Przed dwoma wiaduktami na ulicy Ziemskiej w Zabrzu stoją znaki ograniczające wysokość przejeżdżających pojazdów do 3,1 metra. 52-letni kierowca z Turcji nie zauważył znaków i we wtorek wieczorem przejechał wyższym zestawem. Minął pierwszy wiadukt, jednak zorientował się, że dalej nie pojedzie, z uwagi na wysokość drugiego wiaduktu. Jednocześnie nie mógł bezpiecznie wycofać ciężarówki z naczepą.
"Próbując znaleźć wyjście z sytuacji, skręcił w leśną uliczkę, gdzie ostatecznie utknął na pierwszym z wiaduktów" - poinformowała Komenda Miejska Policji w Zabrzu.
Spuścili powietrze, aby pomóc mężczyźnie
52-latek spędził na leśnej uliczce kilkanaście godzin, do momentu, aż ktoś powiadomił o tym policję. Zabrzańska komenda informowała, że obywatel Turcji mimo wysokich temperatur przez kilkanaście godzin przebywał w pojeździe. Był wyraźnie zdenerwowany i zestresowany, kiedy przyjechali do niego policjanci.
"Na miejsce wezwano specjalistyczną pomoc. Aby zmniejszyć wysokość zestawu, z układu pneumatycznego i kół spuszczono powietrze, co pozwoliło obniżyć pojazd na tyle, by mógł bezpiecznie przejechać pod wiaduktami. Policjanci pilotowali następnie ciężarówkę, pomagając kierowcy opuścić problematyczne miejsce" - przekazali funkcjonariusze.
Za złamanie zakazu dotyczącego maksymalnej wysokości pojazdu mężczyzna otrzymał mandat w wysokości 150 złotych.