Kandydaci na prezydenta zmierzyli się w debacie organizowanej przez "Super Express". W pierwszej rundzie kandydaci przepytywali siebie nawzajem, a w drugiej wygłosili swobodne oświadczenia. - Moim zdaniem to była najciekawsza debata ze wszystkich - ocenił Piotr Zgorzelski (PSL, Trzecia Droga) w wydaniu specjalnym w TVN24. Katarzyna Kotula (Lewica) wyraziła zadowolenie z wystąpienia Magdaleny Biejat w debacie. - W tym mocno męskim składzie wyprowadziła kilka dobrych ciosów - dodała Kotula. Zdaniem Michała Szczerby (KO) "Rafał Trzaskowski udowodnił, że jest przedstawicielem patriotyzmu i sumiennej pracy". Ewa Zajączkowska-Hernik (Konfederacja) stwierdziła, że debata była "bardzo dobra i dynamiczna". - Cieszę się, że została zorganizowana. Mam nadzieję, że wyborcy wyciągną z niej wnioski - powiedziała Zajączkowska-Hernik. Inaczej uważał Michał Wójcik (PiS). - Trzynaście osób staje w takiej debacie. Część z nich w ogóle nie powinna się tam znaleźć. Można sobie zebrać te 100 tysięcy podpisów, stanąć i opowiadać dyrdymały. Trzeba to zmienić - mówił Wójcik. W dalszej części programu debatę komentowali również Karolina Wigura (Kultura Liberalne) i Sławomir Sierakowski (Krytyka Polityczna).