Jak przekazała synoptyk tvnmeteo.pl Arleta Unton-Pyziołek, w piątek Polska pozostanie w obszarze obniżonego ciśnienia, pod wpływem zatoki niżowej, której korzenie sięgają północnej Europy i Atlantyku.
O poranku aura w kraju była pochmurna, z większymi przejaśnieniami obecnymi jedynie na Dolnym Śląsku oraz Warmii i Mazurach. Najwyraźniejsze opady deszczu, do 3-5 litrów na metr kwadratowy, rozciągały się nad: wschodnim Pomorzem, Podlasiem oraz Wyżyną Śląską, Ziemią Łódzką i Lubelszczyzną.
Mapa opadów. Tutaj może mocniej padać
Synoptyk wyjaśniła, że w ciągu dnia nad krajem będzie się przemieszczał słabo aktywny front atmosferyczny. Wyjątkiem będą jedynie regiony północno-wschodnie Polski, gdzie zaznaczy się wpływ aktywniejszego frontu i uwięzionego nad Rosją niżu, w tak zwanej kropli chłodu. Taki układ baryczny przełoży się na duże zachmurzenie w całym kraju oraz większe opady na północnym wschodzie - tłumaczyła.
W piątek zachmurzenie w całym kraju będzie duże, ale można liczyć na przejaśnienia. Miejscami wystąpią przelotne opady deszczu do 1-5 l/mkw. Jedynie dla północnego wschodu prognozowany jest bardziej obfity deszcz. Jego suma może wynieść do 10-15 l/mkw. To, jak strefy opadów mają sunąć nad krajem, przedstawia poniższa animacja.
>>>CZYTAJ TEŻ: Zmiana czasu na zimowy 2026. Kiedy przestawiamy zegarki?
Poprawa pogody na horyzoncie
W programie "Wstajesz i wiesz" prezenter tvnmeteo.pl Tomasz Wasilewski przekazał, że po mokrym i pochmurnym piątku w weekend czeka nas chwila odpoczynku. Już w sobotę dzień przyniesie więcej słońca i wyższe wartości na termometrach, do 21 stopni Celsjusza. Od niedzieli czeka nas natomiast babie lato, a w przyszłym tygodniu termometry lokalnie mogą pokazać nawet 25 stopni.
- Dzisiaj jest epilog tej niedobrej pogody, pochmurnej, mokrej i chłodnej - przekazał. - Oby ten piątek pogodowo minął i będzie naprawdę dużo, dużo lepiej - dodał.