Do zabójstwa doszło w mieszkaniu w jednym z bloków przy ul. Mickiewicza w Bielsku Podlaskim. Jak ustalili śledczy, Krystian Ż. zaatakował matkę nożem, zadając jej kilka ciosów w różne części ciała. Kobieta doznała licznych ran ciętych, kłutych i cięto-kłutych, w tym rany kłutej szyi w okolicy prawego ucha.
"Przyczyną śmierci stała się ostra niewydolność krążeniowo - oddechowa w przebiegu wstrząsu krwotocznego będącego następstwem mnogich, wielomiejscowych ran ciętych i kłutych" - przekazał w komunikacie prokurator rejonowy Adam Naumczuk.
Po zabójstwie Krystian Ż. zrobił zdjęcie zakrwawionej matki, a następnie opublikował je w mediach społecznościowych. W sieci zauważyły je sąsiadki kobiety. Próbowały nawiązać z nią kontakt, kiedy im się to nie udało, powiadomiły policję.
Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, znaleźli ciało kobiety. Niedługo później w rejonie sąsiedniej klatki zatrzymali jej syna. Miał przy sobie amfetaminę.
Przyznał się
Mężczyzna przyznał się zarówno do zabójstwa matki, jak i posiadania narkotyków. Nie potrafił jednak w logiczny sposób wyjaśnić, dlaczego zaatakował kobietę.
Jak przekazał prokurator Adam Naumczuk, Krystian Ż. leczył się psychiatrycznie. "Zdaniem biegłych lekarzy psychiatrów i psychologa w czasie popełnienia zarzucanych mu czynów miał całkowicie zniesioną zdolność rozumienia znaczenia czynów i zdolność kierowania swoim postępowaniem. Według ich oceny istnieje wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego kolejnego czynu zabronionego o wysokiej społecznej szkodliwości" - poinformował.
Śledztwo umorzone
W związku z opinią biegłych prokurator skierował do Sądu Okręgowego w Białymstoku, III Wydziału Karnego, wniosek o umorzenie śledztwa przeciwko Krystianowi Ż. oraz zastosowanie wobec niego środka zabezpieczającego w postaci pobytu w zakładzie psychiatrycznym.
O zastosowaniu środka zabezpieczającego zdecyduje sąd.