Tegoroczne fale upałów doprowadziły do spadku poziomu wody w Dunaju do rekordowo niskich wartości. W efekcie elektrownia w miejscowości Paks nie mogła pobierać wystarczającej ilości wody do chłodzenia, dlatego rząd stopniowo wyłączał kolejne bloki.
Na początku sierpnia pracował jedynie blok nr 2, początkowo z mocą ograniczoną do 10 proc. Jednak od poniedziałku, dzięki chwilowemu wzrostowi poziomu rzeki, jego moc była stopniowo zwiększana. Obecnie blok pracuje z pełną mocą, wynoszącą 479 MW.
Prognozy na najbliższe dni nie przewidują jednak dalszego podnoszenia się poziomu Dunaju. Dlatego władze zdecydowały o wdrożeniu dodatkowych rozwiązań, które mają zapewnić możliwość chłodzenia największej elektrowni na Węgrzech.
>>> Premier Węgier o sytuacji energetycznej: okres krytyczny
Dwie barki zostaną zatopione
Jak przekazał Peter Magyar, oprócz progu dennego, na rzece zostaną ustawione dwie barki o długości 80 metrów każda. - W razie potrzeby będzie można zatopić, aby krótkotrwale podnieść poziom wody o 20 cm - przekazał Magyar.
Pierwsza barka ma dotrzeć na miejsce w środę wieczorem, a druga w czwartek. Tymczasowe rozwiązanie ma zapobiec całkowitemu wyłączeniu elektrowni do czasu ukończenia budowy progu.
- Utrzymujący się niski poziom wody w Dunaju powoduje ogromne straty dla węgierskiego budżetu i gospodarki. Dlatego musieliśmy znaleźć rozwiązanie, które można wdrożyć natychmiast - wyjaśnił premier.
Próg denny na Dunaju
Budowa progu dennego rozpocznie się w czwartek i potrwa kilka tygodni. Konstrukcja ma zagwarantować, że na odcinku rzeki, gdzie znajdują się kanały poboru wody chłodzącej, jej poziom nie spadnie poniżej 90 cm względem zera wodowskazu. Pozwoliłoby to elektrowni pracować z pełną mocą.
- Próg pozwoli podnieść poziom rzeki nawet o metr, nie stwarzając jednocześnie zagrożenia w okresach wezbrań - wyjaśnil Magyar.
Premier zaznaczył, że obserwowany obecnie wzrost poziomu Dunaju jest tylko chwilowy. Według prognoz w ciągu czterech-pięciu dni woda może ponownie opaść do około 136-137 cm poniżej zera wodowskazu.
W najbliższych dniach ani tygodniach nie są przewidywane intensywne opady w dorzeczu Dunaju. Oznacza to, że problem z niskim poziomem rzeki może utrzymywać się przez wiele miesięcy.
Elektrownia jądrowa Paks
Elektrownia w miejscowości Paks dysponuje czterema blokami o łącznej mocy wynoszącej ok. 2000 MW. W normalnych warunkach dostarcza blisko połowę energii elektrycznej wytwarzanej w kraju.
Moc siłowni ograniczono z powodu rekordowo niskich wartości poziomu wody w Dunaju, wykorzystywanej do chłodzenia obiektu. Obecnie jedynie jej drugi blok pracuje z mocą 479 MW.