Symboliczne otwarcie chyba najsłynniejszej bramy w Polsce - Bramy nr 2 Stoczni Gdańskiej - było kulminacją dzisiejszych obchodów 45. rocznicy Sierpnia '80, a części tych obchodów. Kolejny raz swoje obchody zorganizowało miasto razem z Europejskim Centrum Solidarności, a swoje - obecne władze NSZZ "Solidarność" razem z prezydentem Polski.
- Co roku marzę o tym, żeby następna uroczystość była wspólna - powiedział na obchodach miejskich Bogdan Borusewicz, współorganizator strajków w Stoczni Gdańskiej, senator KO.
- Zapraszam prezydenta Karola Nawrockiego do nas, zna bardzo dobrze ECS, współtworzył wystawę ECS, zapraszam Piotra Dudę z "Solidarności" do wspólnego świętowania. 10 lat temu byliśmy tutaj razem, potrafimy to, nie dajmy się podzielić - zaapelował Basil Kerski, dyrektor ECS.
W 2015 roku, w obchodach 35. rocznicy Porozumień Sierpniowych, wspólnie uczestniczyli dyrektor ECS Basil Kerski, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Piotr Duda oraz minister kultury i dziedzictwa narodowego Małgorzata Omilanowska.
Wspólnych obchodów nie było w Gdańsku od dawna, ale pierwszy raz uczestników jednych i drugich obchodów rozdzielały barierki. - Panie prezydencie Nawrocki, niech pan usunie te bariery. One są niepotrzebne. my się porozumiemy - nawoływał Bogdan Borusewicz.
Dziennikarze TVN24 nie zostali wpuszczeni na Salę BHP
Co więcej, na tę drugą uroczystość - tę z udziałem prezydenta, w Sali BHP - organizatorzy nie przyznali nam akredytacji i nie wpuścili naszych kamer i naszych dziennikarzy, uniemożliwiając nam transmisję. Nasza reporterka powoływała się na prawo prasowe - na zakaz utrudniania krytyki prasowej. Usłyszała w odpowiedzi, że TVN24 ma bezpłatny dostęp do sygnału.
W zamyśle organizatorów moglibyśmy pokazać jedynie to, co pokażą kamery jednej prywatnej stacji związanej z Prawem i Sprawiedliwością - bo nikt inny nie został wpuszczony do sali BHP. Na to nie ma zgody stacji TVN24, dlatego nie pokazaliśmy przemówienia prezydenta na naszej antenie.
Pokojowa rewolucja
Przed Bramą numer 2 zgromadzili się mieszkańcy Gdańska, politycy z koalicji rządowej i przede wszystkim bohaterowie Sierpnia '80. Samego Lecha Wałęsy zabrakło - przebywa w Stanach Zjednoczonych.
- Mnie się marzy, żebyśmy się nawzajem wspierali, żebyśmy się rozumieli, bo przede wszystkim ta złość, ta nienawiść, prowadzi naprawdę do złego - powiedziała Danuta Wałęsa, była pierwsza dama.
Chociaż były to podzielone obchody, to słyszeliśmy sporo o jedności i o pokojowej rewolucji. - Ja, urodzona w 1987 roku, wolność dostałam w darze. Nie zawdzięczam jej własnej odwadze lecz waszej, waszym decyzjom, waszemu poświęceniu, waszej solidarności - mówiła Marta Cienkowska, minister kultury i dziedzictwa narodowego.
Podpisanie Porozumień Sierpniowych i powstanie "Solidarności" otworzyło Polsce i Europie Środkowej drogę do pokonania komunizmu i radzieckiej dominacji.
W Sali BHP ówczesny przywódca komitetu strajkowego, elektryk, Lech Wałęsa, podpisał z wicepremierem Mieczysławem Jagielskim porozumienie, które doprowadziło do powstania "Solidarności" - pierwszej w krajach komunistycznych niezależnej i legalnej organizacji związkowej.
Donald Tusk opublikował oświadczenie w internecie
W uroczystościach nie wziął udziału premier Donald Tusk. W niedzielę razem z przewodniczącą Komisji Europejskiej odwiedził polsko-białoruską granicę. - Dzisiejszy dzień jest wyjątkowy - dla was, dla waszego kraju. 45 lat temu w Polsce powiał wiatr historii - tak silny, żeby zburzyć beton komunizmu - powiedziała na konferencji Ursula von der Leyen.
Premier opublikował oświadczenie wideo w internecie. - W tych trudnych czasach w Polsce jest nas wciąż wystarczająco wielu, aby obronić naszą wolność i budować naszą przyszłość. Nie ma wolności bez solidarności i nie ma solidarności bez miłości - powiedział w nagraniu.
Politycy podzieleni od dekad
Zapytaliśmy polityków, czy tak ważna rocznica powinna być świętowana osobno.
- Nie ma wątpliwości, że część z tych elit solidarnościowych ułożyła się z władzą komunistyczną i dzisiaj ponosimy tego konsekwencje - powiedział Marcin Ociepa, poseł KP PiS.
- Bardzo źle, że tak się dzieje, mamy dzisiaj do czynienia z bardzo silną polaryzacją, ale też zawłaszczeniem przez związek "Solidarność" tych obchodów - oceniła posłanka KO Agnieszka Pomaska.
- Bardzo się cieszę, że "Solidarność", ta dzisiejsza "Solidarność", będąca spadkobierczynią ideałów sierpniowych z 1980 roku te obchody organizuje - oświadczył rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
W niedzielę jedynym wydarzeniem, który łączył oba obchody, była krótka wymiana zdań między prezydentem a dyrektorem Europejskiego Centrum Solidarności.