Czarno na białym

"To były strzelające góry". Były snajper o wojnie w Afganistanie

To była misja nie do wykonania. Mieliśmy tam być dwa dni, a byliśmy 12. Wszyscy moi żołnierze zostali ranni - tak swoją ostatnią bojową akcję w rozmowie z reporterką "Czarno na białym" Pauliną Tomanek wspomina były snajper Przemysław Wójtowicz. U niego wybuch pocisku moździerzowego spowodował liczne rany. Do dziś ma w ciele 12 odłamków i poważne problemy z poruszaniem się. Mimo to, poza odszkodowaniem wynikającym z ubezpieczenia, nie otrzymał żadnej systemowej i długofalowej pomocy ze strony państwa. W podobnej sytuacji jest wielu jego kolegów, zwłaszcza ci, u których rany spowodowały uszczerbek na zdrowiu mniejszy niż 30 procent. To efekt ustawy o weteranach, która zdaniem Przemysława Wójtowicza jest mocno niedoskonała i doprowadziła do skłócenia środowiska byłych żołnierzy poszkodowanych na misjach. - Ta ustawa została zrobiona przez bezdusznych urzędników - podkreśla.

 

ZOBACZ TEŻ: "Niechciani bohaterowie" - reportaż Pauliny Tomanek