Pod szczytem góry opadł z sił. Zdążył jeszcze zadzwonić do żony

Turysta zgubił się pod Babią Górą
Babia Góra
Źródło: Google Earth

Ratownicy Beskidzkiej Grupy GOPR uratowali turystę, który opadł z sił w rejonie Babiej Góry i nie był w stanie sam zejść ze szczytu. Goprowcy znaleźli mężczyznę w szałasie i sprowadzili z gór.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek (4 marca) w rejonie Babiej Góry w Beskidach. O godzinie 19:15 ratownicy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego otrzymali zgłoszenie o turyście, który w szczytowych partiach Babiej Góry opadł z sił i przez telefon poprosił swoją partnerkę o wezwanie pomocy. 

"W ostatnim kontakcie poinformował, że znajduje się przy "kapliczce", następnie jego telefon rozładował się" - zrelacjonowali w komunikacie ratownicy GOPR Beskidy. Kobieta podała ratownikom ostatnie znane współrzędne geograficzne z godziny 17:20.

Sytuacja była o tyle trudna, że - jak wynikało z rozmowy z partnerką zaginionego mężczyzny, mógł nie zabrać ze sobą leków, które przyjmuje na co dzień.

Czytaj też: Ześlizgnęła się "rynną śmierci" kilkaset metrów w dół. "Miała dużo szczęścia"

Znaleźli go w szałasie

Jak poinformowali goprowcy, po przyjęciu zgłoszenia i zebraniu wywiadu informację o działaniach przekazali ratownikom pełniącym dyżur na Markowych Szczawinach. "Dwóch z nich jako szpica niezwłocznie wyruszyło w stronę turysty" - zrelacjonowali ratownicy GOPR.

O wyprawie poinformowana została również Horska Zachranna Sluzba. Słowaccy ratownicy zasugerowali polskim kolegom, aby sprawdzili szałas na żółtym szlaku ze Slanej Vody, przy którym znajduje się ołtarzyk. I to właśnie tam około godziny 21 ratownicy odnaleźli zaginionego.

Mężczyzna był dobrym stanie, z pomocą ratowników został sprowadzony na Markowe Szczawiny. O godzinie 23:30 został przekazany partnerce w Zawoi Markowej.

W wyprawie ratunkowej wzięło udział 17 ratowników Grupy Beskidzkiej GOPR.

Zainstaluj "Ratunek"

Ratownicy GOPR apelują, aby wyruszając w góry, zawsze mieć przy sobie naładowany telefon i powerbank, a w telefonie zainstalować aplikację "Ratunek". To jedyna aplikacja zaaprobowana przez ochotnicze służy ratunkowe GOPR, TOPR, MOPR, WOPR i dołączona do oficjalnego systemu powiadamiana o zgłoszeniu wypadku. Dzięki niej ratownicy mogą poznać lokalizację osoby wzywającej pomoc i szybciej do niej dotrzeć.

GOPR i TOPR dostępne są pod numerami telefonów 601 100 300 oraz 985. Można też zadzwonić na numer alarmowy 112.

Przed wyjściem w góry warto też poinformować rodzinę, bliskich lub znajomych o celu naszej podróży.

Czytaj tez: Lawinowe ABC. Jak działa detektor? Sprawdź, co warto wziąć, idąc w góry

lawinowe abc
W góry tylko z lawinowym ABC
Źródło: TVN24
TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: