrzeżenie przed partią herbaty. Wycofanie "w trybie pilnym"

Źródło:
tvn24.pl

Kwestią jest to, żeby w domu rozmawiać, żeby alarmować, że jest problem - mówił w TVN24 profesor Zoran Stojcev, ordynator Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej w Szpitalu Czerniakowskim w Warszawie. Rak jelita grubego jest w pierwszej trójce najczęściej zabijających nas nowotworów, ale jak podkreśla Joanna Rubin z portalu tvn24.pl, "cały czas wstydzimy się opowiadać o kupie, wstydzimy się swoich problemów, a jeśli się wstydzimy, to potem o tym nie opowiadamy lekarzowi".

"Cały czas wstydzimy się opowiadać o kupie, wstydzimy się swoich problemów"

"Cały czas wstydzimy się opowiadać o kupie, wstydzimy się swoich problemów"

Źródło:
TVN24
Ujawniamy: Enea, arabski pośrednik i ponad 13 milionów dolarów utopionych w biomasie widmo

Ujawniamy: Enea, arabski pośrednik i ponad 13 milionów dolarów utopionych w biomasie widmo

Źródło:
tvn24.pl
Premium

33,8 procent badanych oddałoby głos na Koalicję Obywatelską, gdyby wybory do parlamentu odbyły się w najbliższą niedzielę - wynika z comiesięcznego sondażu przeprowadzonego przez pracownię Opinia24. 26,4 procent respondentów wskazało na Prawo i Sprawiedliwość. Na podium z wynikiem 11,8 procent utrzymała się Trzecia Droga.

Nowy sondaż partyjny

Nowy sondaż partyjny

Źródło:
tvn24.pl

Do rad gmin i sejmików wojewódzkich weszło nieco więcej kobiet, niż w 2018 r. O kilka procent więcej będzie też wójtek, burmistrzyń i prezydentek. - Jest poprawa, ale nie ma rewolucji - komentuje Weronika Jóźwiak, inicjatorka kampanii "Dziewczyny do polityki". - Potrzebujemy nowoczesnej edukacji obywatelskiej - uważa ekspertka. Niepokojąca jest także niska frekwencja wśród najmłodszych wyborców.

W samorządach będzie więcej kobiet. "Jest poprawa, ale nie ma rewolucji"

W samorządach będzie więcej kobiet. "Jest poprawa, ale nie ma rewolucji"

Źródło:
tvn24.pl

Od poniedziałku będzie można oglądać serial "Sympatyk" na HBO Max. Na jesień tego roku zaplanowano premierę filmu "Joker: Folie à Deux", jest już oficjalny zwiastun. W "Kadrze na kino" Ewelina Witenberg podsumowała, co jeszcze warto wiedzieć ze świata filmów i muzyki.

Co warto obejrzeć. Ewelina Witenberg podsumowuje. "Kadr na kino" w TVN24

Co warto obejrzeć. Ewelina Witenberg podsumowuje. "Kadr na kino" w TVN24

Źródło:
tvn24.pl