Zamknęli lotnisko przez "niezidentyfikowane obiekty". Samolot do Wilna zawrócił do Warszawy

Samolot PLL LOT zawrócił do Warszawy
Lotnisko Chopina (wideo ilustracyjne)
Źródło wideo: Tomasz Zieliński / tvnarszawa.pl
Źródło zdj. gł.: Radek Pietruszka/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Samolot wykonujący rejs z Warszawy do Wilna zawrócił w niedzielę na Lotnisko Chopina. Litewski port lotniczy został zamknięty z powodu pojawienia się "niezidentyfikowanych obiektów" w przestrzeni powietrznej.

O problemach pasażerów podróżujących w niedzielę do stolicy Litwy poinformował rzecznik Polskich Linii Lotniczych LOT Krzysztof Moczulski. "Z powodu zamknięcia lotniska w Wilnie w związku z obecnością niezidentyfikowanych obiektów w przestrzeni powietrznej samolot SP-LIO, wykonujący rejs LO771, zawraca do Warszawy" - przekazał.

Początkowo zapowiedział, że zarówno dzisiejszy rejs do Wilna jak i rejs powrotny zostają odwołane, a pasażerowie polecą kolejnymi dostępnymi połączeniami.

Zapis lotu LO771 z Warszawy do Wilna
Zapis lotu LO771 z Warszawy do Wilna
Źródło zdjęcia: Flightradar24.com

Planowo maszyna wystartowała z Okęcia o 11.45. Zwykle przelot z Warszawy do Wilna trwa około 43-49 minut. Z zapisu lotu dostępnego w serwisie Flightradar24.com wynika, że samolot został zawrócony, gdy zbliżał się do polsko-litewskiej granicy.

Opóźnione połączenia

Około godziny 13 rzecznik LOT-u przekazał, że lotnisko w Wilnie zostało ponownie otwarte. Zapowiedział, że pasażerowie dotrą dziś do stolicy Litwy, lecz muszą liczyć się z opóźnieniem.

Dodał, że rejs powrotny LO772 również zostanie zrealizowany.

Odwołany alarm

Agencja Reuters podała, że powodem zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Litwą było podejrzenie obecności drona. Operacje lotnicze na lotnisku w Wilnie zostały wstrzymane na 38 minut.

W odpowiedzi poderwane zostały myśliwce NATO z bazy w Szawlach na północy Litwy, gdzie w ramach misji Baltic Air Policing stacjonują włoskie siły powietrzne.

Jak poinformowało Litewskie Krajowe Centrum Zarządzania Kryzysowego, alarm powietrzny został odwołany, gdy myśliwiec NATO dokonał sprawdzenia przestrzeni powietrznej. Okazało się, że niezidentyfikowanym obiektem było stado ptaków.

W komunikacie litewskich służb podkreślono, że ślady jakie pozostawiają ptaki i drony mogą wyglądać podobnie we wstępnych odczytach radarowych.

Źródło: tvnwarszawa.pl, Reuters
Czytaj także: