Katowice

Katowice

Zabrał z lady stojak ze zdrapkami i uciekł. Policjanci ruszyli w pościg. Nie udało się go zatrzymać. Nie znaleźli też kamer monitoringu, które nagrałyby kradzież. Ale znalazł się świadek, który potrafił dokładnie opisać wygląd złodzieja.

Jezioro było jeszcze skute lodem, około zera stopni, noc. - Nieprawdopodobne, żeby w takich okolicznościach jacht zapalił się sam. To tak jakby zapalił się biegun północny - mówi właściciel łodzi. Jego przypuszczenia częściowo potwierdzają strażacy. Sprawę bada policja.

Weszli na boisko w trakcie meczu, ich drużyna musiała przez to oddać mecz walkowerem, mimo że wygrywała. Sześciu usłyszało zarzuty. Czterem z nich nie wolno odtąd wchodzić na żadne stadiony. Dwaj pozostali od razu trafili za kraty za inne przestępstwa. Przyznają się, poza jednym, który nic nie pamięta, bo był pijany.