Zrzeszający 300 tys. członków IF Metal domagał się od Tesli podpisania umowy zbiorowej, regulującej wysokość płac i warunki pracy. Strajk obejmował m.in. blokady w warsztatach Tesli, a odmowę obsługi firmy początkowo deklarowali w ramach solidarności pocztowcy oraz pracownicy portów.
Jak wyjaśnił Simon Petersson z IF Metal, zakończenie sporu jest konieczne, gdyż "nie ma już komu strajkować". Działacz podkreślił, że Tesla stosowała niespotykane w Szwecji od 100 lat metody zdławienia strajku, a członkowie związku zostali "wykupieni", czyli rozstali się z pracodawcą na satysfakcjonujących dla nich warunkach. Wysokości odpraw nie ujawniono. Według szwedzkiej agencji prasowej TT sprawa dotyczy 80 osób.
>>> Musk: to będzie największy budynek świata
"Sygnał ostrzegawczy" dla firm
Przedstawicielka Tesli na Szwecję, Maria Lantz, w oświadczeniu dla mediów wyraziła zadowolenie z zakończenia sporu. Lantz podkreśliła, że firma "zapewnia wszystkie obowiązujące w Szwecji standardowe warunki zatrudnienia".
Gazeta "Svenska Dagbladet" napisała w komentarzu, że "konflikt w Tesli zakończył się w najbardziej amerykański sposób, jaki tylko można sobie wyobrazić". "Powinien to być sygnał ostrzegawczy, że może być więcej firm technologicznych, które nie akceptują szwedzkiego modelu" - stwierdziła.
Strajk w szwedzkiej Tesli rozpoczął się w październiku 2023 r. i początkowo obejmował 120 członków IF Metal w różnych miastach i oddziałach firmy.