RSV groźny dla najmłodszych i najstarszych, grypa dla wszystkich. Jak się chronić?

Wcześniak hospitalizowany z powodu zakażenia RSV
Dwumiesięczny chłopczyk z RSV w ciężkim stanie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: archiwum Fundacji Koalicja dla wcześniaka 
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Przed nami szczyt sezonu grypowego - przewiduje sanepid. Eksperci apelują o ostrożność w kontaktach oraz przypominają, że wciąż warto się zaszczepić. W najbliższych tygodniach rosnąć też może liczba zakażeń wirusem RSV. Takie sygnały płyną już m.in. z województwa wielkopolskiego. Ten patogen jest szczególnie niebezpieczny dla niemowląt i seniorów.

Dane z "Raportu o chorobach zakaźnych", udostępnianego przez Centrum e-Zdrowia wynika, że w drugim tygodniu tego roku w kraju notowano 67,5 zakażeń grypą na 100 tys. mieszkańców. To o połowę mniej, niż rok temu w analogicznym czasie. Największy szczyt zakażeń grypą przypadł natomiast w ubiegłym sezonie na czwarty i piąty tydzień roku, czyli okres od 20 stycznia do 2 lutego - notowano wówczas powyżej 360 zakażeń na 100 tys. osób.

Szczyt sezonu grypowego: przełom stycznia i lutego

- Przed świętami mieliśmy więcej zakażeń wirusem grypy [powyżej 109 zakażeń na 100 tys. osób w okresie 15-21 grudnia  - red.] i dotyczyło to głównie dzieci do piętnastego roku życia. Potem nastąpił, jak co roku, spadek, bo dzieci przestały chodzić do szkół, a teraz liczba ta znowu rośnie. Szczytu sezonu grypowego spodziewamy się na przełomie stycznia i lutego - komentuje dla tvn24.pl Marek Waszczewski, rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Obecnie dominuje wariant K grypy (H3N2), który został zidentyfikowany w grudniu 2025 roku. - Jest on nowym wariantem i nie wszystkie organizmy są na niego przygotowane. Wiemy więc, że będzie więcej zakażeń, ale na razie nie ma powodów do paniki. Trzeba o siebie dbać i warto jeszcze się zaszczepić - radzi Waszczewski.

Z danych Centrum e-Zdrowia wynika, że przeciwko grypie zaszczepiło się w tym sezonie ponad 2,2 mln osób (w poprzednim - niespełna 1,7 mln osób). - To nadal poniżej 6 procent populacji. W USA szczepi się ponad 70 procent osób. Mimo wszystko, liczba ta znacząco wzrosła względem poprzedniego sezonu, pewnie dzięki temu, że te szczepienia są dostępne w aptekach i bezpłatne dla niektórych grup. Najchętniej szczepią się seniorzy - mówi rzecznik GIS.

Bezpłatnie szczepionka przeciw grypie dostępna jest dla dzieci po ukończeniu 6. miesiąca życia do 18 lat, osób w wieku 65 lat i więcej oraz kobiet w ciąży i połogu. Na 50-procentową refundację mogą liczyć dorośli w wieku 18-64 lat. Z 50-procentową odpłatnością dostępna jest dla dorosłych w wieku 60 lat i więcej szczepionka wzmocniona - z wysoką dawką antygenów.

RSV groźny - zwłaszcza dla najmłodszych i najstarszych

W ubiegłym roku od stycznia do lutego rosła liczba zakażeń wirusem RSV. Apogeum przypadło na ósmy tydzień roku, czyli okres od 17 do 23 lutego. W tym roku, na początku stycznia w całym kraju notowano 3 zakażenia RSV na 100 tys. mieszkańców, czyli o połowę mniej, niż rok temu.

Znaczną tendencję wzrostową w porównaniu z poprzednim sezonem infekcyjnym notuje się natomiast już w województwie wielkopolskim. Rzeczniczka poznańskiego sanepidu, Cyryla Staszewska informuje, że w okresie od 1 do 15 stycznia tylko w tym regionie wirusa RSV wykryto u 112 chorych, w tym 10 hospitalizowano. Rok wcześniej, w analogicznym okresie w tym regionie wykryto go u 70 osób, z czego 2 pacjentów trafiło do szpitala.

- RSV jest groźny przede wszystkim dla osób starszych i niemowląt. U najmłodszych, w 95 procent przypadków zakażenie kończy się hospitalizacją, u osób starszych obawiamy się głównie powikłań. Dla osób stosunkowo młodych lub zdrowych nie jest to aż taki problem - komentuje Marek Waszczewski.

Jak czytamy na prowadzonej przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego Państwowy Zakład Higieny - Państwowy Instytut Badawczy stronie Szczpienia.info, RSV czyli syncytialny wirus oddechowy jest powszechnym wirusem atakującym układ oddechowy. Wirus przenosi się drogą kropelkową lub przez ręce i przedmioty zanieczyszczone wydzieliną z dróg oddechowych osób chorych.

Najczęstszym powikłaniem zakażenia RSV jest zapalenie oskrzelików (małe dzieci) i zapalenie płuc. Po przechorowaniu może utrzymywać się nadwrażliwość oskrzeli.

"RSV jest najczęstszą przyczyną zapalenia oskrzelików i płuc u dzieci w wieku poniżej 1 roku życia. Trudno przewidzieć które niemowlę zachoruje na RSV. Najważniejszym czynnikiem ryzyka ciężkiego przebiegu jest wiek dziecka, to że urodziło się w trakcie, krótko przed lub w trakcie sezonu RSV" - podaje portal.

"U osób z osłabionym układem immunologicznym, w tym osób starszych, z chorobami płuc, serca lub chorujących na cukrzycę zakażenie RSV może prowadzić do ciężkiego przebiegu choroby wymagającego hospitalizacji. RSV może powodować ciężkie choroby układu oddechowego wymagające nawodnienia tlenowego lub dożylnego. Jeśli stan jest wystarczająco poważny, może być konieczna intubacja, aby pomóc w oddychaniu" - czytamy na stronie Szczepienia.info.

Jak przed RSV zabezpieczyć niemowlęta, a jak seniorów?

Jak wskazuje biuro prasowe Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych, nie tylko seniorzy są narażeni na zakażenie wirusem RSV i powikłania z nim związane. Jest to również zagrożenie dla kobiet w ciąży. Specjaliści zalecają przyszłym matkom szczepienie pomiędzy 32. a 36. tygodniem ciąży (szczepionka jest refundowana), co nie tylko może je ochronić, ale również zapewnia odporność noworodkom. "Szczepienie kobiet w ciąży przeciw wirusowi RSV przynosi podwójną korzyść, ponieważ zabezpieczamy w ten sposób kobietę ciężarną, jak i płód, ale też noworodka na pierwsze 6 miesięcy jego życia" - przekazuje cytowany na stronie internetowej OPZCI prof. dr hab. n. med. Mirosław Wielgoś, konsultant krajowy ds. perinatologii.

W tvn24.pl pisaliśmy we wrześniu, że druga metoda ochrony najmłodszych przed groźnym zakażeniem polega na podaniu niemowlętom przeciwciała monoklonalnego. W ramach tzw. starego programu lekowego - w postaci paliwizumabu. To tradycyjny farmaceutyk, który w przeciwieństwie do szczepionki służy do biernego uodpornienia. Działa jedynie przez 30 dni, wymaga podania od 3 do maksymalnie 5 dawek (koszt jednej dawki to około 5000 zł), a jego dostępność jest ograniczona do specjalistycznych ośrodków (ok. 72 poradni neonatologicznych w Polsce). W ramach programu lekowego stosuje się go u dzieci urodzonych przed 33. tygodniem ciąży, dzieci z dysplazją oskrzelowo-płucną (w drugim roku życia) oraz maluchów z wadami serca i przewlekłymi chorobami płuc, takimi jak mukowiscydoza.

Problem w tym, że objęte refundacją paliwizumabu wcześniaki i dzieci z grupy ryzyka stanowią zaledwie 1,5 proc. populacji niemowląt.

W Polsce zarejestrowana jest też nowsza postać przeciwciała monoklonalnego - nirsevimab. Zapewnia ochronę na pół roku, a podaje się go raz na sezon. Jest znacznie tańszy niż stare przeciwciało (ok. 2000 zł za dawkę na cały sezon). - Takie przeciwciało można by było podać wszystkim niemowlętom, nie tylko wcześniakom czy grupom ryzyka, co jest już praktykowane w około 30 krajach. Na przykład Hiszpania odnotowała dzięki temu 90 proc. spadek hospitalizacji niemowląt związany z RSV - mówiła w rozmowie z naszą reporterką Elżbieta Brzozowska, wiceprezeska fundacji Koalicja dla wcześniaka.

Szczepienia przeciwko RSV są w Polsce w pełni refundowane dla osób w wieku powyżej 65 lat, a częściowo - dla osób w wieku 60-64 lat.

Źródło: tvn24.pl, PAP
Autorka/Autor: Piotr Wójcik
Czytaj także: