"Siedmioro dzieci trafiło do szpitali, 20 kolejnych wymagało doraźnej pomocy medycznej, 120 ewakuowano w bezpieczne miejsce - to bilans tylko dwóch sobotnich akcji" - informuje na Facebooku Grupa Jurajska Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Ratownicy GOPR interweniowali dwukrotnie w powiecie zawierciańskim. Jak sami wskazują, warunki tego dnia były bardzo zmienne: "skwar, nadciągające burze, ulewny deszcz, a w końcu grad". W opublikowanym wpisie podkreślili, że obie interwencje na obozach harcerskich, w których brali udział, miały charakter zdarzenia masowego.
"Na terenie obozu harcerskiego w Kostkowicach pomocy udzielono 11 osobom. 5 z nich, z objawami udaru cieplnego, odwodnienia oraz paniki, wymagało hospitalizacji. Obozowicze zostali przekazani zespołom ratownictwa medycznego. Jedna z harcerek, karetką GOPR, została przewieziona do szpitala w Zawierciu" - przekazał jurajski GOPR.
Na zdjęciu opublikowanym przez ratowników widać kilka karetek, które przyjechały na teren leśnego obozowiska.
Nocna ewakuacja
Kilka godzin później GOPR interweniował w Podlesicach na innym obozie. Wraz z nimi w akcji brała udział straż pożarna i policja. Jak przekazał nam oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Zawierciu, kpt. Grzegorz Nowak zgłoszenie dotarło do służb ok. godz. 20.20. Obóz ucierpiał podczas nawałnicy.
"Obozowicze zostali przetransportowani do szkoły w pobliskich Kroczycach, gdzie pomocy medycznej udzielono dziesięciorgu z nich. Jedna z małych harcerek, jeszcze na terenie obozowiska została przekazana przez ratowników GOPR zespołowi ratownictwa medycznego i trafiła do szpitala." - informowała Grupa Jurajska GOPR.
Kpt. Grzegorz Nowak ze straży pożarnej powiedział nam, że dziewczynka, którą zabrało pogotowie, miała skręconą kostkę. Działania zakończono dopiero czterdzieści minut po północy.