Ponad 95 procent chorych pozbywa się HCV. Ale wielu wciąż nie zna diagnozy

bol brzucha shutterstock_2696238503
"Tymczasowa" wątroba uratowała jej życie. Pierwsza taka operacja na świecie
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
WZW C można dziś wyleczyć w ciągu 8 lub 12 tygodni. Terapia jest skuteczna także u osób z marskością wątroby, nowotworem, HIV czy po przeszczepie. Jednak wielu zakażonych nie korzysta z leczenia, bo przez lata nie wie o chorobie. Najczęściej mają 30-50 lat.
Kluczowe fakty:
  • Wyniki projektu EpiTer-2 potwierdzają, że wirusa HCV można skutecznie wyeliminować także u pacjentów, których uznawano za wyjątkowo trudnych do leczenia.
  • Leczenie HCV trwa dziś zaledwie 8 lub 12 tygodni. Na czym polega terapia?
  • W Polsce z aktywnym zakażeniem HCV może żyć nawet 150 tysięcy osób. Blisko co czwarty pacjent w chwili diagnozy ma już marskość lub raka wątroby. Co pomaga wykryć zakażenie wcześniej?
  • Więcej artykułów o podobnej tematyce znajdziesz w zakładce "Zdrowie" w tvn24.pl.

W Polsce z aktywnym zakażeniem wirusem HCV może żyć nawet 150 tys. osób. Część dowiaduje się o nim dopiero wtedy, gdy wątroba jest już poważnie uszkodzona. W Światowym Dniu Wirusowego Zapalenia Wątroby, obchodzonym 28 lipca, eksperci przypominają o badaniach.

Wyniki projektu EpiTer-2 potwierdzają, że wirusa można dziś skutecznie wyeliminować także u pacjentów, których jeszcze niedawno uznawano za wyjątkowo trudnych do leczenia. To jeden z największych na świecie programów oceniających skuteczność terapii HCV w codziennej praktyce klinicznej.

Projekt jest prowadzony nieprzerwanie od 2015 roku przy wsparciu Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych. Uczestniczą w nim 22 ośrodki z całej Polski, a obserwacjami objęto dotąd tysiące chorych. Zebrane dane stały się podstawą blisko 50 publikacji naukowych.

Leczenie WZW C skuteczne u ponad 95 proc. chorych

Badacze analizowali przede wszystkim wyniki leczenia nowoczesnymi doustnymi lekami działającymi bezpośrednio na wirusa HCV, nazywanymi terapiami DAA. - Wyniki projektu EpiTer-2 jednoznacznie pokazują, że terapie DAA charakteryzują się bardzo wysoką skutecznością i korzystnym profilem bezpieczeństwa, również w grupach pacjentów, które jeszcze niedawno uznawano za szczególnie wymagające - mówi dr Michał Brzdęk z Collegium Medicum Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach i Kliniki Gastroenterologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Do tych grup należą między innymi osoby starsze, pacjenci z cukrzycą, padaczką, zaburzeniami psychicznymi, niewydolnością nerek, zakażeniem HIV lub chorobą nowotworową. Leczenie okazuje się skuteczne również u chorych z zaawansowaną marskością, żylakami przełyku oraz po przeszczepieniu narządów. - W większości tych przypadków odsetek trwałej eliminacji wirusa przekracza 95 proc. Potwierdza to, że czynniki dawniej ograniczające możliwości leczenia nie stanowią już istotnej bariery w osiągnięciu sukcesu terapeutycznego - wyjaśnia dr Brzdęk.

Trwała eliminacja oznacza, że po zakończeniu terapii we krwi pacjenta nie wykrywa się materiału genetycznego HCV. Taki wynik uznaje się za wyleczenie zakażenia. Zdaniem eksperta określenie "pacjent trudny do wyleczenia" w dużej mierze straciło dziś wcześniejsze znaczenie. Podeszły wiek, choroby współistniejące czy nawet zaawansowane uszkodzenie wątroby nie powinny być powodem odkładania terapii. - Im wcześniej wyeliminujemy wirusa, tym większa jest szansa na zahamowanie dalszego uszkodzenia wątroby i uniknięcie groźnych powikłań - zaznacza.

Samo usunięcie wirusa nie zawsze oznacza jednak koniec kontroli lekarskich. Osoby, u których rozwinęła się już marskość, także po skutecznej terapii powinny pozostawać pod regularną obserwacją i wykonywać badania w kierunku raka wątrobowokomórkowego.

Nowoczesna terapia HCV trwa 8 lub 12 tygodni

Jeszcze kilkanaście lat temu terapia przewlekłego zakażenia HCV opierała się na interferonie, czyli białku pobudzającym komórki organizmu do uruchamiania mechanizmów hamujących namnażanie wirusa. Leczenie trwało wiele miesięcy, powodowało liczne działania niepożądane, a jego skuteczność zależała między innymi od odmiany wirusa, stopnia zaawansowania choroby oraz indywidualnych cech pacjenta. Część chorych w ogóle nie mogła rozpocząć terapii, u innych nie udawało się osiągnąć trwałej odpowiedzi.

Wprowadzenie leków DAA całkowicie zmieniło sytuację. - Obecnie terapia WZW C trwa tylko 8 lub 12 tygodni, polega na zażywaniu jednej lub trzech tabletek dziennie i jest bardzo dobrze tolerowana przez pacjentów - mówi prof. Dorota Zarębska-Michaluk, kierowniczka Zakładu Chorób Zakaźnych i Alergologii Collegium Medicum UJK.

Jak dodaje, przez ponad 10 lat stosowania DAA żaden z jej pacjentów nie przerwał leczenia z powodu działań niepożądanych - Po latach leczenia interferonem było nam trudno uwierzyć, że terapia WZW C może być lekka, łatwa i przyjemna. I tak wysoce skuteczna - wskazuje ekspertka.

Wirus HCV przenosi się przede wszystkim przez kontakt z zakażoną krwią. Do zakażenia może dojść między innymi podczas zabiegów wykonywanych niewłaściwie wysterylizowanym sprzętem, korzystania ze wspólnych igieł i strzykawek, a także podczas wykonywania tatuaży lub zabiegów kosmetycznych w warunkach niespełniających zasad bezpieczeństwa.

Rzadziej wirus przenosi się podczas kontaktów seksualnych lub z matki na dziecko. Nie można się nim natomiast zakazić przez podanie ręki, przytulanie, wspólne jedzenie ani używanie tych samych naczyń.

HCV długo nie daje objawów. Problemem jest wykrywanie

Największym wyzwaniem pozostaje wykrywanie zakażeń. HCV może przez wiele lat nie powodować charakterystycznych objawów, dlatego część chorych trafia do lekarza dopiero po rozwoju marskości albo raka wątroby.

Eksperci szacują, że w Polsce z aktywnym, przewlekłym zakażeniem żyje około 130-150 tys. osób. Znaczna część nie została jeszcze zdiagnozowana i nie jest objęta opieką medyczną. - Jak wykazało badanie EpiTer-2, zakażenia HCV występują aktualnie najczęściej wśród osób w wieku 30-50 lat, a więc takich, które powinny jeszcze mieć dużo do zaoferowania w swoim życiu rodzinie, społeczeństwu i państwu - mówi prof. Robert Flisiak z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, koordynator projektu. Jak zaznacza, blisko jedna czwarta tych pacjentów w chwili rozpoznania ma już marskość albo raka wątroby. To oznacza ryzyko pogorszenia jakości życia i jego skrócenia.

Skuteczna terapia zwykle zatrzymuje dalszy rozwój choroby, ale nie zawsze może cofnąć uszkodzenia, do których już doszło. Dlatego tak ważne jest wykrycie zakażenia na wczesnym etapie. Od nieco ponad roku badanie w kierunku HCV można wykonać w ramach programu "Moje zdrowie". Zdaniem prof. Flisiaka powinno z tej możliwości skorzystać jak najwięcej osób.

WZW C jest jedną z nielicznych przewlekłych chorób zakaźnych, które można dziś całkowicie wyleczyć. Potrzebny jest jednak pierwszy krok: test. Jego wynik może otworzyć drogę do krótkiej terapii i zapobiec marskości, rakowi wątroby oraz przedwczesnej śmierci.

Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: