Gigafabryki sztucznej inteligencji mają być ogromnymi ośrodkami obliczeniowymi wyposażonymi w najnowocześniejsze, wysoko wyspecjalizowane układy scalone. Ich zadaniem będzie trenowanie kolejnej generacji technologii AI, w tym najbardziej zaawansowanych modeli językowych przetwarzających biliony punktów danych.
Inwestycja jest elementem unijnych działań na rzecz suwerenności technologicznej. Bruksela chce ograniczyć zależność Europy od zagranicznych dostawców usług chmurowych i układów scalonych, a jednocześnie zmniejszyć dystans dzielący ją od Stanów Zjednoczonych oraz Chin.
Europa chce powtórzyć sukces CERN-u
Plan budowy gigafabryk AI zapowiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podczas szczytu AI Action Summit w Paryżu w lutym 2025 roku. Celem inicjatywy ma być powtórzenie sukcesu laboratorium CERN w Genewie.
Projekt wzbudził duże zainteresowanie biznesu. Wstępną gotowość do przedstawienia propozycji zgłosiło 76 potencjalnych konsorcjów. W reakcji na zainteresowanie inwestorów oraz potrzebę odpowiedniego rozmieszczenia infrastruktury w całej Unii Komisja rozszerzyła pierwotny plan. Zamiast czterech lub pięciu mają powstać maksymalnie siedem gigafabryk.
Bruksela spotyka się jednak z krytyką za wielokrotne przesuwanie terminu rozpoczęcia programu. Zdaniem komentatorów opóźnienia podważają deklaracje o pilnej potrzebie dogonienia światowych liderów technologicznych.
Proces zamówień został podzielony na dwie kolejne fazy. Stopniowe podejście ma umożliwić rozwijanie europejskich mocy obliczeniowych przez następne sześć i pół roku.
Publiczne pieniądze pokryją jedną trzecią kosztów
Podział inwestycji na etapy wynika przede wszystkim z ograniczonej dostępności środków. Początkowo zakładano utworzenie funduszu o wartości 20 mld euro, jednak Komisja stopniowo ograniczała swoje zobowiązania finansowe.
Finansowanie publiczne ma pokryć około jednej trzeciej całej inwestycji. Pozostałe dwie trzecie zapewni sektor prywatny. Połowę środków publicznych ma wyłożyć Bruksela, a drugą połowę wspierające projekt państwa członkowskie.
W efekcie około pięciu mld euro ma pochodzić z budżetu unijnego, kolejne pięć mld euro od europejskich rządów, a około 20 mld euro od prywatnych inwestorów.
W obecnym budżecie Komisja może jednak zagwarantować tylko miliard euro. Pozostałe środki miałyby pochodzić z kolejnych Wieloletnich Ram Finansowych, które nadal są przedmiotem negocjacji między państwami członkowskimi.
- Nie możemy przesądzać decyzji w sprawie kolejnych WRF. Przekazaliśmy najlepsze szacunki, ile środków z następnych WRF moglibyśmy przeznaczyć na wsparcie drugiej fazy - powiedział wysoki urzędnik Komisji.
Polska chce gościć gigafabrykę AI
W zamian za wkład publiczny Unia Europejska i zaangażowane państwa otrzymają proporcjonalny udział w mocy obliczeniowej nowych ośrodków. Będą mogły przeznaczyć ją na wybrane projekty publiczne, instytucje badawcze oraz laboratoria sztucznej inteligencji.
Koszty operacyjne mają ponosić podmioty prywatne. Według przedstawicieli UE przedsięwzięcia muszą być finansowo samowystarczalne i rozwijać własne usługi komercyjne. Dostęp do infrastruktury potrzebnej do trenowania modeli AI pozostaje bowiem ograniczony i bardzo cenny.
Zainteresowanie ulokowaniem gigafabryki zgłosiło dziesięć państw: Niemcy, Włochy, Francja, Polska, Czechy, Dania, Finlandia, Grecja, Portugalia i Hiszpania. O projekty będą mogły ubiegać się zarówno pojedyncze kraje, jak i międzynarodowe konsorcja. Francja zapowiedziała już, że zamierza wystartować samodzielnie.
Tak duże inwestycje infrastrukturalne budzą jednak obawy, że przewagę uzyskają państwa członkowskie dysponujące najzasobniejszymi budżetami.
Europa nadal potrzebuje zagranicznych układów
Kolejnym problemem pozostaje uzależnienie Unii od zagranicznych producentów wyspecjalizowanych układów scalonych. Choć gigafabryki mają tworzyć suwerenną europejską infrastrukturę, Bruksela nadal potrzebuje technologii spoza UE.
Komisja podpisała memorandum o porozumieniu z trzema producentami układów: Nvidią, AMD i Qualcommem. W kryteriach oceny ofert uwzględniono również rozwiązania, które mają zapobiegać uzależnieniu od jednego dostawcy.
Doskonale zdajemy sobie sprawę, że chcemy budować europejskie zdolności, ale jednocześnie musimy przyznać, że potrzebujemy wykorzystywać sztuczną inteligencję już teraz. Chodzi więc o znalezienie właściwej równowagi - powiedział wysoki urzędnik UE.
Budowa wybranych gigafabryk ma ruszyć na początku 2027 roku. Ośrodki powinny rozpocząć działalność w połowie 2028 roku.