Taka rana może skończyć się amputacją. Na co powinny uważać osoby z cukrzycą?

AdobeStock_982092596
Diabetolożka dr Olga Turowska o cukrzycy
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: stock.adobe.com
Latem osoby z cukrzycą są szczególnie narażone na urazy stóp. Chodzenie boso po plaży czy rozgrzanym chodniku może skończyć się raną, którą trudno wyleczyć. Eksperci ostrzegają - brak bólu nie oznacza, że wszystko jest w porządku. To może być pierwszy objaw neuropatii i rozwijającej się cukrzycowej choroby stóp.

Co czwarty pacjent z cukrzycą w ciągu życia doświadczy owrzodzenia stopy, a nawet 250 tysięcy osób w Polsce zmaga się obecnie z raną w przebiegu cukrzycowej choroby stóp. Eksperci ostrzegają: lato i chodzenie boso po plaży to moment, kiedy najłatwiej zauważyć albo właśnie przeoczyć pierwsze objawy zaburzeń czucia. Wakacyjne urazy często nie bolą, ale ich konsekwencje bywają dramatyczne.

Neuropatia, pierwszy etap cukrzycowej choroby stóp

Cukrzycowa choroba stóp to jedno z najpoważniejszych powikłań u diabetyków. Uszkodzenia nerwów, czyli neuropatia, powodują, że pacjent może nie odczuwać temperatury, urazu czy drobnego skaleczenia. W efekcie nawet niewielkie uszkodzenie skóry może w krótkim czasie przekształcić się w poważne owrzodzenie.

Okres wakacyjny sprzyja sytuacjom, w których objawy neuropatii stają się bardziej widoczne. Pacjenci chodzą boso po plaży, wchodzą do chłodnej wody, spacerują po nagrzanym piasku. Brak możliwości odróżnienia temperatury wody od temperatury piasku, brak wyraźnego odczucia podłoża pod stopą czy brak bólu mimo drobnego urazu to sygnały alarmowe, które powinny skłonić do pilnej konsultacji lekarskiej.

Jak pisaliśmy niedawno w tvn24.pl, cukrzycowa choroba stóp wymaga szybkiej reakcji. Kluczowe są diagnostyka, ocena ukrwienia, leczenie zakażenia, odciążenie stopy, chirurgiczne opracowanie rany, specjalistyczna pielęgnacja i stała kontrola diabetologiczna. Problem zaczyna się wtedy, gdy pacjent trafia do systemu za późno albo krąży między placówkami. Jedna zajmuje się cukrzycą, druga raną, trzecia naczyniami, czwarta zakażeniem. W tym czasie rana się pogłębia, infekcja postępuje, a amputacja zaczyna wyglądać jak najprostsze rozwiązanie terapeutyczne.

Cukrzyca. Na czym polega?
Cukrzyca. Na czym polega?

- W cukrzycy brak bólu nie oznacza bezpieczeństwa. Zaburzenia czucia są jednym z pierwszych objawów rozwijającej się cukrzycowej choroby stóp. Jeśli pacjent nie potrafi stopą odróżnić temperatury wody od temperatury piasku, powinien niezwłocznie zgłosić się do lekarza. U diabetyka nie ma błahych ran na stopie. Każda zmiana skórna wymaga oceny, ponieważ opóźnienie leczenia może prowadzić do poważnych powikłań, w tym amputacji - zaznacza dr n. med. Przemysław Lipiński, Prezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Ran.

Specjaliści podkreślają, że to nie jest zadanie dla jednego lekarza ani jednej poradni. Potrzebny jest zespół, który działa szybko, wspólnie i według jasno określonej ścieżki. Dane z polskiego pilotażu programu leczenia cukrzycowej choroby stóp pokazują, że właśnie taka organizacja opieki może radykalnie zmienić rokowanie pacjentów. W programie wzięło udział 430 chorych zagrożonych amputacją. Aż 97 proc. z nich uniknęło utraty kończyny.

Rany, które powstały latem, leczy się jesienią

Eksperci podkreślają, że wiele poważnych owrzodzeń diagnozowanych jesienią ma swoje źródło w drobnych urazach wakacyjnych. Zlekceważone otarcie, pęknięcie skóry czy oparzenie gorącym piaskiem mogą stać się punktem wyjścia do infekcji.

