|

Sepsa nie tylko pustoszy organizm, może straumatyzować jak wojna. Oto historie pacjentów

Problemy pacjentów z sepsą nie kończą się na wypisie ze szpitala
Problemy pacjentów z sepsą nie kończą się na wypisie ze szpitala
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Magda zachorowała na sepsę jako 13-latka. Ze szpitala wyszła po dwóch miesiącach, ale nie oznaczało to końca jej problemów. Podobnie było u Sławomira, młodego policjanta, któremu powrót do zdrowia zajął trzy lata. Tak zwany "zespół poseptyczny" dotyka około połowy pacjentów, którzy przeżyli dramatyczny stan związany z zakażeniem. Artykuł dostępny w subskrypcji

- Pacjentom po sepsie często zarzuca się, że za bardzo skupiają się na sobie i nadmiernie wsłuchują w ciało. Wmawia się im hipochondrię i nerwicę, podczas gdy te osoby bardzo cierpią miesiącami, a nawet latami - mówi dr n. med. Konstanty Szułdrzyński, specjalista w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii oraz chorób wewnętrznych, zastępca dyrektora ds. medycznych Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA w Warszawie.

Tak zwany "zespół poseptyczny", czyli post-sepsis syndrome, obejmuje szereg dolegliwości, zarówno psychicznych, jak i fizycznych, które mogą utrzymywać się miesiącami, a nawet latami. Dotyka około połowy pacjentów, którzy przeżyli sepsę, czyli ciężką, zagrażającą życiu nadmierną reakcję organizmu na zakażenie.

Pozostało 89% artykułu
Czytaj także: