Jak poinformowała asp. Sylwia Schwertner z Komendy Powiatowej Policji w Staszowie, w środę po godzinie 6 służby otrzymały zgłoszenie o samochodzie, który w miejscowości Tursko Małe stoczył się do kanału w dopływie Wisły.
Właściciel próbował zatrzymać samochód
- Z naszych ustaleń wynika, że dwóch wędkarzy przyjechało na ryby. Obaj wyszli z samochodu. Kierujący nie zaciągnął hamulca ręcznego, w wyniku czego niezabezpieczony pojazd marki Citroen stoczył się do kanału - przekazała Schwertner.
63-latek, właściciel pojazdu, na widok toczącego się Citroena próbował zatrzymać samochód. Nie udało mu się, doznał w dodatku obrażeń. Na miejsce przyjechała karetka, jednak mężczyzna nie wymagał hospitalizacji.
Rzecznik staszowskiej straży pożarnej, kpt. Daniel Gil, przed godziną 8 powiedział tvn24.pl, że akcja służb dobiega już końca. Samochód został wyciągnięty z wody na brzeg przy użyciu ciągnika należącego do jednego z sąsiadów.
63-latek był trzeźwy.