Śmiertelność pacjentów z cukrzycowym owrzodzeniem stopy wynosi około 30 proc. w okresie pięciu lat, a wśród osób po amputacji aż 60 proc. umiera w ciągu 5 lat. To pokazuje, że problem nie dotyczy wyłącznie jakości życia, ale również przeżycia pacjentów.

- Każde, nawet niewielkie uszkodzenie skóry u pacjenta z cukrzycą powinno być traktowane poważnie. Cukrzycowa choroba stóp rozwija się często bez bólu, dlatego pacjenci nie zgłaszają się do lekarza na wczesnym etapie zmian. Tymczasem szybka diagnostyka i właściwie prowadzona terapia pozwalają uniknąć poważnych powikłań, w tym amputacji. Kluczowe znaczenie ma systemowa organizacja opieki oraz jasno określona ścieżka postępowania z pacjentem. Wczesne rozpoznanie i skierowanie chorego do wyspecjalizowanego ośrodka decyduje o rokowaniu - podkreśla dr hab. med. Beata Mrozikiewicz Rakowska, wiceprezeska Polskiego Towarzystwa Leczenia Ran. Tymczasem, jak mówią eksperci, jesienią leczą rany, które powstały latem.

Profilaktyka raz w roku to minimum

Specjaliści przypominają, że każdy pacjent z cukrzycą powinien co najmniej raz w roku przejść kontrolne badanie stóp - ocenę czucia, ukrwienia oraz stanu skóry. W przypadku osób z rozpoznaną neuropatią badania powinny być wykonywane częściej.

- Wczesne wykrycie zaburzeń czucia to moment, w którym możemy realnie zmienić przebieg choroby. Pacjenci często nie łączą braku odczuwania temperatury czy podłoża z poważnym zagrożeniem, a to jeden z pierwszych objawów neuropatii. Jeżeli na tym etapie wdrożymy odpowiednie postępowanie, możemy zapobiec rozwojowi owrzodzeń i infekcji. Problem polega na tym, że wielu chorych trafia do systemu dopiero wtedy, gdy zmiany są już zaawansowane. Dlatego tak ważna jest edukacja pacjentów oraz regularna kontrola stóp u każdego chorego na cukrzycę - mówi dr n. med. Adam Węgrzynowski, Członek Zarządu Polskiego Towarzystwa Leczenia Ran.

Eksperci są zgodni – wczesne rozpoznanie i profilaktyka to najlepsza ochrona przed dramatycznymi skutkami cukrzycowej choroby stóp. Lato to czas, kiedy warto szczególnie zwrócić uwagę na sygnały, które wysyła organizm. Każda zmiana skórna na stopie powinna być oceniona przez lekarza, a unikanie chodzenia boso to proste, ale bardzo skuteczne zabezpieczenie.

Skuteczne leczenie wymaga wyspecjalizowanej opieki

Dane z pilotażowego programu leczenia cukrzycowej choroby stóp, którym objęto 430 pacjentów zagrożonych amputacją, pokazują, że przy właściwie zorganizowanej, interdyscyplinarnej opiece aż 97 proc. chorych uniknęło utraty kończyny. Wyniki te potwierdzają, że kluczowe znaczenie ma nie tylko świadomość pacjentów, ale także dostęp do wyspecjalizowanych ośrodków leczenia cukrzycowej choroby stóp.

- Tworzenie wyspecjalizowanych ośrodków musi iść w parze z przygotowaniem wykwalifikowanej kadry. Bez systemowego podejścia i potwierdzonych umiejętności personelu nie ograniczymy liczby amputacji - zauważa dr n. med. Przemysław Lipiński.

Polskie Towarzystwo Leczenia Ran prowadzi Program Certyfikacji umiejętności lekarzy i pielęgniarek w zakresie leczenia ran trudno gojących się. Celem programu jest potwierdzenie rzeczywistych umiejętności klinicznych oraz przygotowanie personelu medycznego do pracy w modelu interdyscyplinarnym.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: