Zmienili granice parku narodowego dla zakonu. NIK uważa, że bezprawnie

Źródło:
tvn24.pl
Świętokrzyski Park Narodowy
Świętokrzyski Park Narodowygoogle earth
wideo 2/4
Świętokrzyski Park Narodowygoogle earth

Zmiana granic Świętokrzyskiego Parku Narodowego była - zdaniem Najwyższej Izby Kontroli - niezgodna z prawem. Chodzi o wyłączenie z parku trzech działek na Świętym Krzyżu, o których pozyskanie stara się zakon oblatów. Kontrolerzy wnioskują o cofnięcie zmian, które ich zdaniem naruszają ustawę o ochronie przyrody. Jak jednak wynika z przesłanych nam przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska odpowiedzi, resort nie prowadzi w tej sprawie żadnych działań. Posłowie Lewicy zapowiadają zawiadomienie prokuratury.

10 grudnia 2021 roku Rada Ministrów podjęła decyzję o usunięciu ze Świętokrzyskiego Parku Narodowego (ŚPN) trzech działek, leżących na tyłach klasztoru zakonu oblatów. Teren ten wciąż należy do Skarbu Państwa, jednak zakonnicy chcą przejąć nad nim kontrolę. Pomocna w tym jest zmiana granic parku, dokonana przez rząd.

Rządowe rozporządzenie spotkało się z protestami organizacji pozarządowych, ale też ekspertów z Polskiej Akademii Nauk i Rady Naukowej ŚPN. Sprawa otarła się także o Watykan.

Sprawie przyjrzała się Najwyższa Izba Kontroli. Wyniki kontroli nie pozostawiają na rządowym rozporządzeniu suchej nitki. "Stanowiło to naruszenie art. 10 ust. 1a ustawy o ochronie przyrody" - stwierdzili kontrolerzy NIK i zawnioskowali o cofnięcie zmian.

Likwidacja lub zmniejszenie obszaru parku narodowego następuje wyłącznie w razie bezpowrotnej utraty wartości przyrodniczych i kulturowych jego obszaru.

Klasztor oblatów na Świętym KrzyżuShutterstock

NIK: rozporządzenie niezgodne z ustawą

Spór dotyczący trzech działek o łącznej powierzchni 1,3 hektara, należących do Skarbu Państwa, mieszczących się na Łysej Górze, nazywanej też Łyścem. Szczyt znany jest również jako Święty Krzyż - ze względu na znajdujące się w tym miejscu najstarsze polskie sanktuarium, w którym przechowywane są relikwie Krzyża Świętego. Mieszkają tam zakonnicy Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, starający się o zakup - z 99-procentową bonifikatą - spornych działek.

Od 2 lutego tego roku obszar znajdujący się z tyłu klasztoru nie jest już częścią Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Wyrwa w samym środku chronionego obszaru powstała w wyniku rozporządzenia Rady Ministrów, zmieniającego granice parku. Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli - nielegalnie, bo nie wykazano bezpowrotnej utraty wartości przyrodniczych i kulturowych tego obszaru. Potwierdza to także wpis budynków dawnego klasztoru benedyktynów do rejestru zabytków oraz ustanowienie na tym obszarze pomnika kultury.

Stanowiło to naruszenie art. 10 ust. 1a ustawy o ochronie przyrody, zgodnie z którym likwidacja lub zmniejszenie obszaru parku narodowego następuje wyłącznie w razie bezpowrotnej utraty wartości przyrodniczych i kulturowych jego obszaru.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska zaznacza, że o zmniejszeniu parku narodowego nie ma mowy, bo w zamian włączono w jego obszar 62,5 hektara innych terenów.

Najwyższa Izba Kontroli wykazała też szereg innych nieprawidłowości. Między innymi trwające dwa dni konsultacje społeczne, w dodatku skierowane tylko do wybranych organizacji. Konsultacje zostały powtórzone dopiero po tym, jak sprawą zainteresowała się NIK.

W wystąpieniach pokontrolnych NIK zawnioskowała do premiera o cofnięcie decyzji.

Oderwany fragment Świętokrzyskiego Parku NarodowegoNajwyższa Izba Kontroli
Oderwany fragment Świętokrzyskiego Parku NarodowegoNajwyższa Izba Kontroli

Kancelaria premiera odsyła do ministerstwa. Ministerstwo: nie prowadzimy prac legislacyjnych

Na początku października skierowaliśmy do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów pytania o reakcję na wniosek NIK. Po kilku dniach KPRM odesłało nas do Ministerstwa Klimatu i Środowiska (MKiŚ). Miesiąc później resort odpowiedział: "MKiŚ nie prowadzi prac legislacyjnych w tym zakresie".

"Wyłączone z obszaru Parku nieruchomości są zlokalizowane w otoczeniu budynków oraz budowli na Świętym Krzyżu. Wyłączone zostały wyłącznie działki zagospodarowane, o dużym stopniu przekształceń antropogenicznych" - poinformowało nas ministerstwo w odpowiedzi na pytanie o to, dlaczego w ogóle podjęto decyzję o wyłączeniu spornych działek z terenu parku.

Do wniosków kontrolerów nie odniosły się ani Ministerstwo Klimatu, ani Kancelaria Prezesa Rady Ministra. Premier Mateusz Morawiecki - jak twierdzi rzecznik prasowy NIK Łukasz Pawelski - nie odpowiedział również kontrolerom, którzy wnioskowali do niego o zmianę rozporządzenia.

Klasztor oblatów z lotu ptakaarchiwum TVN24

Posłowie zapowiadają zawiadomienie prokuratury

Z prośbą o wyjaśnienia po raporcie NIK do Ministerstwa Klimatu i Środowiska zwrócili się również posłowie Lewicy Anita Sowińska i Andrzej Szejna. Wiceszefowa resortu Małgorzata Golińska przyznaje w odpowiedzi, że ponowne włączenie działek do ŚPN "wydaje się niewłaściwe" ze względu na "konieczność" udostępniania tego obszaru "między innymi dla celów kultu religijnego".

Wiceminister Golińska uważa też, że "przywrócenie dawnej wartości" przyrodniczej tym gruntom musiałoby oznaczać, że z terenu przestaną korzystać ludzie.

Protest "Nie róbcie z nas jeleni" w Warszawie przeciwko planom Ministerstwa Klimatu i Środowiska wyłączenia Łysej Góry ze Świętokrzyskiego Parku Narodowego
Protest "Nie róbcie z nas jeleni" w Warszawie przeciwko planom Ministerstwa Klimatu i Środowiska wyłączenia Łysej Góry ze Świętokrzyskiego Parku Narodowegoarchiwum TVN24

- Taka odpowiedź jest niedopuszczalna. W wielu miejscach w parkach narodowych człowiek wprowadza zmiany, ale nie wnioskuje się o to, by odmawiać im tej szczególnej formy ochrony - ocenia w rozmowie z tvn24.pl posłanka Sowińska. - Raport NIK wykazał, że mieliśmy rację, że wyłączenie szczytu Łyśca z granic parku było nieuprawnione. Z wyników kontroli wynika, że mogło dojść do przestępstwa - uważa. Polityk zapowiada złożenie w tej sprawie zawiadomienia do prokuratury.

Według parlamentarzystki Lewicy działanie rządu to "bardzo niebezpieczny precedens". - To wprost psucie prawa. Zgodnie z takim postępowaniem można sobie wyobrazić, że każdy lobbysta mógłby w centrum parku narodowego wybudować hotel albo wyciąg narciarski.

Naukowiec z PAN: groźny precedens, niezgodny z duchem ustawy o ochronie przyrody

Profesor Jan Urban z Instytutu Ochrony Przyrody PAN, członek Rady Naukowej ŚPN, nie ma wątpliwości, że rozporządzenie Rady Ministrów zmieniające granicę parku narodowego to "groźny precedens, całkowicie niezgodny z duchem ustawy o ochronie przyrody".

- Nie można szatkować obszarów chronionych i zamieniać jednych na drugie. Gdyby uznać to za zgodne z prawem, z Tatrzańskiego Parku Narodowego można by było wykroić Kasprowy Wierch, by całkowicie przeznaczyć jego stoki na użytek narciarzy, w zamian włączając do parku Puszczę Niepołomicką pod Krakowem, byle tylko obszar włączany do Parku nie był mniejszy niż wyłączany - komentuje profesor. Jego zdaniem dołączony do ŚPN 60-hektarowy Las Grzegorzowicki to "przyrodniczo zupełnie inny teren". - Występują tam zbiorowiska drzew powszechne w Polsce i jednocześnie zupełnie nietypowe dla głównej części parku. Cenniejsze od nich są tam odsłonięcia geologiczne, ale również one są zupełnie nietypowe dla Świętokrzyskiego Parku Narodowego - powiedział nam Urban.

Nie tylko on sprzeciwia się rządowej decyzji. Jeszcze przed wejściem w życie rozporządzenia aktywiści ze stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot napisali w tej sprawie do papieża Franciszka. W liście podkreślali, że "do realizacji swoich planów biznesowych ojcowie oblaci wykorzystują wpływ na polskie władze".

Spór o Świętokrzyski Park Narodowy. Aktywiści wystosowali list do papieża Franciszka (materiał z 16.11.2021)
Spór o Świętokrzyski Park Narodowy. Aktywiści wystosowali list do papieża Franciszka Fakty TVN, Renata Kijowska

- To teren unikalny historycznie, kulturowo, nie tylko dla chrześcijan, ale także dla Słowiańszczyzny, dla polskiej historii. To była święta góra, jeszcze zanim pojawiło się tutaj chrześcijaństwo. Łysiec jest miejscem zupełnie unikalnym. I z tego powodu, że jest to miejsce bezcenne, zakonnikom bardzo zależy na uzyskaniu go dla siebie, podczas gdy ono nigdy do nich nie należało - podkreśla w rozmowie z tvn24.pl Łukasz Misiuna, wiceprezes ekologicznego stowarzyszenia MOST.

Aktywista dodaje, że na tym terenie występuje kilkadziesiąt gatunków roślin i zwierząt zagrożonych wymarciem lub uznawanych za bardzo rzadkie. - Przestrzeń wokół klasztoru pełni ważną funkcję ekologiczną. Znajduje się w bezpośredniej bliskości boru, a żyjące tam zwierzęta nie zważają na granice parku. One tamtędy przechodzą na drugą stronę lasu - podkreśla Misiuna.

Protest odbył się w listopadzie 2021 roku
Protest pt. Nie róbcie z nas jeleni" w Warszawie przeciwko planom Ministerstwa Klimatu i Środowiska wyłączenia Łysej Góry ze Świętokrzyskiego Parku NarodowegoProtest odbył się w listopadzie 2021 rokuarchiwum TVN24

Oblaci: chcemy, by procedura była przeprowadzona zgodnie z prawem

Oblaci nie ukrywają, że są zainteresowani zakupem działek, które zostały wyłączone ze Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Koordynator medialny Polskiej Prowincji Oblatów ojciec Paweł Gomulak, podkreśla w rozmowie z tvn24.pl, że zakon "nieprzerwanie od upadku komunizmu w Polsce walczy o reintegrację zabudowań klasztornych, które zostały wybudowane jako jedna całość". - Apelujemy w tej sprawie do kolejnych rządów od ponad 30 lat. Mamy nadzieję, że doczekamy się tej sprawiedliwości dziejowej - zaznacza duchowny.

Jednak według profesora Jana Urbana "ten teren nie należał do oblatów w okresie historycznego funkcjonowania klasztoru do XIX wieku". - Od lat 30. ubiegłego wieku do zakonu należy jedynie fragment klasztoru, z kościołem i ogrodem przyklasztornym - mówi naukowiec.

Wniosek o sprzedaż nieruchomości należących do Skarbu Państwa z 99-procentową bonifikatą oblaci wysłali do starostwa powiatowego w Kielcach. Jak poinformowała nas rzeczniczka starostwa Agnieszka Madetko, wniosek ten "znajduje się w stadium analizy pod kątem możliwości jego realizacji".

Pytany o wyniki kontroli ojciec Gomulak zaznacza, że "ustalenia Najwyższej Izby Kontroli to kwestia pomiędzy NIK a ministerstwem". - Zależy nam na tym, żeby cała procedura została przeprowadzona zgodnie z prawem. Nie jesteśmy jednak kompetentni do oceny legalności ścieżki proceduralnej - podkreśla oblat.

Spowiedź, wystawy i spotkania na Świętym Krzyżu

Po co zakonnikom oderwane od ŚPN działki? Chodzi przede wszystkim, jak mówi ojciec Gomulak, o posługę pielgrzymom. Podaje przykład spowiedzi, która przez brak innego, odpowiedniego miejsca odbywa się na krużgankach. - To uciążliwe zarówno dla pielgrzymów, jak i turystów, również tych niewierzących, którzy przyjechali zwiedzić to miejsce - podkreśla duchowny. Nowa część klasztoru miałaby służyć również jako miejsce wystaw, sympozjów i innych spotkań.

Aktualnie w jednym z budynków dawnego opactwa benedyktynów działa Muzeum Przyrodnicze ŚPN. To najnowsze skrzydło klasztoru, wybudowane na przełomie XVII i XVIII wieku. W planach jest budowa nowego centrum.

Duchowni zapewniają, że chcą zaopiekować się oderwanym od parku narodowego terenem. - To wciąż obszar ochrony krajobrazowej, niczego nowego nie będziemy tam budować. Co więcej, zamierzamy wyremontować znajdujące się tam budynki, które popadają w ruinę. Znajdujące się tam Muzeum Przyrodnicze mogłoby wciąż funkcjonować do czasu budowy jego nowej siedziby - deklaruje Gomulak. I dodaje, że "oblaci są na Świętym Krzyżu po to, aby to miejsce zachować i się nim opiekować".

Jak dowiedzieliśmy się od wojewódzkiego konserwatora zabytków, urząd nie ma na razie informacji o żadnych zmianach, które miałyby w najbliższym czasie być wprowadzane w zabytkach leżących na Łyścu. Jeszcze w tym roku ma tam jednak odbyć się kontrola Świętego Krzyża jako pomnika historii, "która obejmie także obiekty i teren wyłączony ze Świętokrzyskiego Parku Narodowego" - poinformowała nas Joanna Modras, świętokrzyski wojewódzki konserwator zabytków.

Tymczasem zdaniem członka Rady Naukowej ŚPN "zasady ochrony tego terenu w otulinie są tak mało restrykcyjne, że pozwalają na działania wywołujące szkody w samym sercu parku". - Zarządzający tym terenem, czyli pewnie w przyszłości oblaci, w samym środku Świętokrzyskiego Parku Narodowego będą mogli robić, co im się żywnie podoba - uważa prof. Urban.

Autorka/Autor:Bartłomiej Plewnia

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: archiwum TVN24

Pozostałe wiadomości

O 11 rozpoczął się protest rolników w Warszawie. Zgromadzili się na placu Defilad przed Pałacem Kultury i Nauki. Stąd będą maszerować w stronę Sejmu i kancelarii premiera. Wczesnym rankiem blokady odbyły się na Mazowszu, były także utrudnienia na wjeździe do stolicy ulicą Przyczółkową. Przed godziną 11 wyłączono ruch tramwajowy w Alejach Jerozolimskich i na Marszałkowskiej. Wydarzenie relacjonujemy na tvnwarszawa.pl.

"To, że tu jesteśmy, to nie jest sukces, tylko porażka rządzących". Marsz rolników w Warszawie

"To, że tu jesteśmy, to nie jest sukces, tylko porażka rządzących". Marsz rolników w Warszawie

Aktualizacja:
Źródło:
tvnwarszawa.pl, PAP

Prokuratura postawiła zarzut mężczyźnie, który miał brutalnie zaatakować kobietę w warszawskim Śródmieściu. 23-latek jest podejrzany między innymi o usiłowanie zabójstwa na tle rabunkowym i seksualnym.

Kobieta zaatakowana w centrum Warszawy. 23-latek podejrzany o usiłowanie zabójstwa

Kobieta zaatakowana w centrum Warszawy. 23-latek podejrzany o usiłowanie zabójstwa

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Osoby, które ubiegały się o wizę do Polski "to byli pracownicy szarej strefy raczej", wykonujący "bardzo proste prace" - mówił na komisji śledczej ds. afery wizowej były konsul generalny Polski w Mumbaju Damian Irzyk. - Był jeden sprzedawca warzyw, była jakaś kosmetyczka, był jakiś rolnik. Grupy najniżej sytuowane - zeznał. 

"Sprzedawca warzyw, kosmetyczka, rolnik". Konsul RP w Mumbaju a osobach, które ubiegał się o wizę

"Sprzedawca warzyw, kosmetyczka, rolnik". Konsul RP w Mumbaju a osobach, które ubiegał się o wizę

Źródło:
TVN24

Polska nie przewiduje wysłania swoich oddziałów na Ukrainę - powiedział w czasie wtorkowej konferencji prasowej premier Donald Tusk. W ten sposób odniósł się do wypowiedzi prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który stwierdził, że "nie można wykluczyć" wysłania żołnierzy państw zachodnich na Ukrainę.

Tusk: Polska nie przewiduje wysłania żołnierzy na Ukrainę

Tusk: Polska nie przewiduje wysłania żołnierzy na Ukrainę

Źródło:
TVN24, PAP

Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział po spotkaniu głów państw i szefów rządów w Paryżu, że "na tym etapie nie ma zgody na wysłanie wojsk na Ukrainę". Dodał jednak, że "niczego nie można wykluczyć". Prezydent Andrzej Duda relacjonował, że "nie było absolutnie porozumienia w tej sprawie". - Są kraje, które są gotowe wysłać własne wojska na Ukrainę, są kraje, które mówią "nigdy" i są kraje, które twierdzą, że tę propozycję należy rozważyć - mówił z kolei premier Słowacji Robert Fico, podkreślając stanowczo, że jego kraj jest przeciwny takiemu rozwiązaniu. Tymczasem premier Holandii Mark Rutte zaprzeczył, by kwestia wysłania żołnierzy na Ukrainę była tematem poniedziałkowych rozmów. 

Macron "niczego nie wyklucza". Duda: absolutnie takich decyzji nie ma

Macron "niczego nie wyklucza". Duda: absolutnie takich decyzji nie ma

Źródło:
PAP, CNN, Reuters

Policja w Zakopanem prosi o kontakt świadków wybuchu w wypożyczalni nart na Gubałówce. W wyniku zdarzenia jedna osoba została ranna, a budynek zawalił się.

Wybuch na Gubałówce. Policja szuka świadków

Wybuch na Gubałówce. Policja szuka świadków

Źródło:
PAP

W nocy z poniedziałku na wtorek zmarł 3-latek, który w sobotę wpadł do zbiornika wodnego w miejscowości Ludwików (woj. wielkopolskie). Dziecko oddaliło się w czasie spaceru z dziadkiem. Służby ustalają okoliczności zdarzenia i szukają świadków. Sprawą zajmuje się prokuratura. Nagrania z miejsca zdarzenia otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Nie żyje trzylatek, który wpadł do zbiornika wodnego

Nie żyje trzylatek, który wpadł do zbiornika wodnego

Aktualizacja:
Źródło:
TVN24, tvn24.pl
Wiemy, jakie dowody zgubiła podkomisja smoleńska. Ujawniamy zdjęcia części Tupolewa

Wiemy, jakie dowody zgubiła podkomisja smoleńska. Ujawniamy zdjęcia części Tupolewa

Źródło:
tvn24.pl
Premium

W tej chwili już zidentyfikowano z imienia i nazwiska 607 osób, które w tym procesie korupcyjnym Edgara Kobosa i Piotra Wawrzyka otrzymały wizę tak naprawdę bez żadnego trybu - przekazał w TVN24 Michał Szczerba, szef sejmowej komisji śledczej do spraw afery wizowej, poseł KO. Gość "Rozmowy Piaseckiego" zaznaczył, że najważniejsi politycy PiS "dokładnie wiedzieli, kogo mają w Ministerstwie Spraw Zagranicznych".

Szczerba o aferze wizowej: zidentyfikowano z imienia i nazwiska 607 osób

Szczerba o aferze wizowej: zidentyfikowano z imienia i nazwiska 607 osób

Źródło:
TVN24

Najnowszy sondaż partyjny to badanie IBRiS dla "Rzeczpospolitej", którego wyniki opublikowano we wtorkowym wydaniu gazety. Kolejny raz na czele znalazła się Koalicja Obywatelska, traci za to PiS. Poniżej publikujemy kolejne badania poparcia dla ugrupowań politycznych w tym roku.

KO zyskuje, PiS traci. "Wyraźny trend" w sondażach 

KO zyskuje, PiS traci. "Wyraźny trend" w sondażach 

Źródło:
tvn24.pl, PAP

Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego, złożył zażalenie na decyzję prokuratury w sprawie umorzenia śledztwa dotyczącego wypowiedzi Donalda Tuska na jego temat - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Agnieszka Borkowska. Chodzi o słowa szefa Platformy Obywatelskiej z lipca 2022 roku. Tusk na konwencji w Radomiu mówił między innymi, że Glapiński jest niekompetentny.

Emocje wokół słów Tuska. Adam Glapiński złożył zażalenie na decyzję prokuratury

Emocje wokół słów Tuska. Adam Glapiński złożył zażalenie na decyzję prokuratury

Źródło:
PAP

To ściśle tajne - zażartował Joe Biden, pytany w programie "Late Night with Seth Meyers" o rzekomą "zmowę" łączącą go z Taylor Swift. Wedle ostatnich sondaży 18 procent Amerykanów uważa, że Biden i Swift "w jakiś sposób ze sobą współpracują". W styczniu prezenter Fox News Jesse Watters spekulował, że piosenkarka może być wykorzystywana przez Pentagon "do operacji psychologicznych".

"Skąd czerpiesz te informacje? To ściśle tajne". Joe Biden o "zmowie"

"Skąd czerpiesz te informacje? To ściśle tajne". Joe Biden o "zmowie"

Źródło:
NBC News, Reuters, tvn24.pl

Na wysokości zajezdni autobusowej na alei Hallera w Gdańsku autobus wjechał w tramwaj. Poszkodowanych jest 13 osób. Ruch tramwajów został wstrzymany do czasu zakończenia czynności.

Zderzenie tramwaju z autobusem przy gdańskiej zajezdni. 13 osób poszkodowanych

Zderzenie tramwaju z autobusem przy gdańskiej zajezdni. 13 osób poszkodowanych

Źródło:
TVN24

Dwie tony narkotyków o rynkowej wartości 180 milionów złotych zostały w okolicach Krakowa przejęte przez funkcjonariuszy CBŚP. Do sprawy zatrzymano 7 osób związanych ze środowiskiem pseudokibiców jednego z lokalnych klubów sportowych.

CBŚP przejęło dwie tony narkotyków. Ich wartość to 180 milionów złotych

CBŚP przejęło dwie tony narkotyków. Ich wartość to 180 milionów złotych

Źródło:
CBŚP

Na drodze ekspresowej S5 od rana widzialność ograniczona jest do 100 metrów. Policjanci odnotowali tam kilkadziesiąt zdarzeń. - Do szpitali zostało zabranych osiem osób. W związku z sytuacją na tej drodze policjanci zamknęli drogę ekspresową w obu kierunkach - przekazuje mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.

Kilkadziesiąt wypadków i kolizji na S5. Policja zablokowała ekspresówkę

Kilkadziesiąt wypadków i kolizji na S5. Policja zablokowała ekspresówkę

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl, PAP

W wypadku w Słomiance (woj. podlaskie) zginął 63-letni kierowca, jego 59-letnia żona oraz ich wnuczki - dzieci w wieku dziewięciu i 15 lat. Z ustaleń prokuratury wynika, że 63-latek nie ustąpił pierwszeństwa i to on był sprawcą wypadku. Śledztwo zostało więc umorzone.

W tragicznym wypadku zginęły cztery osoby, w tym dwoje dzieci. Prokuratura umorzyła śledztwo

W tragicznym wypadku zginęły cztery osoby, w tym dwoje dzieci. Prokuratura umorzyła śledztwo

Źródło:
PAP, TVN24

Rosja zapowiedziała we wtorek wprowadzenie zakazu eksportu benzyny. Ograniczenie, które ma obowiązywać pół roku, wejdzie w życie w najbliższy piątek, 1 marca.

Rosja wprowadza nowy zakaz od piątku

Rosja wprowadza nowy zakaz od piątku

Źródło:
Reuters, tvn24.pl

Tamas Sulyok został wybrany na nowego prezydenta Węgier. 67-letni prezes Trybunału Konstytucyjnego "nie był do tej pory zaangażowany politycznie, ale jest powiązany z Fideszem" - wskazuje Ilona Gizińska, analityczka Ośrodka Studiów Wschodnich. Jak zaznacza, "jego kandydatura była kompletnym zaskoczeniem dla węgierskiej opinii publicznej". Co warto wiedzieć o prezydencie elekcie Węgier?

"Kompletne zaskoczenie". Kim jest Tamas Sulyok, nowy prezydent Węgier 

"Kompletne zaskoczenie". Kim jest Tamas Sulyok, nowy prezydent Węgier 

Źródło:
Reuters, PAP, Telex, tvn24.pl

Irlandzki sąd odrzucił roszczenia mieszkającej tam Polki, która domagała się 760 tys. euro odszkodowania za obrażenia, których miała doznać w wyniku wypadku samochodowego - informuje Independent. Według portalu sąd podjął decyzję po tym, jak wyszło na jaw zdjęcie przedstawiające udział Polki w konkursie rzucania choinką.

Media w Irlandii: Polka nie dostanie 760 tys. euro odszkodowania przez zdjęcie, na którym rzuca choinką

Media w Irlandii: Polka nie dostanie 760 tys. euro odszkodowania przez zdjęcie, na którym rzuca choinką

Źródło:
Independent

Tłum chętnych do zarządu i kilku na fotel prezesa - to wskazuje, że konkursy na najwyższe stanowiska w PKO Banku Polskim cieszą się popularnością. Łącznie o miejsce w maksymalnie dziewięcioosobowym zarządzie ubiega się około pół setki kandydatów - podał "Puls Biznesu".

Kolejka chętnych do kierowania PKO BP. Jest czarny koń

Kolejka chętnych do kierowania PKO BP. Jest czarny koń

Źródło:
"Puls Biznesu", PAP

Budowa przydomowych schronów i ukryć doraźnych ma być zwolniona z obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę. Nad projektem ustawy w tej sprawie pracuje Ministerstwo Rozwoju i Technologii.

Przydomowy bunkier, rząd szykuje zmiany. Propozycja wraca po kilku miesiącach

Przydomowy bunkier, rząd szykuje zmiany. Propozycja wraca po kilku miesiącach

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Pasażer autobusu linii 47 w Rzeszowie (woj. podkarpackie) wypchnął kontrolerkę z pojazdu, gdy ta poprosiła go o okazanie biletu. Kobieta upadła na chodnik i doznała m.in. urazu głowy i kręgosłupa. Zdarzenie zarejestrował monitoring w autobusie. Sprawca zostawił plecak z dokumentami, które zostały przekazane policji.

