Tuż po godzinie 7 czasu polskiego notowania ropy naftowej kształtowały się następująco:
- baryłka ropy West Texas Intermediate kosztowała na NYMEX w Nowym Jorku około 105 dolarów - wyżej o około 6 procent;
- brent na ICE na V była wyceniana po około 107 dolarów za baryłkę - wyżej o około 7 procent.
"Epicka Furia" i ostrzeżenie Trumpa
W nocnym orędziu, wygłoszonym ze środy na czwartek czasu polskiego, prezydent Trump mówił o postępach amerykańskiej operacji wojskowej w Iranie. - W ciągu czterech tygodni operacji "Epicka Furia" nasze siły zbrojne osiągnęły zdecydowane i przytłaczające zwycięstwa na polu bitwy - oświadczył prezydent.
Trump podkreślił, że Stany Zjednoczone są "blisko zrealizowania głównych celów strategicznych" operacji. Jednocześnie ostrzegł, że jeśli nie dojdzie do porozumienia, USA mogą zaatakować każdą z irańskich elektrowni "prawdopodobnie jednocześnie".
Czytaj też: Trump w orędziu: cofniemy Iran do epoki kamienia
Analitycy zwrócili uwagę, że w przemówieniu nie pojawiła się żadna wzmianka o zawieszeniu broni ani o dyplomatycznych próbach zakończenia konfliktu.
- Jeśli napięcia się nasilą lub wzrosną ryzyka dla żeglugi morskiej, ceny ropy mogą osiągnąć nowe maksima, gdy rynki zaczną uwzględniać potencjalne zakłócenia w dostawach - oceniła Priyanka Sachdeva, starsza analityczka rynkowa w Phillip Nova.
Podobnego zdania jest Claudio Galimberti, główny ekonomista Rystad Energy. Jego zdaniem "bez żadnej wzmianki o solidnym planie zawieszenia broni ani realnej ścieżce deeskalacji, rynki wciąż analizują wypowiedzi administracji".
Huśtawka nastrojów na rynku
Zagrożenia dla żeglugi w Zatoce Perskiej nasiliły się wraz z eskalacją konfliktu. "W środę tankowiec wynajęty przez QatarEnergy został trafiony irańskim pociskiem manewrującym w wodach Kataru" - poinformowało tamtejsze ministerstwo obrony.
Z kolei Szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) ostrzegł, że jeśli zakłócenia w dostawach się utrzymają, mogą one zacząć wpływać na gospodarkę Europy już w kwietniu. Jak dotąd kontynent był chroniony dzięki kontraktom zawartym przed rozpoczęciem wojny.
Wzrosty cen ropy nastąpiły po wcześniejszym, ponad jednodolarowym spadku obu głównych benchmarków, który miał miejsce przed telewizyjnym wystąpieniem Trumpa. Również poprzednia sesja zakończyła się spadkami.
- Zamierzamy dokończyć pracę i zrobimy to bardzo szybko. Jesteśmy już bardzo blisko - zapewnił prezydent, dodając, że armia USA niemal osiągnęła swoje cele w konflikcie, który jego zdaniem może zakończyć się w ciągu dwóch do trzech tygodni. Szczegółów jednak nie podał.
Źródło: Reuters, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock