Około godziny 17 w poniedziałek 24 sierpnia tornado natarło na miejscowości położone na południu Francji, w tym na zamieszkiwaną przez około tysiąca osób wieś Pomas. Jak podała prefektura Aude, do zdarzenia doszło w czasie, gdy południowo-zachodnia Francja była objęta pomarańczowym alertem przed gwałtownymi burzami. We wtorek w miejscowości trwały prace porządkowe.
Nadejście potężnego żywiołu na nagraniu
Agencja Reuters opublikowała nagranie, na którym widać nadejście tornada ze środka jednego z domów. Na zewnątrz, za szybą, można zobaczyć latające meble ogrodowe oraz drewnianą szopę. Porywy wiatru są tak silne, że masywna, drewniana ława z łatwością jest podrywana w górę.
W budynku w pewnym momencie pęka szyba, rozpadając się na wiele kawałków. Na wideo widać też mężczyznę trzymającego się ramy okiennej, a w tle słyszymy krzyk kobiety.
Trąba powietrzna we francuskiej miejscowości. Relacje mieszkańców
41-letnia Vanessa, mieszkanka wsi dotkniętej skutkami tornada, opowiadała o strachu i szoku, jakiego doświadczyli świadkowie zdarzenia.
- Znaleźliśmy się w samym środku burzy. Wiedzieliśmy, że droga jest zablokowana i nie mogliśmy nic zrobić. Mówiliśmy sobie, że to już koniec, bo widzieliśmy, jak idzie prosto na nas (...). Nie wiedzieliśmy, co się stanie, to działo się tak szybko - opowiadała roztrzęsiona Vanessa. Kiedy żywioł ustał, wszędzie leżały połamane gałęzie, powalone drzewa i rzeczy porwane przez wiatr. - To prawdziwa apokalipsa. (...) Mieliśmy wrażenie, że jesteśmy w USA - opowiadała w rozmowie z Reutersem.
Inna mieszkanka, Melissa, w chwili nadejścia żywiołu starała się zaparkować samochód, w którym było także dziecko. - Schowało się pod kierownicą, między moimi nogami, a ja starałam się je chronić jak najlepiej. Myślałam, że umrę. Dziecko krzyczało, a kamienie latały na wszystkie strony. To była po prostu apokalipsa - opowiadała.
Tornado we Francji. Ranna ciężarna
Władze poinformowały o co najmniej 41 rannych osobach. 15 z nich musiało być hospitalizowanych, w tym ciężarna kobieta, na którą zawalił się jej własny dom. Około 2,8 tysiąca gospodarstw domowych zostało pozbawionych prądu. W wyniku załamania pogody uszkodzonych zostało 300 domów.
Dla mieszkańców, którzy nie mogli wrócić do swoich domów na noc, przygotowano miejsca schronienia. Jedno z nich uruchomiono w Pomas, a drugie w Limoux. Okolica, która została doświadczona przez żywioł, była patrolowana przez żandarmerię przez całą noc.
Burze zakłóciły transport
Burze, które przeszły nad południową Francją, miały poważny wpływ na transport, powodując opóźnienia pociągów, wymuszając zamknięcie dróg oraz prowadząc do odwołania lotów na lotniskach w Bordeaux, Marsylii, Nicei, Tuluzie oraz w położonym na północy Paryżu - poinformował minister transportu Philippe Tabarot.