Szef resortu energii wyjaśnił, że mechanizm ma zagwarantować, iż obniżka podatku VAT nie zostanie wykorzystana do zwiększenia marż przez sprzedawców paliw.
- To jest gwarancja tego, że obniżka podatku VAT, która także w tym zakresie jest istotnym wysiłkiem dla Polek i Polaków, bo to nasi obywatele składają się na budżet państwa, nie będzie w żaden sposób odbijana w zakresie marży - mówił Motyka.
Jak zaznaczył, marża pozostanie na sztywnym poziomie określonym w przygotowanych przepisach.
- Cena będzie wyliczana po każdorazowym podaniu cen hurtowych. To jest czynnik rynkowy, który będzie odzwierciedlał trudną sytuację na światowych rynkach. Stąd też nasza determinacja, żeby ten pakiet wprowadzić - zaznaczył minister.
>>> Premier: przywracamy program CPN
Dostawy paliw są zabezpieczone
Motyka zwrócił uwagę, że sytuacja na światowych rynkach paliw pozostaje nadzwyczajna. Jak mówił, podstawowym zadaniem Ministerstwa Energii od początku globalnego kryzysu cenowego i podażowego było zapewnienie nieprzerwanych dostaw paliw do Polski.
- Mimo wielu obaw, które były przedstawiane publicznie także przez przedstawicieli opozycji, paliwa w Polsce nie zabrakło i nie zabraknie. Mamy zakontraktowane dostawy. Są one realizowane w sposób absolutnie niezachwiany - zapewnił minister.
Dodał, że rząd nie planuje uruchamiania rezerw strategicznych.
Kontrola maksymalnych cen paliw
Ministerstwo analizuje również możliwość pojawienia się tzw. turystyki paliwowej, czyli przyjazdów kierowców z innych państw w celu zakupu tańszego paliwa. Zdaniem Motyki zjawisko to nie zagrozi jednak ciągłości dostaw ani dostępności paliwa na polskich stacjach.
Dodał, że przestrzeganie nowych regulacji będzie kontrolowane przez Krajową Administrację Skarbową. Kontrole mają obejmować zarówno stosowane ceny, jak i informacje prezentowane na pylonach stacji paliw.
- Krajowa Administracja Skarbowa będzie z pełną skrupulatnością pilnowała, by ta cena była stosowana i żeby na pylonach były odzwierciedlone ceny podawane w naszym obwieszczeniu - zapowiedział.
Minister energii: kierowcy mogą czuć niedosyt
Szef resortu energii przyznał, że mimo wprowadzenia pakietu kierowcy mogą nadal nie być usatysfakcjonowani poziomem cen.
- W tym globalnym kryzysie cen paliw kierowcy nadal mogą nie czuć się w pełni usatysfakcjonowani. Należy rozumieć to rozgoryczenie - powiedział.
Według Motyki zakres pomocy mógłby być większy, gdyby prezydent podpisał ustawę dotyczącą podatku od nadmiarowych zysków, zamiast kierować ją do Trybunału Konstytucyjnego.
- Ta decyzja pana prezydenta była umyciem rąk, wprost jak Piłat, i zrzuceniem odpowiedzialności na Trybunał, który oczywiście - naszym zdaniem - tą sprawą się nie zajmie - ocenił minister.