TVN24 | Ciekawostki

Książę Karol popiera maski dla krów. Miałyby ograniczyć emisję metanu i spowolnić globalne ocieplenie

TVN24 | Ciekawostki

Autor:
wac//az
Źródło:
Wired, Zelp
Biuro Ochrony Zwierząt o sytuacji krów z Ciecierzyc
Biuro Ochrony Zwierząt o sytuacji krów z Ciecierzyc tvn24
wideo 2/5
tvn24Biuro Ochrony Zwierząt o sytuacji krów z Ciecierzyc

Brytyjski startup stworzył maski dla krów, które redukują emisję wytwarzanego przez nie metanu. Ziemię zamieszkuje obecnie ponad półtora miliarda przedstawicieli bydła domowego. Naukowcy alarmują, że wydalany przez krowy metan ma ogromny wpływ na ocieplenie planety. Książę Karol pochwalił kreatywność projektantów, dodając, że dzięki takim wynalazkom mamy większe szanse na wygranie bitwy o klimat. Ekolodzy mają jednak wątpliwości.

Trzynaście największych amerykańskich firm mleczarskich odpowiada za emisję gazów cieplarnianych na poziomie równym wydobyciu paliw kopalnych przez światowych gigantów – wynika z raportu amerykańskiego Instytutu Polityki Rolnej i Handlowej. Na świecie żyje dziś ponad półtora miliarda krów. Każda z nich w ramach procesów zachodzących w przewodzie pokarmowym wydala dziennie nawet do 500 litrów metanu.

– Około 95 procent emitowanego przez bydło metanu pochodzi z ich nozdrzy i pysków – mówi Patricio Norris, założyciel Zelp (Zero Emissions Livestock Project). Jego startup skupia naukowców, weterynarzy i inżynierów, którzy opracowują technologie mające na celu zmniejszenie wpływu metanu na środowisko. Ich najnowszy wynalazek – maski dla krów – został pod koniec kwietnia wyróżniony w konkursie Terra Carta Design Lab, któremu patronuje książę Karol, brytyjski następca tronu.

Książę Karol odwiedził nowe laboratorium projektowe Terra Carta w Royal College of Art w Londynie, aby spotkać się ze zwycięzcami. Podczas wydarzenia podkreślał, że zmiany klimatyczne doprowadziły do kryzysów, z którymi boryka się cały świat, a szybkie znalezienie rozwiązań jest ważne. Książę pochwalił kreatywność projektantów, dodając, że dzięki nim "mamy większe szanse na wygranie tej bitwy w krótszym czasie".

Jak działa maska dla krowy

Zakładana nad nozdrzami maska wychwytuje i utlenia metan, gdy jest on wydychany przez zwierzęta. Jak zapewniają twórcy, "maska jest wygodna, dopasowuje się do głowy krowy dzięki mechanizmowi podobnemu do zamka błyskawicznego". Testy przeprowadzone na zwierzętach w Wielkiej Brytanii i Argentynie wykazały, że urządzenie zmniejsza emisję metanu o 60 procent i nie ma wpływu na zachowanie krów.

Urządzenie zostało opracowane w taki sposób, by odzyskiwać energię z utlenianego metanu, co zmniejszy zapotrzebowanie na baterie.

Chociaż głównym założeniem projektu jest redukcja metanu, opracowana przez Zelp maska mierzy również aktywność żywieniową, lokalizację bydła czy aktywność seksualną samic. Dzięki tym informacjom zespół może monitorować poszczególne zwierzęta i identyfikować wczesne oznaki choroby, pomagając poprawić ich dobrostan i obniżyć koszty ponoszone w gospodarstwach.

Dariusz Gzyra: desperacka próba obrony anachronicznego modelu

Pomysł nie wzbudził entuzjazmu Dariusza Gzyry, działacza społecznego i autora książki "Dziękuję za świńskie oczy. Jak krzywdzimy zwierzęta". Jego zdaniem maska jest kolejną desperacką próbą obrony anachronicznego modelu rolnictwa opartego na masowej eksploatacji zwierząt, nieuchronnie związanego z problemami etycznymi i ekologicznymi, pogłębiającego kryzys klimatyczny.

Gzyra widzi tu też inny problem. - Właściciele firmy próbującej wprowadzić na rynek maski dla krów neutralizujące metan należą do rodziny zajmującej się wielkoskalową hodowlą krów i nie ukrywają, że ważną motywacją stworzenia urządzenia jest zysk. Przypomina to próbę ratowania podupadającego i słusznie krytykowanego modelu napędu samochodów silnikami spalinowymi, wymagającymi paliw kopalnych. Można instalować w nich kolejne wymyślne technologie próbujące maskować problem lub pracować nad innym, lepszym modelem, tworząc pojazdy elektryczne - mówi.

Spożycie wołowiny i nabiału wciąż rośnie

Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa przewiduje, że w ciągu najbliższych 30 lat spożycie wołowiny i nabiału wzrośnie o około 70 procent.

- Potrzebujemy odważnych decyzji politycznych, przekierowujących rolnictwo w kierunku zrównoważonej i uwzględniającej szacunek wobec zwierząt produkcji roślinnej. Potrzebna jest pomoc w uświadomieniu konsumentom tej konieczności i zmianie ich wzorów konsumpcji. Żadne maski dla krów w tym nie pomogą - twierdzi Gzyra.

Autor:wac//az

Źródło: Wired, Zelp

Pozostałe wiadomości