"Wielka korekta" i dymisja, w tle referendum za odwołaniem prezydenta

Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski
Radny Wieliczki o SCT
Źródło: TVN24
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski zapowiedział "wielką korektę" strefy czystego transportu i zdymisjonował dyrektora Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie Łukasza Franka. Od stycznia niszczone są znaki drogowe informujące o strefie. W mieście zbierane są podpisy poparcia dla referendum za odwołaniem prezydenta Miszalskiego.

"Podjąłem decyzję o odwołaniu Łukasza Franka ze stanowiska dyrektora Zarządu Transportu Publicznego. Obowiązki dyrektora ZTP przejmie dotychczasowa Zastępczyni – Pani Magdalena Musiał" - przekazał w środę Miszalski w serwisach społecznościowych.

Dodał, że po zapoznaniu się ze wszystkimi głosami i zastrzeżeniami dotyczącymi zakresu i zasad wjazdu do strefy czystego transportu postanowił przystąpić do prac nad ich korektą.

Łukasz Franek, odwołany dyrektor Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie
Łukasz Franek, odwołany dyrektor Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie
Źródło: Zarząd Dróg Miasta Krakowa

Zapowiedź korekty

Na polecenie prezydenta w ciągu dwóch tygodni ma powstać szczegółowy raport dotyczący SCT.

"Zaproponuję rozwiązanie, które pozwoli dalej dbać o zdrowie mieszkańców i powietrze w Krakowie, ale także będzie wyjściem naprzeciw zgłoszonym uwagom" - podkreślił Miszalski.

Wpis został przez prezydenta opatrzony hasłem "#WielkaKorekta". Posty z tym samym hashtagiem opublikowali niektórzy związani z regionem politycy Koalicji Obywatelskiej.

Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski
Źródło: Art Service/PAP

Łukasz Franek w 2019 r. został szefem Zarządu Transportu Publicznego - jednostki Urzędu Miasta Krakowa. Odpowiadał za przygotowanie przepisów SCT. Przekonywał do racji zasad SCT, które budziły i cały czas budzą kontrowersje części kierowców i które Rada Miasta Krakowa przegłosowała mimo sprzeciwu gmin ościennych.

Sejmik małopolski w lipcu wyraził zaniepokojenie planowanym kształtem SCT. Z kolei w styczniu urząd marszałkowski podał, że do zarządu województwa nadal docierają głosy zdezorientowanych i zaniepokojonych mieszkańców w związku z obecnym kształtem SCT.

"Nasze stanowisko jest niezmienne: zapisy uchwały o krakowskiej SCT w obecnym kształcie stanowią wielki problem dla wielu mieszkańców Małopolski, są dyskryminacyjne i wprowadzają niepotrzebne podziały. Ponadto Małopolanie wskazują, że granice krakowskiej SCT nie są dostosowane do miejsc dostępności parkingów park and ride i punktów przesiadkowych w systemie komunikacji miejskiej" - informował w styczniu zarząd województwa małopolskiego.

Zasady wjazdu do SCT w Krakowie

Uchwałę o SCT radni miejscy przyjęli w czerwcu. Strefa zaczęła obowiązywać od 1 stycznia na większości powierzchni miasta - wewnątrz mniej więcej IV obwodnicy. Osoby, których samochody nie spełniają norm SCT, muszą płacić za wjazd do niej. W tym roku jest to 5 zł za dzień, 100 zł za miesiąc.

Klatka kluczowa-159905
Zastępca prezydenta: "Ludzie rozumieją i doceniają SCT"
Źródło: TVN24

W kolejnych latach kwoty te mają rosnąć, a w 2029 r. mają być zniesione i ma obowiązywać całkowity zakaz wjazdu starymi pojazdami. Mieszkańcy Krakowa, którzy mieli stare auto przed 26 czerwca, są zwolnieni z opłat, ale muszą zarejestrować pojazd w specjalnym systemie informatycznym.

Niszczone znaki i referendum

Odkąd w Krakowie zaczęła obowiązywać SCT, dochodzi do aktów wandalizmu – niszczone lub kradzione są znaki drogowe informujące o strefie. Grupa przeciwników SCT Blade Runners SCT Kraków zorganizowana na Facebooku w ciągu ponad miesiąca zyskała 50 tys. obserwatorów.

Wprowadzenie SCT stało się także argumentem dla części przeciwników Miszalskiego, którzy zbierają podpisy pod wnioskiem ws. referendum dotyczącym odwołania go z urzędu prezydenta.

Klatka kluczowa-159996
"Prezydent Miszalski dokręcił śrubę"
Źródło: TVN24

Przedstawiciele Krakowskiego Alarmu Smogowego napisali w mediach społecznościowych, że zapowiedź prezydenta miasta "wprowadza dodatkową niepewność - w momencie, gdy temat i tak budzi silne emocje".

"Trudno nie zauważyć, że zapowiedź zmian zbiegła się z informacjami o możliwym referendum ws. odwołania Prezydenta. Co ciekawe, w manifeście inicjatorów nie ma odniesień do SCT. Zwracają oni za to uwagę na: zadłużenie miasta, styl sprawowania urzędu, brak realizacji obietnic wyborczych, politykę kadrową, metro i wiarygodność" - zauważyli przedstawiciele KAS.

Do SCT w Krakowie bezpłatnie mogą wjechać samochody spełniające normy emisji spalin określone w uchwale rady miasta. W przypadku aut benzynowych i LPG jest to co najmniej Euro 4 lub produkcja w co najmniej 2005 r., a w przypadku diesli - co najmniej Euro 6 (auta osobowe i ciężarowe) lub produkcja nie wcześniej niż w 2014 r. (osobowe) lub 2012 r. (ciężarowe).

Władze Krakowa uzasadniły wprowadzenie strefy chęcią poprawy jakości powietrza, a dzięki temu - zdrowia mieszkańców. Powoływały się również na nowelizację ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, zgodnie z którą miasta ponad 100-tysięczne z przekroczonym poziomem dwutlenku azotu w powietrzu są zobowiązane do wprowadzenia SCT. Przeciwnicy odpowiadają im m.in., że ustawa nie określa granic SCT i uważają, że ich postulaty do ograniczenia strefy do centrum miasta nie zostały uwzględnione w konsultacjach społecznych.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Bartłomiej Plewnia /tok

Czytaj także: