Informację o zdarzeniu na Facebooku przekazała jednostka OSP Małe Ciche. Zgłoszenie wpłynęło w sobotę, o godzinie 4 nad ranem. Strażacy z OSP zadysponowani na prośbę policji podjęli stosowne działania zmierzające do zabezpieczenia zwierząt i przywrócenia bezpieczeństwa na drodze.
Jak podano w komunikacie OSP Małe Ciche: "Na miejscu okazało się, że mamy do czynienia z całkiem zgraną ekipą uciekinierów aż sześciu koni w rejonie Kośnych Hamrów. Na szczęście nasi strażacy to nie tylko fachowcy od ognia i ratownictwa, ale też... prawdziwi 'końscy whispererzy'".
Sześć koni ujęto i przekazano pod opiekę właścicieli. Jak podali w komunikacie strażacy, siódmy koń oddzielił się od grupy i kontynuował samodzielną wędrówkę. Samotnik również się odnalazł, ale w innym miejscu.
Służby apelują do kierowców o zachowanie ostrożności, zwłaszcza w godzinach nocnych i porannych. Jak wskazują ratownicy, na podhalańskich drogach można natknąć się nie tylko na dziką zwierzynę, ale również na zwierzęta gospodarskie.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock