Został skazany za zabójstwo z 1992 roku. Ofiara otrzymała cios nożem w brzuch. Obrońca złożył kasację

Policjanci zatrzymali go po tym, jak wyszedł do pracy (zdjęcie z sierpnia 2022 roku)
Białystok. Policjanci z Archiwum X zatrzymali 50-latka, który jest podejrzany o zabójstwo sprzed trzydziestu lat (materiał z 5.09.2022)

Do Sądu Najwyższego wpłynęła kasacja od prawomocnego wyroku 15 lat więzienia za zabójstwo, do którego doszło ponad 30 lat temu przy ulicy Żelaznej w Białymstoku. Według ustaleń, skazany 52-latek zadał 40-letniemu mężczyźnie cios nożem w brzuch. Sprawą zajmowali się policjanci z tzw. Archiwum X. 

Do zbrodni doszło w maju 1992 roku przy ulicy Żelaznej w Białymstoku. Śledztwo, które było wówczas prowadzone, po blisko roku ostatecznie zostało umorzone, bo - dysponując zebranymi wówczas dowodami - nie udało się ustalić sprawcy.

Wiosną 2022 roku - z inicjatywy Prokuratury Okręgowej w Białymstoku - sprawa trafiła do policjantów z tzw. Archiwum X Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, czyli zajmujących się zbrodniami sprzed lat, które nie zostały wyjaśnione, a ich sprawcy nie stanęli przed sądem. Tym razem wykorzystywano najnowsze metody badawcze, co doprowadziło do wytypowania osoby podejrzewanej o dokonanie zabójstwa.

Policjanci zatrzymali go po tym, jak wyszedł do pracy (zdjęcie z sierpnia 2022 roku)
Policjanci zatrzymali go po tym, jak wyszedł do pracy (zdjęcie z sierpnia 2022 roku)
Źródło: Podlaska Policja

Odbywał już karę 12 lat więzienia za zabójstwo swojej ówczesnej partnerki

Dzięki badaniom genetycznym oraz m.in. profilowaniu psychologicznemu ustalono potencjalnego sprawcę. To mieszkaniec Białegostoku, obecnie 52-letni, który odbywał już karę 12 lat więzienia za zabójstwo jego ówczesnej partnerki, dokonane dwa miesiące po zbrodni z maja 1992 roku.

ZOBACZ TEŻ: Powiedział, że matka miała do niego pretensje o nadużywanie alkoholu. Dlatego ją zabił. Dostał 18 lat więzienia 

Mężczyzna zatrzymany został pod koniec sierpnia 2022 roku. Wpadł w ręce kontrterrorystów na osiedlu Białostoczek chwilę po tym, jak wyszedł z pracy.

Sąd uznał, że sprawca działał z zamiarem ewentualnym

Prokuratura zarzuciła mu zabójstwo z zamiarem bezpośrednim. Według jej ustaleń, w czasie kłótni i szarpaniny zadał on ofierze cios nożem w brzuch. Wszystko działo się w grupie osób, które spotykały się i razem piły alkohol.

Sąd pierwszej instancji ocenił, że wina nie budzi wątpliwości, ale sprawca działał z zamiarem ewentualnym, a nie bezpośrednim zabójstwa. Do najważniejszych dowodów - oprócz opinii biegłego z zakresu genetyki i medycyny sądowej - zaliczył zeznania kilku osób oraz część wyjaśnień samego oskarżonego, złożonych już w powtórnym śledztwie. Chodzi o przyznanie się do zadania jednego ciosu nożem (oskarżony mówił o nagłym ataku na niego i konieczności obrony).

Mężczyzna był wcześniej skazany za zabójstwo partnerki (zdjęcie z sierpnia 2022 roku)
Mężczyzna był wcześniej skazany za zabójstwo partnerki (zdjęcie z sierpnia 2022 roku)
Źródło: Podlaska Policja

Doszło do zatarcia skazania za zabójstwo partnerki

Sąd skazał go na 15 lat więzienia na podstawie obecnego Kodeksu karnego, a nie przepisów obowiązujących wtedy, gdy doszło do tej zbrodni - jak kwalifikowała ją prokuratura. Wziął pod uwagę, że w ówczesnym kodeksie wciąż była zapisana i obowiązywała - choć nie była już wykonywana - kara śmierci, a w obecnym najwyższą możliwą karą za zabójstwo jest dożywocie. Wziął też pod uwagę, że doszło już do zatarcia skazania 52-latka za zabójstwo ówczesnej partnerki, co oznacza, że był on w tym procesie traktowany jako osoba niekarana.

Przed Sądem Okręgowym w Białymstoku prokuratura chciała w tej sprawie 25 lat więzienia, ale ostatecznie nie składała apelacji. Obrona wyrok zaskarżyła, chciała albo uznania, że oskarżony działał w warunkach obrony koniecznej i uniewinnienia, albo orzeczenia kary łagodniejszej.

W 1992 roku nie było wystarczających dowodów (zdjęcie z sierpnia 2022)
W 1992 roku nie było wystarczających dowodów (zdjęcie z sierpnia 2022)
Źródło: Podlaska Policja

Sąd wykluczył, że była to obrona konieczna

Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał wyrok w mocy. Ocenił, że sprawstwo i wina nie budzą najmniejszych wątpliwości, a wersja o przypadkowym ciosie nożem to jedynie linia obrony. Sąd wykluczył też możliwość przyjęcia, że był to przypadek obrony koniecznej, zwracał przy tym uwagę, że po zadaniu ciosu sprawca nie udzielił ofierze pomocy.

Jak wynika z informacji uzyskanej przez Polską Agencję Prasową w Sądzie Najwyższym, kasację od prawomocnego wyroku złożył obrońca skazanego. Termin rozpoznania sprawy nie został jeszcze wyznaczony.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: