"Działania amerykańskiej administracji poważnie naruszają ważne porozumienia oraz prawowite interesy Chin. Nie mamy innego wyjścia, jak tylko podjąć niezbędne środki zaradcze, aby na nie odpowiedzieć" - oświadczył w środę rzecznik chińskiego ministerstwa handlu.
Pekin wprowadza nowe sankcje
Na listę sankcyjną trafiło siedem amerykańskich podmiotów, w tym laboratorium Compliance Testing oraz sześć instytucji oskarżanych o wspieranie restrykcji USA związanych z regionem Sinciang (m.in. Applied DNA Sciences). Obywatele i firmy w Chinach mają zakaz współpracy z tymi organizacjami.
Pekin zaostrzył też kontrolę eksportu dronów i ich kluczowych komponentów do USA. Wprowadzono wymóg indywidualnej weryfikacji każdego przypadku, co utrudni i wydłuży proces uzyskania licencji.
W ramach retorsji Pekin ponadto wstrzymał amerykańskim agencjom certyfikującym prawo do przeprowadzania inspekcji fabrycznych w procesie przyznawania obowiązkowej certyfikacji CCC (China Compulsory Certificate). Odebranie organizacjom z USA tych uprawnień odetnie tamtejszym producentom możliwość odnawiania certyfikatów.
Dopełnieniem chińskiego odwetu jest wszczęcie dochodzenia w sprawie importowanych drukarek i kopiarek, po raz pierwszy w historii powołując się na art. 41 ustawy o handlu zagranicznym. Ma ono ocenić ich wpływ na bezpieczeństwo narodowe Chin.
Krok ten - jak zwracają uwagę obserwatorzy - stoi w kontraście do krytyki Pekinu, który regularnie sprzeciwia się nadużyciu pojęcia "bezpieczeństwa narodowego" przy wprowadzaniu ograniczeń dotykających chińskie podmioty.
Wojna handlowa na linii USA - Chiny
Kroki te stanowią eskalację dwustronnego konfliktu celnego. W lipcu USA ograniczyły import zaawansowanych technologii z Chin, w tym czworonożnych i humanoidalnych robotów. Waszyngton wpisał też 40 podmiotów na czarną listę z powodu zarzutów o przymuszanie do pracy mniejszości ujgurskiej, co Pekin konsekwentnie odrzuca.
Ministerstwo handlu oceniło swoje działania jako "powściągliwe". Wezwało Stany Zjednoczone do wycofania obostrzeń i powrotu do negocjacji, ostrzegając przed kolejnymi retorsjami w razie utrzymania obecnego kursu.