"Nie stać nas, by wprowadzać kolejne programy CPN"

benzyna paliwa stacja  shutterstock_2787712113
Paweł Majtkowski: nie stać nas na wprowadzanie kolejnych edycji programu CPN
Źródło zdj. gł.: pictureguy-303/Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Ceny paliw mogą wkrótce spaść nawet o złotówkę na litrze, jednak kolejnych edycji programu Ceny Paliwa Niżej raczej nie będzie - ocenił analityk eToro Paweł Majtkowski w programie "Wstajesz i Wiesz" w TVN24. Jak wyjaśnił, rząd mógłby ponownie uruchomić wsparcie dopiero w razie eskalacji konfliktu i wzrostu cen ropy powyżej 100 dolarów za baryłkę.

W programie "Wstajesz i wiesz" na antenie TVN24 Paweł Majtkowski zapowiedział, że od poniedziałku, za sprawą powrotu programu Ceny Paliwa Niżej, kierowcy mogą odczuć wyraźny spadek cen paliw.

- To dobra informacja chyba dla większości osób. Na stacjach będzie taniej nawet o złotówkę. Może o 80-90 groszy, zobaczymy. Ponownie będzie działał mechanizm, zgodnie z którym dzień wcześniej zostanie opublikowana maksymalna cena obowiązująca następnego dnia. Wtedy przekonamy się, jak będzie to ostatecznie wyglądało - powiedział ekspert.

Majtkowski: więcej polityki niż ekonomii

Pytany, czy to dobry moment na przywrócenie programu CPN, biorąc pod uwagę, że ropa jest obecnie tańsza niż podczas pierwszej edycji rządowego wsparcia, Majtkowski przyznał, że z ekonomicznego punktu widzenia rozwiązanie powinno zostać uruchomione wcześniej.

- Jeśli mielibyśmy patrzeć na to z perspektywy ekonomicznej, program powinien zostać wprowadzony nieco wcześniej, kiedy wzrost cen był jeszcze silniejszy, na przykład w ostatnim tygodniu lipca - powiedział.

Zdaniem analityka obecna odsłona programu ma "więcej wspólnego z polityką niż z ekonomią". - Program przewidziano na dwa tygodnie, a więc tylko na ostatnie dni przed końcem wakacji. Raczej decydują o tym czynniki polityczne - ocenił Majtkowski.

Sytuacja może się zmienić w ciągu kilku godzin

Ekspert zaznaczył, że choć na rynku ropy jest obecnie spokojniej, sytuacja geopolityczna pozostaje nieprzewidywalna. Kluczowe znaczenie mają konflikt z Iranem oraz działania Stanów Zjednoczonych.

- Kiedy patrzymy na cenę ropy, w tym momencie jest spokojniej. Jeśli jednak spojrzymy na ostatnie miesiące konfliktu z Iranem, wszystko może się zmienić w ciągu kilku godzin, a nawet kilkunastu minut - powiedział.

Jak dodał, na notowania ropy mogą wpływać nawet pojedyncze wypowiedzi amerykańskiego prezydenta.

- Właściwie wystarczy jeden wpis w mediach społecznościowych. Donald Trump może coś opublikować i sytuacja się zmieni. Dzisiaj Stany Zjednoczone mówią: zwiększamy presję ekonomiczną na Iran, a zmniejszamy presję związaną z działaniami militarnymi. To jednak może się zmienić w każdej chwili - zaznaczył ekspert.

Ropa pozostanie droga

Według analityka cena ropy Brent może przez dłuższy czas utrzymywać się w przedziale 80-90 dolarów za baryłkę. Ewentualna eskalacja konfliktu mogłaby jednak doprowadzić do gwałtownego wzrostu notowań.

- Nadal mamy wysokie ceny ropy i prawdopodobnie pozostaną one w przedziale od 80 do 90 dolarów za baryłkę Brent. Chyba że dojdzie do eskalacji - wtedy cena gwałtownie wzrośnie. Jeżeli natomiast strony osiągną porozumienie, ropa zacznie tanieć, ale jej cena będzie spadała powoli - prognozował Majtkowski.

Podkreślił, że nawet w przypadku uspokojenia sytuacji ceny surowca nie wrócą szybko do niskich poziomów.

- Musimy być przygotowani na to, że program przewidziano obecnie na dwa tygodnie, ale ceny ropy pozostaną wysokie jeszcze przez co najmniej kilka miesięcy, nawet gdyby doszło do deeskalacji - powiedział.

Czy będzie kolejna odsłona programu CPN?

Analityk nie spodziewa się kolejnej edycji programu CPN. - Jeśli ceny pozostaną w przedziale od 80 do 90 dolarów za baryłkę, myślę, że nie stać nas na wprowadzanie kolejnych programów CPN. Gdyby jednak ponownie doszło do eskalacji, a cena ropy wzrosła powyżej 100 dolarów, być może rząd zdecydowałby się uruchomić taki program jeszcze raz - powiedział.

Majtkowski podkreślił, że obecnie presja polityczna w Polsce jest mniejsza niż w Stanach Zjednoczonych.

- U nas wybory odbędą się dopiero w przyszłym roku, dlatego presja polityczna jest nieco mniejsza niż w Stanach Zjednoczonych. Jak już mówiłem, ten program ma w większym stopniu charakter polityczny niż ekonomiczny - podsumował analityk eToro.

Powrót programu CPN

W Dzienniku Ustaw opublikowano w czwartek rozporządzenie w sprawie obniżki VAT na paliwa do 8 proc., która będzie obowiązywać w dniach 17-31 sierpnia.

Premier Donald Tusk przekazał wcześniej, że decyzja została podjęta wspólnie z ministrem finansów oraz ministrem energii. Szef rządu podkreślił, że rozwiązanie ma pomóc kierowcom w okresie powrotów z wakacji i rozpoczęcia roku szkolnego.

- Powinno się to przełożyć na obniżenie cen paliw - w zależności od rodzaju paliwa - od 90 groszy do ponad złotówki za litr w porównaniu z tym, jak wyglądałyby ceny, gdyby nie ta obniżka - powiedział.

Źródło: TVN24
Zobacz także: