Ustawa o OKI ma na celu realizację jednego z priorytetów obecnego rządu, czyli rozwoju krajowego rynku kapitałowego.
Ustawa przewiduje zwolnienie aktywów zgromadzonych na Osobistych Kontach Inwestycyjnych z podatku od zysków kapitałowych, tzw. podatku Belki. Limit zwolnienia wyniesie 100 tys. zł w przypadku aktywów inwestycyjnych oraz 25 tys. zł dla środków oszczędnościowych.
Wszystkie aktywa zgromadzone na OKI i przekraczające limity mają być objęte nowym podatkiem od ich wartości. Rząd przekonywał, że podatek nie będzie przekraczał 1 proc. i miałby być wyliczany według szczegółowego algorytmu uwzględniającego dzienne wyceny, saldo wpłat i czas posiadania konta.
Rząd uważa, że wdrożenie OKI może spowodować, iż na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie trafi ok. 25 mld zł do 2030 r. i 74 mld zł do 2040 r.
Ponad 200 mld zł na kontach OKI
Z prognoz Biura Maklerskiego PKO BP wynika, że w pierwszym roku funkcjonowania OKI może otworzyć około 800 tys. osób. Po trzech latach liczba kont może wzrosnąć do 2,1 mln, a po pięciu latach do 2,8 mln. Łączna wartość zgromadzonych na nich aktywów może przekroczyć 100 mld zł w ciągu trzech lat oraz 200 mld zł po pięciu latach.
Analitycy przewidują, że początkowo na OKI będą trafiały głównie pieniądze przenoszone z lokat bankowych i innych form oszczędzania nieobjętych preferencjami podatkowymi. Posiadacze kont mogą najpierw wybierać bezpieczniejsze aktywa, takie jak obligacje, a z czasem przeznaczać większą część środków na zakup akcji.