Mężczyzna pojawił się w sklepie spożywczym w środę około godziny 21.30. Z relacji straży miejskiej wynika, że zamierzał kupić alkohol. Ekspedientka, z uwagi na stan klienta, odmówiła jednak sprzedaży trunku. Wtedy stał się agresywny.
"Zwyzywał kobietę, a gdy ta nie ustępowała, zaczął grozić, że 'rozbije jej rurką głowę'. Kiedy sięgnął po coś do kieszeni, kobieta wcisnęła przycisk antynapadowy. Zanim jednak system zadziałał, na miejscu pojawili się strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego, którzy patrolowali tę okolicę" - czytamy w komunikacie.
Znaleźli go na przystanku
Ekspedientka opisała funkcjonariuszom sytuację i podała rysopis agresywnego klienta. Wkrótce został on namierzony na pobliskim przystanku autobusowym.
"39-letni mężczyzna nie stosował się do poleceń, znieważył funkcjonariuszy, a jednego z nich zaatakował. Po chwili obezwładniony czekał na policję" - podaje straż miejska.
Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów. Ma odpowiadać za stosowanie gróźb karalnych wobec sprzedawczyni oraz naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza straży miejskiej. Grozi mu do trzech lat więzienia.