Sala balowa w Białym Domu ma kosztować 400 milionów dolarów - poinformował Reuters. Według administracji projekt ukończony jest w 65 proc.
Biały Dom zwrócił się do sędziów o zawieszenie wykonania orzeczenia sądu apelacyjnego na czas przygotowywania pełnego odwołania do Sądu Najwyższego.
"Niezbędne dla bezpieczeństwa narodowego"
Prawnicy Departamentu Sprawiedliwości w swoim wniosku powtórzyli argument Trumpa, że budowa sali balowej jest konieczna ze względów bezpieczeństwa. Powołano się przy tym na liczne próby zamachu na Trumpa - prawnicy opisali projekt jako "niezbędny z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego" - opisał Reuters.
"Sprawa ta dotyczy nadzwyczajnego i niezgodnego z prawem nakazu sądowego, który wstrzyma trwającą budowę zintegrowanego kompleksu wojskowego, w tym całkowicie zabezpieczonej sali balowej we wschodnim skrzydle Białego Domu, który jest niezbędny dla bezpieczeństwa narodowego" - napisali prawnicy cytowani przez Reutersa.
Wcześniejsza decyzja sądu
Sąd Okręgowy dla Dystryktu Kolumbii w orzeczeniu wydanym 7 sierpnia stosunkiem głosów 2 do 1 utrzymał w mocy postanowienie sądu niższej instancji nakazujące administracji wstrzymanie prac budowlanych na powierzchni.
"Decyzja o tym, czy należy wybudować ogromną salę balową, należy do Kongresu i nie jest sprawą, w której władza wykonawcza może działać na własną rękę" - napisał skład sędziowski.
Sąd apelacyjny wstrzymał wejście w życie swojego postanowienia na 14 dni, aby umożliwić administracji Trumpa zaskarżenie go przed Sądem Najwyższym.
Organizacja National Trust for Historic Preservation wniosła sprawę do sądu w zeszłym roku po tym, jak administracja zburzyła skrzydło wschodnie i rozpoczęła budowę sali balowej o powierzchni 90 tys. stóp kwadratowych (8360 metrów kwadratowych) bez uzyskania zgody Kongresu. National Trust nie odpowiedział od razu na prośbę Reutersa o komentarz.
Trump o sali balowej
Trump stwierdził, że projekt sali balowej jest koniecznością ze względów bezpieczeństwa, a w poście opublikowanym na początku tego miesiąca na platformie Truth Social nazwał tę budowlę "ośrodkiem wojskowym". Decyzję sądu określił jako "potworną" i motywowaną politycznie oraz stwierdził, że naraża ona jego samego, innych urzędników Białego Domu oraz odwiedzających na atak.
"Ta niesprawiedliwa decyzja musi zostać w całości uchylona przez Sąd Najwyższy" - napisał Trump. Dodał, że plan budowy sali balowej obejmuje schrony przeciwbombowe, zaplecze medyczne, zabezpieczenia przed dronami i pociskami oraz inne elementy zabezpieczeń, które "tworzą jedną wielką, kosztowną i bardzo złożoną całość".
W opinii sądu okręgowego stwierdzono, że argumenty dotyczące bezpieczeństwa narodowego "nie stanowią automatycznej karty zwalniającej z przestrzegania prawa".
Postanowienie sądu apelacyjnego nie zakazało na stałe budowy sali balowej, ale wstrzymało prace naziemne do czasu uzyskania przez administrację zgody Kongresu.
W minionym roku pod budowę sali balowej zburzono wschodnie skrzydło Białego Domu, które było historyczną siedzibą pierwszej damy i jej personelu. Trump zapowiada, że sala balowa zostanie otwarta we wrześniu 2028 roku, zapewnia, że zgromadził 400 mln dolarów na jej budowę, a środki pochodzą od darczyńców i od niego samego.