Wypchnął kontrolerkę biletów z autobusu. Policja ma jego plecak i dokumenty

Wypchnął kontrolerkę biletów z autobusu. Policja ma jego plecak i dokumenty

Źródło:
PAP

Radosław Sikorski podczas wizyty w Waszyngtonie wystąpił z przemówieniem w Radzie Atlantyckiej (Atlantic Council). - Moja żona, jak niektórzy z was wiedzą, jest Amerykanką. Natomiast większość z was może nie wiedzieć, że nasz syn jest amerykańskim żołnierzem - powiedział. Wskazywał, że jego "serce i obowiązek" są przy Polsce, ale jego interesy "również związane są z tym, żeby Ameryka była krajem pełnym dobrobytu". Szef polskiej dyplomacji mówił też, że "tylko trzy kroki dzielą nas od bardziej bezpiecznego i stabilnego świata".

Radosław Sikorski wygłosił "osobistą uwagę" w Radzie Atlantyckiej. "Mój syn jest amerykańskim żołnierzem"

Radosław Sikorski wygłosił "osobistą uwagę" w Radzie Atlantyckiej. "Mój syn jest amerykańskim żołnierzem"

Źródło:
PAP, TVN24

Aby złagodzić problem braku miejsc w więzieniach i ograniczyć koszty, brytyjski minister sprawiedliwości Alex Chalk chce, by zagraniczni sprawcy lżejszych przestępstw nie byli sądzeni, tylko deportowani z dożywotnim zakazem powrotu do Wielkiej Brytanii.

Minister sprawiedliwości Wielkiej Brytanii: sprawcy lżejszych przestępstw mogą być deportowani, a nie sądzeni

Minister sprawiedliwości Wielkiej Brytanii: sprawcy lżejszych przestępstw mogą być deportowani, a nie sądzeni

Źródło:
PAP

Biedronka i Lidl w ostatnich dniach oferowały pół litra wódki za 9,99 zł. To cena niższa niż wynosi podatek akcyzowy. W ocenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów "promocja alkoholu w przyjętej przez te sieci formie może stanowić zakazaną prawnie promocję napojów alkoholowych". - To jest chyba najgorszy z możliwych pomysłów, żeby udostępniać osobom, które powinny ograniczać picie alkoholu, alkohol w tak niskich cenach - komentuje w rozmowie z tvn24.pl Krzysztof Brzózka, były dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. W jego ocenie w Polsce powinna zostać wprowadzona minimalna cena za alkohol. - Wtedy takie promocje będą niemożliwe - zauważył Brzózka. Petycję w tej sprawie ma złożyć Mazowiecki Związek Stowarzyszeń Abstynenckich.

Kontrowersyjne promocje w Biedronce i Lidlu. "Działanie bardzo nieetyczne", zapowiedź petycji

Kontrowersyjne promocje w Biedronce i Lidlu. "Działanie bardzo nieetyczne", zapowiedź petycji

Źródło:
tvn24.pl

Gościem trzeciego odcinka "Autentycznych" był Michał "Mata" Matczak. Raper odpowiadał na pytania osób w spektrum autyzmu, zrobił duże wrażenie nie tylko na uczestnikach programu, ale i na widzach. "Autentycznych" można oglądać w Playerze.  

"Oby więcej takich programów z takimi ludźmi"

"Oby więcej takich programów z takimi ludźmi"

Źródło:
TVN24

Zbliża się premiera długo zapowiadanego nowego programu TVN. - Będzie kolorowo, cekinowo, brokatowo, po prostu, wystrzałowo - zapowiadają producenci. "Czas na Show. Drag Me Out" już od wtorku 5 marca o godz. 21.35 w TVN i Playerze. 

"Czas na Show. Drag Me Out". Sześciu znanych mężczyzn przejdzie niezwykłą metamorfozę

"Czas na Show. Drag Me Out". Sześciu znanych mężczyzn przejdzie niezwykłą metamorfozę

Źródło:
TVN24

"Sami swoi. Początek" kolejny weekend króluje w zestawieniu box office. W ciągu dziesięciu dni od premiery koprodukcję TVN Warner Bros. Discovery w reżyserii Artura Żmijewskiego widziało już pół miliona widzów.

"Sami swoi. Początek" kinowym hitem

"Sami swoi. Początek" kinowym hitem

Źródło:
TVN, TouTube