Rok wcześniej Ryanair miał 390 mln euro zysku. Stratę w roku zakończonym w marcu tłumaczy 59-procentowym wzrostem kosztów paliwa oraz odpisaniem 225 mln euro z tytułu utraty wartości 30-procentowego pakietu akcji linii Aer Lingus.
Liczba pasażerów, które przewiózł w ubiegłym roku Ryanair, wzrosła jednak o 15 proc. do 58,5 mln osób. Przychody grupy wzrosły o 8,5 proc. do 2,94 mld euro.
Ryanair prognozuje, że zakończy obecny rok z 200-300 mln euro zysku - głównie dzięki tańszemu paliwu. - Dla tanich linii lotniczych czasy nigdy nie były lepsze. Mamy dużo niższe stopy procentowe, dużo mniej kosztują nas paliwo i samoloty, osłabił się dolar.
Przegranymi są natomiast British Airways, Lufthansa i Air France, które nawet w czasie kryzysu starają się podnieść ceny. No i przede wszystkim desperacko trzymają się opłat paliwowych, które są zupełnie nieuzasadnione, gdy ropa kosztuje 60 dolarów za baryłkę - uważa prezes firmy Michael O'Leary.
Źródło: TVN CNBC Biznes, pb.pl